Dixon – Live At Robert Johnson Volume 8

Recenzje

Info

Data wydania:
2011/09/12
Ocena:
Wytwórnia:
Artysta:
Wystarczy rzut ucha na choćby ‘Off Limits 2’ czy ‘Temporary Secretary’ by przekonać się, że Dixon w materii kompilacji radzi sobie doskonale. Ale to, co udało mu się uzyskać na ósmej części serii ‘Live At Robert Johnson’ przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie przesadzę, gdy stwierdzę, że jest najlepszym miksem sygnowanym przed Steffena Berkhahna. Tym bardziej przykro, że ta płyta stanowi nie tylko podsumowanie rzeczonej serii, ale jest także ostatnim tego typu wydawnictwem w karierze Dixona.
Krążek startuje bardzo spokojnie. Triada złożona z utworów P. Éladana, Ursuli Bogner i Dominique pozwala gładko odpłynąć. Po wyciszonym, upojonym romantycznym nastrojem ‘He said’ jesteśmy gotowi na ponad 70 minut wspaniałych muzycznych doznań. Rozpoczyna się wędrówka przez lekkie, nieinwazyjne utwory oscylujące na pograniczu deepu, abstraktu i leftfieldu, którym wtóruje house’owy cień. To cecha charakterystyczna setów tego DJa – Dixonowi nie zależy jedynie na prezentacji ulubionych numerów, które przy okazji do siebie pasują. Ważniejsze jest dla niego opowiedzenie za ich pomocą spójnej, wciągającej historii, w której wszystkie części są równoważne. 
Delikatne, lejące się z głośnika dźwięki koją, czemu sprzyjają również transparentne przejścia między kolejnymi przenikającymi się numerami. Kiedy do głosu powoli zaczyna dochodzić nieśmiały beat, wciąż mamy do czynienia ze stylowym, odprężającym klimatem. Dopiero pod koniec zaczynają dominować energetyczne rytmy w stylu znanego ‘Envision’ autorstwa Osunlade – tu w remiksie Ame. Oczywiście stały punkt programu w postaci editów autora jest również obecny na krążku, dzięki czemu jest bardziej atrakcyjny i osobisty.
To wszystko składa się na mocno absorbujący miks, będący wizytówką Dixona. Twórca postanowił skupić się teraz na produkcji własnej muzyki i graniu imprez. Z jednej strony szkoda, ale z drugiej żegna się z tą działką kariery w wielkim stylu. To jedna z tych płyt, które miło posłuchać jako idealny rozbieg na wieczór lub po prostu przyjemnie spędzić z nią czas samemu. Warto mieć w swojej kolekcji. 
Tekst: Paweł Wójcicki


Dixon – Live At Robert Johnson Vol.8 by Live At Robert Johnson

Polub muno.pl na Facebooku:

Tracklista

01. P. Éladan – Morgenthal (Dixon Edit)
02. Ursula Bogner – 2 Ton
03. Dominique – He Said
04. Hauschka – Wonder
05. Barnt – Collection (Dixon Edit)
06. Agoria – For One Hour (feat. Scalde)
07. Hatikvah – Big Mind
08. Kenton Slash Demon – Daemon (Axel Boman Dub Remix / Dixon Edit)
09. Cologne Tape – Render 2 (Magazine Edit)
10. Mark E – Call Me (Dixon Edit)
11. Roman Flügel – Dishes & Wishes
12. Bruno Gauthier – Existing Reality
13. Osunlade – Envision (Âme Remix / Dixon Edit)
14. Todd Terje – Snooze 4 Love

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →