Enigmatic: „Nadchodzi renesans nurtu progressive-house”

fot. archiwum Be Kolektiv
News
Enigmatic: nadchodzi renesans nurtu progressive-house

Bardzo cieszą kolejne dobre wieści z polskiego poletka progressive- czy organic-house. Nie tak dawno CREAM w obszernym wywiadzie wychwalał polskich producentów progresywnych, a dziś piszemy o świeżych EP-kach Enigmatica. Reprezentant Poznania – Mariusz Czarniak opowiedział nam również o tym, jak jego muzyka odbierana jest zagranicą, o współpracy ze Skarbami oraz... okładkach release'ów labelu Melody of The Soul.

Enigmatic i jego marzycielski, hipnotyzujący styl

Enigmatic to artysta pochodzący z północy Polski, którego trudno zaszufladkować. Podczas gdy w polskich klubach króluje głównie techno, on podąża swoją indywidualną ścieżką, kierując się ku progresywnym rytmom. W swoich produkcjach łączy melodyjne barwy, organic-house, ale także deep, progressive i downtempo. Jak sam podkreśla: „moimi produkcjami potrafię przenieść w niezwykły i wyjątkowy świat”.

Jego marzycielski, hipnotyzujący styl został dotąd doceniony przez tak renomowane wytwórnie jak Radiant, Traum Schallplatten, Hoomidaas czy nasze rodzime Otake Records. Jego tracki są grane przez takich przedstawicieli światowej sceny jak Hernan Cattaneo, Sébastien Léger, Eelke Kleijn, Lost Desert, Igor Marijuan, Nora En Pure oraz Frankey & Sandrino.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Styczniowe premiery we współpracy ze Skarbami

Enigmatic może pochwalić się w styczniu dwoma premierowymi wydawnictwami: 7 stycznia wydał wraz ze Skarbami singiel o nazwie Merkury.

Enigmatic & Friends w rosyjskim Melody of The Soul

Tymczasem już niebawem, bo 28 stycznia w rosyjskim labelu Melody of The Soul ukazuje się EP-ka Enigmatic & Friends.

Składa się ona z pięciu utworów, a każdy z nich zahacza o gatunek organic-house, tyle że w dosyć charakterystycznym lekko progresywnym stylu.

Artyści, którzy współtworzyli z Enigmatikiem ten materiał to Skarby, Musco Yoga oraz Lintu.

Płyta ma już wsparcie u takich DJ-ów jak Hernan Cattaneo, Nick Warren, Sebastien Leger, Lost Desert, Eelke Kleijn, David Hohme.

Z okazji tych premier zapytaliśmy Enigmatica o kilka szczegółów.

Enigmatic: nadchodzi renesans nurtu progressive-house

Kluby, jakie ukształtowały Enigmatica

Artur Wojtczak: Jakie kluby ukształtowały twój gust jako ravera i producenta?

Enigmatic: Dosyć ciężko wypowiedzieć mi się w kwestii klubów pod względem kształtowania mojego gustu muzycznego jako odbiorcy i producenta, ponieważ miały one dosyć nieznaczny wpływ na to, w którą stronę poszedłem, tworząc swoją muzykę. Niemniej bardzo dobrze wspominam poranki na patio w warszawskiej Nowej Jerozolimie oraz aftery nad Brzegiem Wschodnim w Poznaniu. Te miejsca szczególnie kojarzą mi się z bardzo dobrym klimatem, przepełnionym uśmiechniętymi ludźmi pełnymi pozytywnego vibe’u oraz lecącymi wspólnie do lajtowych kawałków, które wbrew pozorom potrafią rozbujać parkiet dużo bardziej niż niejeden techno banger.

Współpraca z labelami i mocny zagraniczny support DJ-ski

Wydawały cię takie labele jak Traum Schallplatten czy Radiant. Miałeś support Hernana Cattaneo i Eelke Kleijn, a jak to jest z Polską? Jacy polscy DJ-e grają twoje produkcje?

Muszę przyznać, że nie mogę narzekać na brak wsparcia na naszej rodzimej scenie – z tego, co mi wiadomo, to moje produkcje grają tacy zawodnicy jak Sebastian Oscilla w swoich audycjach dla Ibiza Global Radio, TOM45, Ane, CREAM czy Marika Srbinovska oraz Edwin z prężnie działającego kolektywu Deep Depot. Wydaje mi się, że również ekipa Deep In My Soul ze Szczecina lubi te kawałki, ponieważ ostatnio dostałem od nich info, że Merkury idealnie łączy się z nową produkcją artysty Tagavaka, wydaną nakładem Anjunadeep. Ostatnio super niespodziankę zrobili mi także panowie z ekipy Orion Orient, poświęcając większą część swojej audycji Mirage na łamach radia Off Kraków właśnie naszej najnowszej EP-ce. Otrzymaliśmy również informację, że nasze numery będą grane przez Radio Kampus oraz Polskie Radio Czwórka, a więc jak widać, trochę tego jest. Bardzo cieszę się z tego, że coraz więcej polskich artystów sięga po nasze produkcje oraz że liczba odbiorców w tych gatunkach tak rośnie, ponieważ daje nam to solidnego kopa do działania i motywuje do dalszej pracy.

Remix dla CREAMa

Nie tak dawno rozmawiałem z czołowym reprezentantem naszej sceny – CREAMem – artystą, który znany jest bardziej za granicą, aniżeli w Polsce. Z czego wynika ten fakt oraz czy to prawda, że przygotowałeś dla niego jakiś świeży remix swego autorstwa?

Wydaje mi się, że na taki stan rzeczy składa się kilka czynników… Pierwszym jest to, że jeżeli wydaje się muzykę w nieco większych wytwórniach, to standardem jest to, że trafia ona wtedy do tak zwanych „promo pooli”, czyli na platformy, z których reprezentanci różnych wytwórni oraz DJ-e mogą pobierać utwory przedpremierowo, zostawiając w zamian swoje recenzje oraz ewentualną informację, czy mają zamiar te utwory zagrać. W Polsce bardzo mało artystów korzysta z takich platform, co przekłada się na to, że nawet nie mają świadomości o tym, że nasze rodzime produkcje tam trafiają. Drugim jest to, w jakich gatunkach dani artyści tworzą – wydaje mi się, że akurat progressive-house w naszym kraju został na parę dobrych lat wręcz wyparty przez inne gatunki, a co za tym idzie, ciężko było go promować, podczas gdy za granicą miał się przez cały ten czas bardzo dobrze. Na szczęście powoli można zaobserwować powrót tego gatunku w naszym kraju do łask, a osobiście wierzę w to, że niedługo nadejdzie jego renesans – zresztą tak samo jak w przypadku kilku innych gatunków, które przez jakiś czas były gdzieś na uboczu. Trzecim aspektem jest to, że niektórzy artyści wypierają od siebie myśl o promocji i twierdzą, że tym powinien zająć się ktoś inny (oczywiście nie mówię tego w kontekście CREAMa, bo Krzysiek akurat działa na tej płaszczyźnie bardzo prężnie). Przykro mi, ale realia są takie, że dopóki sam nie wymyślisz pomysłu na siebie, a Twój materiał nie przebija się swoim wyjątkowym poziomem ponad setki, o ile nie tysiące innych świetnych produkcji, które wychodzą codziennie, to niestety nie ma co liczyć na to, że ktoś nas wypatrzy i zajmie się naszą promocją – w sumie to nawet, gdyby ten materiał bardzo wybijał się swoim poziomem, to i tak bez odrobiny szczęścia mogłoby to być bardzo trudne. Sam na początku nieco borykałem się na naszej scenie ze swoim głównym gatunkiem, czyli organic-house – jest to muzyka dosyć lekka w brzmieniu, a z drugiej strony dużo szybsza niż downtempo i tak zwane „orienty” – wydaje mi się, że przez to promotorzy nie do końca wiedzieli, na jakie sloty czasowe mogą wrzucić takiego artystę podczas imprezy w klubie – jednym z błędów w tym przypadku jest postrzeganie artysty tylko i wyłącznie poprzez pryzmat jego produkcji, a niekoniecznie jego setów. Często spotykałem się z tym, że osoby bookujące mnie były zaskoczone tym, że w moich setach oprócz organicznych brzmień pojawiały się także progressive, melodic-house czy nawet melodic-techno (o ile nie wykraczało to poza koncept imprezy). W końcu nieważne w jakim gatunku się obracasz – ważne, czy potrafisz to dobrze opowiedzieć i zabrać ludzi w podróż. Odnośnie remixu dla CREAma – to prawda – mój remix dla niego czeka już w swojej kolejce na wydawnictwo i ukaże się już na początku lutego nakładem naszej rodzimej wytwórni Deepersense prowadzonej przez CJ Arta. Myślę, że będzie to małe zaskoczenie dla słuchaczy, którzy kojarzą już styl moich produkcji, ponieważ tym razem poszedłem w połączenie progresywnych brzmień i… afro!

Muzyka i… okładki labelu Melody of The Soul

Rosyjski label Melody of The Soul to jeden z bardziej znanych na rynku organic-house i progressive. Jak do nich trafiłeś i jak będzie wyglądać promocja EP-ki?

Od około dwóch lat dobieram wytwórnie, w których chcę wydawać nie tylko na podstawie ich „poziomu”, ale również na podstawie tego, jakie okładki zapewniają swoim wydawnictwom – robię to, ponieważ moim marzeniem jest wydrukować kiedyś wszystkie te okładki w wysokiej jakości i zrobić sobie w swoim studio kolorową ścianę pełną różnych historii, które będą wiązały się właśnie z nimi. Od samych chłopaków tworzących wytwórnię Melody of the Soul zbierałem dosyć regularne supporty swoich utworów, a po tym, gdy zobaczyłem jak piękne oprawy graficzne zapewniają swoim wydawnictwom wiedziałem już, że będę chciał u nich wydać. Co zabawne, to chłopacy odezwali się do mnie pierwsi poprzez media społecznościowe z zapytaniem, czy nie chciałbym przygotować dla nich materiału – pech jednak sprawił, że ich wiadomość trafiła do folderu „inne”, gdzie przeleżała parę miesięcy (śmiech). Na szczęście pewnego razu odwiedziłem ten zakątek i trafiłem na ich zaproszenie, a jego efektem jest właśnie nadchodzące wydawnictwo. Jeśli chodzi o promocję EP-ki, to oprócz wspomnianych supportów od artystów i rozgłośni radiowych zaplanowane mamy również release party, które odbędzie się 12/02/2022 w House Szkolna w Poznaniu, na które już teraz serdecznie zapraszam!

Współpraca ze Skarbami

Skarby to bardzo lubiany i dość popularny artysta w naszym kraju. Jak przecięły się wasze drogi producenckie? Są jeszcze jakieś inne plany na współpracę?

Tomka miałem okazję poznać równo rok temu podczas supportowania go we wrocławskim klubie Transformator – pamiętam, że kończył wtedy swój występ kawałkiem, który idealnie pasował do początku mojego seta, a więc przejście wyszło nam wtedy bardzo gładko, a to zawsze dobry znak. Po samej imprezie poznał nas ze sobą Michał Plis, czyli założyciel Be Kolektiv i dobra dusza, która często widzi, których ludzi warto ze sobą zapoznać – jak widać, tak było też tym razem! Przez ostatni rok sporo rozmawialiśmy na temat produkcji i wymienialiśmy się pomysłami, a pierwszym owocem naszej współpracy jest utwór Nektar, który został wydany nakładem ostatniego albumu Tomka. Błękit to mój alternatywny alias, pod którym tworzę nieco inną muzykę od tej, z której jestem znany jako Enigmatic:

Od tamtego czasu regularnie gadamy i działamy nad nowym materiałem, a już teraz mogę zapowiedzieć, że możecie spodziewać się od nas w nadchodzącym sezonie kilku niespodzianek, ponieważ pracujemy między innymi nad plażową wersją przepięknego utworu z lat 60.

Wiemy, gdzie są najlepsze imprezy. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →