VIDNO: „Zawsze ciągnęło mnie na Wschód, muzycznie i kulturowo”

700
Wywiad
VIDNO: „Zawsze ciągnęło mnie na Wschód, muzycznie i kulturowo”

Płocki producent VIDNO, czyli Jakub Sawicki od dawna zaznacza swą obecność na polskiej scenie. Odpowiedzialny m.in. za projekt AUDIOBAR, ostatnio więcej produkuje i wydaje, o czym nam opowiedział.

W wywiadzie VIDNO zdradza początki płockiej sceny, wpływ festiwalu Audioriver na scenę elektroniczną i szczegóły swoich nowych EPek, wydawanych m.in. w… Moskwie.

VIDNO – Płock, Technomania i początki

Artur Wojtczak: W tym roku – jak mi powiedziałeś – mija 25 lat odkąd słuchasz techno? Co najbardziej zmieniło się w tej muzyce przez ten czas?

VIDNO: Zdecydowanie dostęp do muzyki jest najbardziej zauważalny. Pożyczane kasety, potem płyty CD czy pierwszy winyl zakupiony w warszawskich podziemiach to piękne wspomnienia, ale też ukazujące jak się zmieniał muzyczny nośnik.

Kolejna sprawa – jakość eventów w naszym kraju to „lata świetlne”, gdybym miał porównać te czasy. Myślę, że nie mamy się teraz czego wstydzić. Elektronika to bardzo obszerny temat, ale na przestrzeni lat chyba dla mnie to co najmniej czwarty boom na techno. Zmiana pokoleniowa jest dla mnie zauważalna.

Twój muzyczny gust kształtowała m.in. lokalna audycja radiowa Technomania. Czego dziś słucha Płock?

Tak. 1994 rok to moja pierwsza styczność z elektroniką. Audycja prowadzona przed Tr 72 i Commando to moje korzenie. Przyjaciel „gramofoniarz” AkaOne to też mój pierwowzór.

Czego dziś słucha Płock… ? Myślę, że to, co prezentuje lokalna scena i to, co każdy z nas złapie poza nią. Z mojej strony staram się w klubie prezentować różnorodne style muzyczne, żeby każdy mógł się edukować. Przekrój deep,  tech po techno chyba odpowiada naszej publice    patrząc na zapełniony parkiet. (śmiech)

W jakich miejscach stawiałeś swoje pierwsze kroki jako raver, a potem DJ?

Pierwsze rave’y to lata 90.: imprezy Technomanii w Płocku, ale i nie tylko: Mosir, Atlanta, Snake, 26, Amsterdam i kilka innych. Początek 2000 to już podróże po kraju czy też na berlińska Love Parade. Chyba 2003 to moje pierwsze grania w Lisiej Jamie, Przyjaciele, Zachęta, Forma. Kilka lat przerwy i na dobre wróciłem w 2012 roku.

VIDNO – Audioriver, Audiobefore, Audiobar

Rok 2003 to istotna zmiana na scenie twojego miasta: w Płocku lokuje się festiwal Astigmatic – później zwany Audioriver. Czy można zaryzykować stwierdzenie, że ta impreza spopularyzowała techno na lokalnej scenie?

Zdecydowanie największy wpływ na kształtowanie mojego gustu muzycznego – ale nie tylko –  miał festiwal Astigmatic, Femev, a dziś Audioriver. „Wyłowiłem” style czy też artystów, o których nie miałem pojęcia. Uważam, że spopularyzował i wzmocnił nie tylko lokalną scenę, ale miało to przełożenie na cały kraj.

Skąd wziął się pomysł na projekt Audiobar?

Od wielu lat odbywały się aftery pofestiwalowe początkowo w Formie, potem w Domu Muzyki funkcjonowąły Audiobefory. W 2013 roku spontanicznie rozstawiłem gramofony przed Zachętą i grałem przez ponad 8 godzin w trakcie trwania Audioriver. Ku mojemu zdumieniu zebrał się pokaźny tłum! Trema niesamowita, ale serce mocniej zabiło.

Powtórzyłem w sierpniu granie przed Zachęta, nazwałem wydarzenie Audiobar. To był strzał w dziesiątkę. Ludzie skojarzyli moje granie w trakcie festiwalu.  Po rozmowie z szefem klubu dostałem wolną rękę na organizację przyszłorocznego Audiobaru. W międzyczasie poznałem dwóch DJ-ów: Dante Deets i Erdal Mauffa. W dosłownie moment się zrozumieliśmy muzycznie i postanowiliśmy założyć kolektyw, a także wypromować pomysł jako niezależną imprezę towarzysząca. Sama promocja siebie, zapraszanych artystów to jedno,  ale hasłem przewodnim było zapełnienie muzycznie czasu wszystkim festiwalowiczom w ciągu dnia. Jak się później okazało, zdobyliśmy drugie miejsce w Munoludach 2014 jako Miejscówka Roku w całym kraju. Nie mogliśmy lepiej sobie tego wymarzyć.

Dziś to nie tylko inicjatywa, kolektyw, miejsce czy event, ale paczka wielu przyjaciół zaangażowanych z pasji i miłości do muzyki. 

VIDNO – produkcje i plany

Twoja debiutancka EPka producencka to był Oz na Default Position z Londynu. Jaki był odbiór tego wydawnictwa?

Totalne zaskoczenie wśród wielu. Mnóstwo osób mi gratulowało odwagi, ciężkiej pracy. Niektórzy nie wierzyli, że wyjdę poza didżejowanie i przejdę do produkowania. Poczułem się doceniony. To chyba jedno z najprzyjemniejszych uczuć. Samorealizacja i spełnianie się jest ważne, a tu jeszcze wylądowałem w labelu z jednym z moich idoli, czyli Sebastianem Mullaertem (Minilogue). Nagroda była podwójna. Wysyłając demo po świecie w życiu nie myślałem, że się uda.

Właśnie zostałem poproszony o numer na kompilację artystów z Default Position. Cieszę się bardzo, ciekawe grono producentów się tam pojawi…

W tej chwili pracujesz nad remiksem dla AKME…

AKME to świetny partner do rozmowy na każdy temat, a także mamy zbieżne poglądy życiowe i muzyczne. Szykuje EPkę i poprosił mnie o remiks. Nie będę może zdradzał gdzie, bo to jego materiał. Remiks jest skończony, więc poczekajmy…

Wcześniej  pojawiłeś się też w stołecznym labelu OTAKE Records za sprawą kompilacji Music Solidarity obok Tomasza Guiddo i Raidho oraz robiłeś remiks na winyl Zeu5a. Jakieś nowe plany z tym wydawnictwem?

Co do OTAKE Records, coś się może wydarzy, ale to też zostawię to na inną rozmowę. Niech Piotrek Bejnar się wypowie! (śmiech)

VIDNO – rzut uchem na Wschód

Rozmawiamy tuż przed premierą twojej nowej EPki w labelu Suprematic Sounds z Moskwy. Jak tam trafiłeś i czego spodziewać się po tych nagraniach?

Poprzez Facebooka poznałem pewnego Rosjanina –  producenta Dawn Razor, byłem akurat w trakcie rozsyłania demo po całym świecie i zorientowałem się, że wydał w labelu, w którym bardzo chciałbym się pojawić. Podesłałem materiał, szef się do mnie sam odezwał, bardzo spodobały mu mu się trzy numery.

EPka jest spójna i różni się stylowo od poprzednich materiałów. Suprematic to label, gdzie dystrybutorem jest Proton, ale też jest bardzo dużą platformą muzyczna. Zawsze też ciągnęło mnie na Wschód, muzycznie i kulturowo. Mocno przesiewam scenę rosyjską a do niedawna rumuńską czy ukraińską. Nie chciałbym się określać muzycznie nigdy, zawsze powtarzam, że gram i produkuję szeroko, ale słucham jeszcze szerzej – o ile czas pozwala. Bardzo możliwe, że to nie jedyna EPka, która się ukaże w tym roku na Wschodzie …

Jakie inne plany na przyszłość?

W drodze są projekty z Zeu5em, Erdal Mauffem i Skofem. Każdy będzie na czymś innym polegał. Sporo się wydarzy do końca do roku, stay tuned!

VIDNO – parkietowe TOP3

Jakie są twoje trzy ulubione klasyki klubowe wszechczasów, które wciąż działają na parkiecie?

Jest tego całe mnóstwo, zależy jaki charakter eventu, ale chyba kiedy wyjmuję płytę w trakcie najlepszego czasu  imprezy, to ze starych klasyków największą „robotę robią”:

Deetron – Starblazer

Dosem – Beach Kisses (Joris Voorn green mix)

Tiefschwarz – On Up