Korzystasz z kultury? Wspieraj jej twórców. Nawet gdy siedzisz w domu

1 569
Kultura

Napisać, że nastały ciężkie chwile dla szeroko rozumianej branży kulturalno-rozrywkowej, to nie napisać nic. Ludzie, dzięki którym możemy przeżywać wspaniale momenty na imprezach czy koncertach, nagle zostali odcięci od możliwości wykonywania swojej pracy, a zarazem źródła zarobków. Na szczęście możemy im pomóc.

Kultura w czasach internetu, kultura w czasach zarazy

Jak doskonale wiemy, żyjemy w czasach, gdy artyści nagrywają płyty po to, by grać koncerty. Wpływy ze sprzedaży muzyki są niewielkim procentem tego, co twórca może zarobić na występie na żywo. Wyjątkiem zdaje się być hip-hop, gdzie kultura zakupu płyt czy merchu jest mocniejsza niż gdziekolwiek indziej. Pozostałe dziedziny muzyki, a co za tym idzie ich reprezentanci i reprezentantki, są na straconej pozycji. Zresztą nie tylko oni. Pomyślcie o menadżerach, promotorach, bookerach, ekipach pracujących przy organizacji koncertów, itd. Wszyscy oni zostali w dużej mierze pozbawieni znacznej części środków do życia. Sam czytam apele kolegów i koleżanek na Facebooku, którzy piszą, iż chętnie podejmą się jakiejkolwiek pracy, gdyż wobec zaistniałej sytuacji odwołano im trzy, pięć, dziesięć koncertów… A to nie wszyscy poszkodowani.

Fot. Anton Shuvalov

Fot. Anton Shuvalov

Pomyślmy o właścicielach klubów i ich pracownikach – barmanach, ochronie, dźwiękowcach, itd. Ludzie, którzy na co dzień troszczą się o to, abyśmy w jak najlepszych warunkach cieszyli się muzyką, nagle stracili możliwość pracy, a co za tym idzie zarabiania. Lista jest znacznie dłuższa – teatry, opery, filharmonie i wszystkie instytucje kultury, niezależnie czy publiczne, czy prywatne…

Sytuacja, w której znaleźli się “ludzie kultury”, powinna zmusić nas do refleksji, lecz także czynów.

Siedź w domu i… działaj!

Chwilę temu wielu z nas wydawało się, że wszystko, co znajduje się w internecie, można mieć za darmo. Pirackie serwisy działały w najlepsze. Pamiętacie swoje oburzenie, gdy portal, który namiętnie czytaliście, nagle wprowadził płatną subskrypcję? Nadal się na to gniewacie? Wciąż szukacie filmów na szemranych stronach czy jednak płacicie za Netlfixa lub bilet do kina?

Nasza postawa zaczęła się zmieniać. Coraz częściej jesteśmy świadomi tego, że za czyjąś pracę należy po prostu zapłacić. Niezależnie od tego, czy jej efektem jest artykuł opublikowany w internecie czy papierowym wydaniu gazety. Serwisy coraz chętniej wprowadzają plany abonamentowe lub płatną subskrypcję, dzięki której otrzymujemy dostęp do lepszej jakości treści. W ostatnich latach – bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – nauczyliśmy się uczciwie wynagradzać twórców kultury, z której możemy korzystać lub być jej odbiorcami.

Cała ta sytuacja powinna wspomnianą postawę upowszechnić, wzmocnić. Artyści i instytucje szukają sposobów, by przetrwać ten trudny czas. My zaś powinniśmy im w tym pomóc, jako wyraz naszej wdzięczności i solidarności.

Kultura w domowym zaciszu

Kluby czy teatry próbują eksperymentować z transmitowaniem wydarzeń odbywających się bez udziału publiczności. Spektakle, koncerty, sety didżejskie – coraz większą liczbę różnego rodzaju widowisk możemy obejrzeć siedząc bezpiecznie we własnym domu. Internet pozwala nam nie tylko na uczestnictwo w wydarzeniach za sprawą streamingu. Umożliwia nam także wsparcie twórców dzięki donacji czy zapłaty za dostęp do transmisji.

Fot. Krys Amon

Fot. Krys Amon

To szczególnie istotne w kontekście mniejszych artystów czy instytucji. Wiele z nich żyje wyłącznie z organizowanych wydarzeń, nierzadko zgodnie z zasadą “ przetrwać od jednego do drugiego” (polecam szczególnie ten tekst). Nie oznacza to, że większym graczom należy się mniej wdzięczności czy wsparcia. Jednak umówmy się. Dziś donacja transmitowanego w sieci występu niedużego zespołu, zakup jego płyty czy koszulki, może być dla wszystkich tych ludzi szansą na jakikolwiek dochód z artystycznej twórczości. W innym przypadku, dla wielu z nich – czy to twórców, czy instytucji – może to oznaczać koniec przygody ze sztuką, a nawet kres działalności.

Wspieraj ludzi kultury

W sieci pojawia się coraz więcej inicjatyw, dzięki którym możemy wesprzeć ulubionych artystów czy miejsca. Jeśli w nadchodzący weekend nie będziemy mogli zapłacić dziesięciu czy dwudziestu złotych za wstęp do klubu, może warto te pieniądze przeznaczyć na donację streamu setu didżejskiego? Albo za dostęp do wideo z koncertu? A może na zakup muzyki artysty, którego chcieliśmy zobaczyć w najbliższym czasie?

Fot. Emily Rudolph

Fot. Emily Rudolph

Pewnie pojawią się głosy mówiące “mam abonament na Netflixa i Spotify, nie muszę nikomu nic dodatkowo płacić”. Doskonale wiemy kto i ile zarabia za sprawą tego typu serwisów. Mówiąc wprost – mniejsi gracze odchodzą z niczym. Serwisy streamingowe to korzyść dla naszej wygody, nie dla portfeli twórców (wyjątkiem jest Bandcamp).

Korzystasz z kultury? Płać za dostęp do niej

Niezależnie w jakiej formie ją odbierasz – czy to za sprawą koncertu na żywo, czy streamu z niego, oglądanego w domu. Słuchając utworu prosto ze sceny, z płyty winylowej czy pliku mp3. Płacisz za czyjąś pracę. Wyrażasz swoją wdzięczność za to, że ktoś dzieli się z Tobą swoją twórczością. Twórczością wywołującą w Tobie emocje, dającą Ci wrażenia, dodającą kolorytu Twojej rzeczywistości. Jesteś człowiekiem kultury? Bądź zatem z tymi, którzy tę kulturę tworzą. Zwłaszcza teraz.


#WspieramKulture

Zachęcamy również do wsparcia akcji #WspieramKulture, którą rozpoczęły bileterie Biletomat.plewejsciowki.pl. Wskazuje ona trzy sposoby na pomoc branży kulturalnej:

#TrzymajBilet – Jeśli macie bilety na taki wydarzenie, które zostało przełożone na inny termin, nie zwracajcie go lub opóźnijcie ten zwrot.

#WspieramKulture – Jeśli chcecie wybrać się na jakiś koncert latem lub jesienią, kupcie bilet już teraz, wspierając w ten sposób organizatorów.

#PodarujKulture – Wiele bileterii oferuje vouchery, które można wymienić na dowolny bilet. Jeśli szukacie prezentu, to taki voucher może być idealną propozycją.

Więcej szczegółów znajdziecie poniżej: