Selekcja: Makez dla Muno.pl. Idole? Max Graef i Four Tet. Guilty pleasure? Kalkbrenner

484
Wywiad
Makez

Tym razem do Selekcji zaprosiłem gości z Amsterdamu. Zarówno w swoich nagraniach, jak i wyborach, Makez pokazują jak szeroki jest ich wachlarz inspiracji.

PRZESUŃ W PRAWO DO WERSJI ANGLOJĘZYCZNEJ
FOR ENGLISH SLIDE RIGHT

Makez. Debiut, czyli sukces

Po raz pierwszy o duecie Makez (oryginalnie zapisywane jako „Makèz”) pisałem przy okazji ich wydawniczego debiutu dla Heist Recordings, wytwórni należącej do Detroit Swindle. Materiał spotkał się z uznaniem m.in. ze strony Setha Troxlera czy Kerriego Chandlera. Nic dziwnego zatem, że Kees van ‚t Klooster Jan-Willem Mulder poszli za ciosem.

Makez zapowiadają Elevation EP

Po sukcesie EPki Different Plantes, mieszkający w Amsterdamie didżeje i producenci szykują kolejną nowość. Elevation EP, nagrana dla oficyny Lets Play House, to potwierdzenie ogromnego potencjału duetu. Dwa dotychczas opublikowane numery, Merlot i Melting, to kompromis między klasyką house’u a nowoczesną, minimalistyczną, lecz niesamowicie taneczną elektroniką. Łącznie na Elevation EP znajdzie się pięć utworów. Oficjalna premiera materiału nastąpi 28 lutego. Warto przypomnieć, że w portfolio Lets Play House znajdziemy nagrania od DJ Boringa, Tanzlife czy BICEP.

Przy okazji nadchodzącej premiery, nie mogłem odmówić sobie przyjemności, by zaprosić Willema i Keesa do udziału w Selekcji. Makez są kolejnym przykładem artystów, którzy inspiracji szukają daleko poza muzyką elektroniczną. Wśród ich wyborów znajdziemy artystów tworzących r’n’b, soul czy rap. To, co najciekawsze, znajdziecie poniżej.

Makez – od D’Angelo do Kalkbrennera. Selekcja:

Ostatni utwór/album, który kupiłeś:

Kees: Właśnie kupiłem repress klasycznego albumu, który każdy powinien mieć w swojej kolekcji – D’angelo – Voodoo. Powiem szczerze, że to mój ulubiony krążek, jaki kiedykolwiek powstał.

Willem: Niedawno w moje ręce trafiła bardzo przyjemna EPka z 2004 roku, a mianowicie Clone – Amplified Orchestra Vs. Dexter. Jest tu sporo funku, który pokazuje swoją brudną, basową twarz. Ciężko jest nie dać się ponieść… ale odważcie się! Sprawdźcie Getting it (2 Brownies & a bassline instrumental remix).

Pierwszy utwór/album, który kupiłeś:

Willem: Kolejny klasyk, czyli Daft Punk – Alive 2007. Gdy byłem nastolatkiem, ten album sprawił, że zamarzyłem o graniu na żywo. Cieszę się, że dziś mogę powiedzieć, że tak się stało! Zagraliśmy swój pierwszy live act w Claire, podczas Amsterdam Dance Event w ubiegłym roku. Jesteśmy niesamowicie wdzięczni, że mogliśmy wystąpić na żywo zanim Claire zostało zamknięte.

Kees: Dr. Dre. – The Chronic. Mój starszy kuzyn dał mi kopię tej płyty, gdy miałem siedem lat. Oczywiście nie miałem pojęcia o czym oni nawijają, ale wszystkie teksty zapamiętywałem fonetycznie.

Utwór, który nigdy nie opuszcza Twojej torby z płytami/pendrive’a:

Willem: Lood – Shout-N-Out (feat. Donell Rush) [The DJ Dub]. Acapella w intro robi robotę!

Kees: Jamie 326 & Cratebug – Hit It N Quit It. Gramy tę piosenkę od tak dawna, jak tylko pamiętam i nie starzeje się ani trochę. Świetny przykład na to, co przepotężny wokal może zrobić z parkietem.

Ulubiony utwór grany do znudzenia na początku kariery:

Todd Terje – Ragysh. Wciąż to kochamy. Te syntezatory, euforyczny vibe, epicki breakdown… Magia! Mamy świetne wspomnienia z tym numerem. Np. granie podczas setu na plaży, na Vrijland Festival w Amsterdamie lub o 7 rano w berlińskim Wilde Renate.

Utwór, który jest w stanie poderwać najbardziej oporny tłum:

Felix Da Housecat – Frankie Meets Pauline. To genialny edit pierwowzoru, który nagrał Frankie Knuckles, ze zniewalającym wokalem na szczycuie. Znaleźliśmy go dzięki kanałowi House of Disco na YouTube, który założył Magnier. Zawsze działa!

Ulubiony utwór, który grasz w ciągu ostatnich 2-3 miesięcy:

Wersja „The basement dub” naszego numeru Merlot, który znalazł się na ostatniej EPce Elevation, wydanej przez Let’s Play House. To zabawne, gdyż stworzyliśmy tę edycję jakiś czas temu i gramy ją do tej pory. Cały czas tłum szaleje!

Utwór ulubionego producenta:

Willem: Mam wielu ulubionych producentów. Ale teraz wskażę remiks piosenki Caribou Melody Day autorstwa Four Teta. Jestem w innym świecie, gdy to słyszę. Te wokale są obłędne! Ten numer to świetny przykład koncepcji, że „mniej znaczy wiecej”. Ogromne wrażenie przy użyciu zaledwie kilku instrumentów.

Kees: Jednym z artystów, którzy naprawdę mnie ukształtowali, jest Max Graef. Słuchałem mnóstwo jego muzyki. Weźmy utwór Zitze. Sposób, w jaki Max łączy dźwięki instrumentów w tej rozmytej i ciepłej mieszance wciąż jest dla mnie inspirujące.

Ulubiony utwór na otwarcie setu:

HNNY – Mys. To wczesne nagranie tego utalentowanego dla Let’s Play House. Jesteśmy wielkimi fanami jego twórczości. Ten numer to świetny starter, który nadaje setowi przyjemnego vibe’u.

Ulubiony utwór na zamknięcie setu:

The Black MadonnaExodus. Słynny rework piosenki The Joubert Singers, Stand on the Word. To także prawidzwie garage’owo-rajski klasyk . Zobaczcie, jak zamknęliśmy tym numerem set w Loft.

Utwór na powrót z imprezy nad ranem:

Na takie momenty stworzyliśmy sobie całą, prywatną playlistę na Spotify, ponieważ zdarzają się one zbyt często. Nazywamy to „Wegdromen”, co po niderlandzku znaczy „sen na jawie”. Jeden utwór, który umieścilibyśmy na samym szczycie listy, gdyby tylko był dostępny w Spotify, to prawidziwy klejnot: Pepe Bradock – Deep Burnt.

Utwór celebrujący poranek bez kaca:

Willem: Mos Def – Umi Says

Kees: Sly And The Family Stone – If You Want Me To Say

Utwór, na którego prośbę o zagranie akurat się zgodziłeś:

Haha! Nie tak dawno, Kees i jego dziewczyna świętowali swoje urodziny. Wobec wielu pań i ich requestów prosto z parkietu, musieliśmy nieco improwizować… Zagraliśmy ten jeden klasyk: Amerie – One Thing (Danny Krivit edit). Danny Krivit to prawdziwy czarodziej reworków!

Guilty pleasure, którego nie masz oporów, by grać:

Willem: Pamiętam, gdy grałem Paula KalkbrenneraSky and Sand na czwartym secie tego samego dnia, w czasie Kingsday. To narodowe święto. Przy braku snu i po wielu drinkach z okazji urodzin króla, ten utwór doprowadził do emocjonalnego, pijanego (emo-pijanego) i szczególnie pięknego momentu na imprezie w The Undercurrent.

Kees: Indeep – Last Night A DJ Saved My Life. Klasyka parkietów, z którą nie ma co dyskutować. Swoją drogą, Jackmaster zrobił świetny edit tego utworu.

Trzy utwory, które definiują moją selekcję:

Perdu – Sacramento (Makez Remix)

Cobblestone Jazz – Dump Truck

Moodymann – Tribute

Album, który lubisz, a który nie ma nic wspólnego z tym, co grasz lub tworzysz:

Willem: Wierzymy, że jesteśmy inspirowani przez wszystko to, czego słuchamy. Nieważne, czy w świadomie lub nie. Teraz wybrałbym nagranie, które dał mi Frits Wentink. To bardzo limitowana, wydana tylko na winylu EPka, którą nagrał z wokalistką Loes Jongerling dla wytwórni Mary Go Wild. Downtempo, duszny, pozbawiony bitów, klimatyczny wibe. Organy Rhodesa połączone z piękną partią wokalną. Mary Go Wild wydało także świetną książkę z okazji 25 lat muzyki house w Niderlandach. Ciekawa lektura dla wszystkich house’o-headów.

Kees: Jordan Rakei – Origin. Ten album był bardzo wysoko w moim podsumowaniu Spotify 2019 Wrapped. Słucham jego muzyki od pierwszej Epki i przychodzę na koncerty, które gra w Amsterdamie. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem jego fanem.

Makez. Debut means success

For the first time, I wrote about the Makez duo (originally as „Makèz„) on the occasion of their debut for Heist Recordings, a label owned by Detroit Swindle. The material was appreciated by such artists as Seth Troxler and Kerri Chandler. No wonder then that Kees van ‚t Klooster and Jan-Willem Mulder followed the blow.

Makez announce Elevation EP

After the success of their Different Plantes EP, the Amsterdam-based DJs and producers prepare new stuff. Elevation EP for Lets Play House is a confirmation of the enormous potential of the duo. Two recordings published so far, Merlot and Melting, are a compromise between house classics and modern, minimalist, but incredibly dance electronics. Altogether there will be five songs on Elevation EP. The official premiere of the release will take place on February 28. It is worth recalling that in the Lets Play House portfolio we will find recordings from DJ Boring, Tanzlife or BICEP.

During the upcoming premiere, I couldn’t deny myself the pleasure of inviting Willem and Kees to participate in the Selection. Makez is another example of the musicians who are looking for inspiration far beyond electronic music. Among their choices, we will find the r’n’b, soul or rap artists. The most interesting ones you can find below.

Makez – from D’Angelo to Kalkbrenner. Selection:

The last song/album you bought:

Kees: I just bought a repress of a classic album everyone needs in their collection: D’angelo – Voodoo. Save to say it’s my favorite album ever made.

Willem: I just got my hands on this very nice EP released by Clone in 2004: Amplified Orchestra Vs. Dexter. There’s some funk in here that gave me that dirty-bass face, instantly! It’s pretty hard not to get it. I dare you! Check out Getting it (2 Brownies & a bassline’ (instrumental remix).

The first song / album you bought:

Willem: Another classic, Daft Punk – Alive 2007. As a teenager, this album made me dream of ever playing live-sets. Happy to say we now do that! We performed our first ever live-set during the Amsterdam Dance Event in Claire last year. We’re most grateful to have showcased the live-set just before Claire’s unfortunate closing.

Kees: Dr. Dre. – The Chronic. My older cousin gave me a copy of this CD when I was 7 years old. Of Course, I didn’t have a clue of what they were saying but I knew all the lyrics phonetically.

A song that never leaves your vinyl bag/ pendrive:

Willem: Lood – Shout-N-Out (feat. Donell Rush) [The DJ Dub]. The Acapella intro already does it!

Kees: Jamie 326 & Cratebug – Hit It N Quit It. We’ve been playing this song at gigs as long as I can remember and it never gets old. A great example of what a killer vocal can do on a dancefloor.

A favorite song played often at the beginning of the career:

Todd Terje – Ragysh. We still love that one… The synthesizers, euphoric vibes, and epic breakdown… Magic! Super good memories with this tune, like at the beach during our set at Vrijland Festival in Amsterdam, or in club Wilde Renate at 7 in the morning in Berlin.

A song that can lift up the most resistant crowd:

Felix Da Housecat – Frankie Meets Pauline. It is a super dope edit of the Frankie Knuckles original, with an irresistible vocal on top. Found it through Magnier’s House of Disco Youtube channel. Always works!

A favorite song you play often in the last 2-3 months:

The basement dub we made of our track Merlot, on our new Elevation EP on Let’s Play House. It’s funny because we made that edit a while ago and have been playing it ever since. So far the crowd diggs it!

A song by your favorite producer:

Willem: There are many favorite producers to me. But for now, let’s pick Four Tet’s remix of Melody Day by Caribou I just get in a different world when hearing this one. The vocals are insane! This track is a good example of the concept of „less is more” to me. Huge impact with just a few instruments.

Kees: One of the artists that really formed me as a producer is Max Graef. I listened to his music a lot. Take the song Zitze. The way he mixes the instruments into this fuzzy and warm blend still is inspiring.

A favorite song to open the set:

HNNY – Mys. This is an early Let’s Play House record by this talented Swedish producer. We are big fans of his work. This track is a good starter as it instantly sets a nice vibe.

A favorite song to close the set:

The Black MadonnaExodus. The famous rework of the Joubert Singer’s original, Stand on the Word. Which is also a paradise-garage classic. Check this video to see us close the Loft with this one.

A song you listen to when you return from the party in the morning:

We got a whole private Spotify-playlist for these moments, as they occur a bit too often. It’s called ‘Wegdromen’. Which is dutch for ‘day-dreaming’. One track we’d put on top of the list if only it was available on Spotify, is Pepe Bradock’s gem, Deep Burnt.

A song to celebrate a morning without a hangover:

Willem: Mos Def – Umi Says.

Kees: Sly And The Family Stone – If You Want Me To Say

A song you have agreed to play as a request:

Haha! Not so long ago, Kees & his girlfriend celebrated their birthday. With lots of ladies & requests on the dancefloor, we had to improvise a little… We played this one classic: Amerie – One Thing (Danny Krivit edit). Edited by rework-wizard f!

A guilty pleasure, which you don’t hesitate to play:

Willem: I remember playing Paul Kalkbrenner – Sky and Sand on a fourth gig of the day, during Kingsday: a Dutch national celebration day. After barely any sleep and many drinks to celebrate the king’s birthday, this track led to an emotional, drunk (a.k.a emo-drunk) and a particularly beautiful moment at a party in The Undercurrent.

Kees: Indeep – Last Night A DJ Saved My Life. A classic you can’t deny on the dancefloor. Jackmaster has made a good edit of this song by the way.

The three songs that define your selection:

Perdu – Sacramento (Makez Remix)

Cobblestone Jazz – Dump Truck

Moodymann – Tribute

The album you like and which has no musically connection with what you play or create:

Willem: We believe that you get inspired by everything you listen too. Either on a conscious, or subconscious level. For now, I chose a record Frits Wentink gave to me. It’s a very limited vinyl-only EP he did with singer Loes Jongerling, on Mary Go Wild’s imprint. Downtempo, dusty, no beats and atmospheric vibes. Rhodes chords, combined with beautiful phrases by the vocalist. Mary Go Wild also produced a great book on 25 years of house music in the Netherlands. An interesting read for the house-heads.

Kees: Jordan Rakei – Origin. This album scored real high at my “Spotify 2019 Wrapped”. I’ve been listening to his music since he dropped his first EP and attended one of his shows in Amsterdam. Safe to say I’m a fan.