Weekend ze Swayzak – Wywiad + Mix

News

10 lecie londyńskiego klubu Fabric tuż tuż. Z tej okazji przedstawiamy Wam wywiad z bohaterami urodzinowej nocy - duetem Swayzak. Na dodatek świeżutki mix

Duet Swayzak, w skład którego wchodzą James Taylor i David Brown, to jedni z czołowych przedstawicieli elektronicznej sceny muzycznej. Mają na swoim koncie pięć studyjnych albumów oraz dwie kompilacje – „Groovetechnology v1.3” dla wytwórni Studio !K7 oraz znakomitą „Fabric 11”.

 

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Na oficjalnym blogu londyńskiego klubu Fabric ukazał się wywiad z Jamesem Taylorem i Davidem Brownem, w którym opowiadają o m.in. początkach Swayzak i o tym jakiego sprzętu używali do stworzenia swojego pierwszego albumu „Snowboarding”. Co więcej duet nagrał ponad 2-godzinny set, który możecie odsłuchać już teraz!

 


 

Jak się poznaliście?

Byliśmy bardzo młodzi, bez jakiś dużych ambicji, nastwieni na imprezowanie. Mieliśmy duże muzyczne pragnienia, lecz żaden z nas nie był wybitnym muzykiem. Kilka lat później zrobiliśmy kilka utworów przy użyciu sampli i automatów perkusyjnych. Ja miałem syntezator Rolanda a James sampler Akai. Cztery lata później wydaliśmy pierwszą EPkę na naszej własnej wytwórni.

 

Kompilacja „Fabric 11” to niezwykle unikatowy mix. Minęło tyle czasu a my nadal słuchamy go w biurze.

Coż, jeśli mix jest nadal aktualny to chyba dobrze! Na kompilacji znalazło się wiele numerów, które nam się podobały, nie koniecznie nadające się do klubu, lecz idealne do odsłuchu w domowym zaciszu. Trochę śmieszne jest to, że staliśmy się znani dzięku utworowi Louie Austena. Musiałem tłumaczyć wiele razy różnym osobom, że to nie my jesteśmy autorami tego przeboju i dlatego nigdy nie graliśmy go na żywo. Cieszę się, że na jednej płycie mogły znaleźć się utwory takich artystów jak MMM/LCD Soundsystem, Negativland, Metro Area, Konrad Black (wtedy wschodząca gwiaza kanadyjskiej sceny elektronicznej). Całość daje znakomity efekt.

 

 

Czy będzie uczciwe jeśli powiem, że to miedzy innymi wy tworzyliście minimalową scenę w latach ’90? Co sądzicie na temat tego gatunku teraz?

 

Mieliśmy szczęście, ponieważ wiele z naszych pierwszych koncertów odbywało się w Niemczech. Właśnie w tym okresie graliśmy na imprezach razem z Ricardo Villalobosem, Ata, Michaelem Mayerem i innymi. Wtedy też spotkaliśmy Rogera 23 – jednego z pracowników pewnego sklepu z płytami, który jako pierwszy niemiec grał w londyśkim Fabric. Byliśmy zafascynowani brzmieniem z Berlina, Kolonii czy też z Offenbach. Także w tamtym okresie mieliśy trzy wydawnictwa dla Minusa. To wszystko działo się zanim nastał w ogóle szał na minimal. Obecnie w tym gatunku dzieje się zarówno dużo dobrego jak i złego. Zbyt wiele transowo podobnych produkcji nazywa się teraz minimalem, brak w tym wszystkim duszy. Minimal znaczył dla nas kiedyś nic więcej niż sampler, automat perkusyjny Roland SH-09 i delay. To było wtedy całe nasze studio. Teraz rynek jest zalewany płytami.

 

Czy trudno być w obecnych czasach na bieżąco z muzyką? Jak się zachowujecie kiedy stykacie się z całkowicie nowym brzmieniem.

To dość trudne, aby być na bieżąco, ale robimy to co chcemy i nigdy nie podążamy za innymi. Oczywiscie poddajemy się wpływom nowych brzmień, ale tak naprawdę bierzemy różne elementy z wielu gatunków.

 

 

Jak się zmieniło Wasze życie na przestrzeni tych wszystkich lat?

Nadal eksperymentujemy podczas występów, jednak zabieramy ze sobą mniej sprzętu. No i oczywiście nie upijamy się już tak bardzo. Lubimy grać spontanicznie, nieprzewidująco – często są to bardzo szalone chwile, gdyż sami nie wiemy w jakim kierunku poprowadzi nas muzyka. Teraz mamy dużo nowych zabawek do grania, jednak nadal tęsknie za 909…

 

Jaki technologiczny postęp zrobiliście od czasu wydania debiutanckiego albumu z 1998 roku?

Teraz używamy więcej oprogramowania komputerowego, które jest niezwykle potężne. W dzisiejszych czasach mój telefon ma więcej pamięci niż nasz pierwszy sampler. Tak na prawdę nie wiedzieliśmy czego się spodziewać po albumie „Snowboarding”. Jednak nadal po tylu latach sprzedaje się dość dobrze. Przy jego nagraniu nie używaliśmy nawet kompresora. Zrobiliśmy za to profesjonalny mastering w Abbey Road i użyliśmy tych samych EQ, których używali The Beatles! Nie jesteśmy technnikami, jednak mamy nietypowe podejście do produkcji muzyki. Byliśmy niezwykle zaskoczeni, że nasz album w 1998 roku był czymś wyjątkowym, czymś po prosu innym.

 

W najbliższy weekend londyński klub Fabric obchodzić będzie swoje 10 urodziny, o czym pisaliśmy na łamach muzikanova.pl na początku września 2009 roku. Jedną z głównych gwiazd jubileuszowej fiesty będzie duet Swayzak.

 

Źródło: www.fabriclondon.com

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →