MunoRadar: Ankou. Hybryda drum’n’bassu i hip hopu

425
News
MunoRadar: Ankou. Hybryda drum’n’bassu i hip hopu

Ankou niedawno kończył 18 lat, a teraz wygrywa konkursy organizowane przez MethLab Recordings oraz podbija co tygodniowe Noisia Radio. Halftime, halftempo, experimental bass czy drum’n’bass. Jak właściwie nazwać ten gatunek poprawnie?

Ewolucja muzyki drum’n’bass

Drum’n’bass ewoluował, a wraz z tą ewolucją przyszła bardzo skomplikowana nomenklatura. Neurofunk, liquid, deep, techstep, atmospheric – jest tego tak dużo, że można się w tym pogubić. Nie wspominając, że pod tymi nazwami może kryć się wszystko. Współcześni artyści bowiem, lubią wychodzić poza ramy gatunkowe i eksperymentować z charakterystycznymi dla nich brzmieniami, sprowadzając je ostatecznie, do tego co znamy pod nazwą drum’n’bass.

Berserk

Właśnie to swojej muzyce robi Adam Zasucha czyli sam Ankou. Potencjał młodego polaka dostrzegła wielokrotnie Noisia, wybierając jego produkcje do swojego show. Nie od dziś wiadomo, że Tijs z legendardnego trio, wręcz ubóstwia przełamane na pół, bardzo elektroniczne numery, które produkuje m.in Ankou. W ostatnich tygodniach, jego interpretacja numeru DataCode, wygrała w konkursie na autorski remix. Swoją muzykę wydawał również w niemieckim Saturate i Renraku Records, które specjalizują się w szeroko pojętej muzyce basowej.

Zobacz także: Legendarne trio Noisia kończy działalność

Halftime czyli hybryda drum’n’bassu i hip hopu.

Można odnieść wrażenie, że ten rodzaj muzyki basowej nie jest jeszcze zbyt popularny w Europie. Słychać również głosy przeciwników, które mówią że nie powinno się nazywać tej muzyki drum’n’bassem. Ale czy na pewno? Na to pytanie postanowił odpowiedzieć sam Ankou:

Ja osobiście, nazwałbym tę muzykę halftime i tak najczęściej jest ona określana. Śmiało można ją uznać za podgatunek drum’n’bassu, bo z tego się wywodzi. Halftime na przestrzeni ostatnich lat, rozwinął się na tyle, że teraz można go uznać za całkowicie odrębny gatunek muzyki basowej. Ja go rozumiem jako hybrydę wielu stylów, czyli ciężkie basy i sound design jak w drum’n’bassie, ale groove niczym w hip-hopie. Gatunek ciągle ewoluuje i widać jego rozwój co raz bardziej, na przykład w USA czy UK istnieje już cała scena i nurt halftime’owy.”

Gydra

Tego futurystycznego brzmienia możecie posłuchać już dziś, podczas Neuroshock with Gydra w sopockim klubie Sfinks700. Bilety na występ Ankou, a także duetu Gydra, dostępne będą do kupienia na wejściu.