Muno TeleGram: NØIR

fot. materiały prasowe
Wywiad
Muno TeleGram: NØIR

NØIR to kolektyw, który powstał w 2017 roku i który zajmuje się promowaniem brzmień wave’owych, a także szeroko pojętej muzyki basowej. Z Pawłem Wałachowskim aka Palace'em rozmawiamy o scenie wave w Polsce, dotychczasowych sukcesach labelu i łączeniu sił z hip-hopowcami.

NØIR – początki kolektywu i labelu

Artur Wojtczak: Jesteście kolektywem, który mimo młodego wieku jego członków już mocno i aktywnie miesza na scenie wave’owej i basowej – istniejecie od 2017 roku. Jakie były początki?

Paweł Wałachowski / Palace (NØIR): Początki były obiecujące – nasza pierwsza składanka przyjęła się bardzo dobrze, flagowy numer PromethaNoir – ustrzelił na obu kanałach, zarówno naszych, jak i _poeta łącznie ponad 100 tysięcy odtworzeń na YouTube, co jest imponującym wynikiem jak na „świeżaków” (śmiech). Później nasz skład się zmienił, były jakieś przetasowania, ktoś odszedł, ktoś przyszedł – normalna rzecz. Aczkolwiek od 2 kompilacji stale działamy jako: ja, Paula i Wojtek. Od trzeciej wspomaga nas Julia, a od „czwórki: – Justyna, która strzela dla nas fotki.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Inspiracje: od klasycznego trance’u po footwork

Przypomnijcie, skąd muzycznie pochodzicie: jakiej muzyki słuchaliście, do jakich klubów uczęszczaliście jeszcze jako fani?

Najróżniejszej! Ja jestem dzieckiem nostalgicznym i moje widełki gatunkowe zaczynają się od bardzo starych numerów i mam tu na myśli klasyki trance’owe, czyli Tiesto, Ferry Corsten, Armin Van Buuren (głównie sety z Love Parade transmitowane na Vivie). Do tego dochodzi Deadmau5 (moja miłość z nim zaczęła się od I Remember. Z polskich artystów m.in. Maxa Farenthide, Clubbasse, Mbrother czy Mr Bronkza, który zasługuje na szczególne wyróżnienie, ponieważ jego grałem kiedyś w pierwszych setach bardzo, bardzo dawno temu. Całość zamknąłbym aktualnymi fascynacjami: słuchaniem footworku, witch house’u, cloud trapu, vapor trapu, riddim dubstepu czy dubstepu – rozciągając to kolejno na inne gatunki. Chciałbym też tutaj podziękować mojemu bratu Januszkowi, który zaszczepił bakcyla muzycznego, puszczając mi kasety Limp Bizkit czy Korna. (śmiech)
Jeśli chodzi o Paulę, to podobnie do mnie, ale również słuchała brzmień z pogranicza black i death metalu, konkretnie takie zespoły jak Behemoth, Eximperitus, Immortal czy Mayhem. Następnie dzięki przypadkowo usłyszanemu pierwszemu albumowi Crystal Castles zaczęła się jej przygoda z witch-housem. Tutaj dużą rolę odgrywa Travis Egedy znany pod pseudonimem Pictureplane, dzięki któremu tak właśnie nazywamy ten gatunek muzyczny. Warto również wspomnieć o legendarnych utworach King Plaque, Black Ceiling, CVLT SHIT (pierwszy alias XXYYXX), Fraunhofer Diffraction, Sidewalks and Skeletons, White Ring, SALEM, CRIM3S czy Suicidewave.

Muno TeleGram: NØIR

Scena wave’owa: od diggowania nowych talentów po milion odsłuchów na Souncloud

NØIR to zarówno 3-osobowy skład, jak i label. Nagrywacie, wydajecie innych artystów, działacie scoutingowo, czyli szukacie nowych talentów. Czujecie, że zmieniacie aktywnie scenę wave?

No już nie trzy- a sześcioosobowy (z 6 osobą miałem niedawno się spotkać, porozmawiać i nawet wybrać się do sklepu winylowego) (śmiech!) Jeśli chodzi o zmianę sceny, na pewno coś działamy i na 100 procent odcisnęliśmy swój ślad, czy to w wave, czy ogólnie elektronicznej, bowiem nie lada wyczyn jest wykręcić główną stronę światowej platformy, czyli Soundclouda, topkę rankingu hip-hop w Polsce oraz ponad milion odsłuchów pod singlem. Jedyny bardzo dużym minusem Soundclouda jest to, że niestety nie zapłaci żadnego grosza za te odtworzenia, gdyż najzwyczajniej w świecie Soundcloudowe reklamy nie działają w Polsce i monetyzacja również nie działa. Odnośnie zasady działania: mamy jakąś tam swoją bazę artystów, sprawdzamy co nowego u nich, potem diggujemy artystów powiązanych z nimi, a potem kopiemy coraz głębiej, docierając do kozackich artystów, którzy nie przekroczyli 100 bądź nawet 200 followersów, a wydają świetne numery. Jeszcze inne nam na przykład polecają artystów do sprawdzenia. Przykładem poleconego artysty był Odraud z Brazylii, którego polecił mi znajomy, Williams. Burning Love było strzałem w dziesiątkę, przyjął się bardzo miło i tym samym dał rozgłoś Carlosowi, co sprawiło, że inni artyści zaczęli go obserwować, zarówno mniejsi, jak i z absolutnego topu. Jakieś dwa lata temu spodobał mi się nurt w wave’ie – a może nawet subgatunek wave’u – o nazwie Neo Grime, który krótko mówiąc jest mixem „dynamicznej perki z synthami typowo grime’owymi opartymi na Square Wave – czyli waveformem w kształcie kwadratu”. Biorąc pod uwagę, jak bardzo niszowy jest gatunek wave i fakt, że aktywnie wydajemy jako jedyny label w Polsce (poza Czeluścią), to możemy śmiało stwierdzić, że odmieniamy tę scenę. Dodatkowo warto dodać utwory, które nieźle namieszały w głowie naszym fanom, gdy je pierwszy raz usłyszeli, gdyż wątpię, że się spodziewali, że takie brzmienia można w ogóle w Polsce usłyszeć (a warto tutaj wspomnieć, że oczywiście przodownikiem w nowych dźwiękach i gatunkach było tutaj UK, USA, Rosja).

Muno TeleGram: NØIR

Czwarta kompilacja labelu i jej nietypowa promocja

Ten rok zamykacie kilkoma sukcesami, m.in. pierwszym singlem z ponad milionem odtworzeń na Soundcloud (Ostatnia Sobota Filipa Leona). Co jeszcze przełomowego się wydarzyło?

Jesteśmy prostymi ludźmi i małym labelem z raptem 2800 followersami na SC (śmiech). Każdy release nasz cieszy tak samo i traktujemy jak święto. Jeśli chodzi o takie specjalne momenty w tym roku, to najważniejszym jest niewątpliwie fakt, że oświadczyłem się Pauli, czyli NØIR nie będzie już tylko kolektywem, gdzie rdzeniem są znajomi czy pary. Ale będzie je prawdopodobnie prowadzić już małżeństwo!

Wielkie gratulacje dla Was!

Oprócz tego: znaleźliśmy się na stronie głównej Soundclouda razem z releasem Filipa, w 3 rankingach (Hip-hop, Beats, Rap – Top 15). Po wielu turbulencjach wewnętrznych dowieźliśmy kompilację NOIR04, poprzedzając wcześniej nietypowym challenge’em i zagadkami. Rok temu pojawił się The Orb, który rozrzucił po ulicach Warszawy, jak i w Internecie zagadki, które prowadziły w różne miejsca i które pozwoliły fanom odblokować dostęp do wcześniejszego odsłuchu kompilacji, niestety covid popsuł wszystko, a może nasz rząd? A może to i to w sumie. Tak czy inaczej do wydarzenia nie doszło i trochę przykro z tego powodu. Na kompilacji pojawili się ludzie z całego świata. Z Polski, z UK, z Izraela, Chorwacji, Kanady, Finlandii i wielu innych krajów. Eventowo nie działaliśmy w ogóle w tym roku i to nie dlatego, że nie chcieliśmy, tylko sytuacja dramatycznie się szybko zmieniała, a biorąc pod uwagę, że wszystko fundujemy z własnej kieszeni, nie mogliśmy sobie pozwolić na straty. Między innymi też nie doszło z tego powodu do koncertu z Hewrą, ale mamy nadzieję, że dojdzie w przyszłym roku. Jako ciekawostkę dodam, że mieliśmy robić też event z Summer Of Haze – jednym z królów Witch House i człowiekiem, który wprowadził Witch House do Boiler Roomu, ale też nie doszło do skutku, nie mniej jednak jesteśmy z Siergiejem w kontakcie i jak nie teraz, to później.

Wave muzyką emocji

Muzyka wave to muzyka niosąca wiele emocji – mimo że w większości instrumentalna. Słyszałem, że wielu Waszych słuchaczy pisze Wam w równie poruszający sposób, jak reagują na produkowane przez Was i Waszych ludzi dźwięki…?

Ten temat kwalifikuje się pod rozprawkę, która mogłaby zająć z co najmniej kilka stron A4, bo wystąpiło tyle fajnych, czasami niespodziewanych komentarzy i czasami żywiołowych, że głowa mała! ( śmiech) W przypadku Filipa są to po prostu komentarze „Zajebiste”, „Fajne”, „Kozak” itd. Ale powiedzmy na przykładzie innych numerów, nasi fani po prostu potrafią napisać całą historię do jednego numeru, bo po prostu ktoś coś odczuwa, słuchając go, jedni nostalgię, jeszcze inni dany numer potrafią wysłać do innego wymiaru i oni z niego wracając, opisują, co się tam wydarzyło. A jeszcze inni piszą, że niesamowicie się jedzie do tego 200 km/h. No cóż, nie powiem, samemu mi się zdarza naprawdę niezłe emocje czuć, czy podczas robienia, czy podczas słuchania danego numeru, ale nasi fani są po prostu zajebiści i mimo że są niewielkim gronem, to doceniamy ich między innymi za to, że tak odczuwają naszą muzę.

Związki ze sceną basową i hip-hopową

Macie też silne związki ze sceną hip-hopową i basową. Z kim udało Wam się już współpracować?

Jeśli chodzi o hip-hop, to Mobbyn, Vkie, Ambro Fiszoski – znany też jako Uroczysko, Dead Baron czy ekipa Palewave.
Jeśli chodzi już o samą scenę bassową, możemy się pochwalić większym wachlarzem współprac. Między innymi współpracujemy lub współpracowaliśmy z Hyperforms, MRKRYL, ItsLucid, P.A.F.F., Glacci, Pholo, Prometh, Boobie Boiem (współtworzył bit dla Quebonafide z Ka-Mealem), HVLLem (który między innymi zrobił dojebany numer dla Meek Milla, TUZZY czy Kaza Bałagane i zatrzęsie światową sceną już niedługo), Naskim, Faded Dollarsem, TT.One’em aka Młodym Dzbanem (tak, tym), MVZRem czy chociażby Mic Ostapem, który jest legendą w Warszawie.

Inspiracje brzmieniem z UK

Mieliście gościnne audycje w BBC Radio Bristol i Rinse FM z Francji. Czy to tzw. UK sound jest Wam najbliższy?

W tym przypadku powiem za siebie, że tak. Pozostałym członkom kolektywu już mniej. Ale ja preferuję głównie UK. Składanki UKF, brytyjski Drill / Grime, Skepta, Stormzy, LD, Scribz, a później już tylko wczesne składanki Never Say Die, NSD: Black Label, GetDarker, D&B Arena, gdzieś tam po drodze Deep Dark and Dangerous, Deep Medi, DMZ i mógłbym tak w kółko wymieniać. Mój gust był kształtowany przez telewizję VIVA, jakieś programy muzyczne, gazety, a później już tylko diggowanie. Szczególne podziękowania należą się Grześkowi Wrzesińskiemu za pokazanie Broken String Tek-One’a, który dalej popchnął mnie w szukanie muzyki. Pewnie gdyby nie to znalezisko, słuchałbym czegoś innego.

Lista życzeń kooperacyjnych: Flirtini, HEWRA, Wixapol, P.A.F.F. i Czeluść

Wspominając o zagranicy: jacy zagraniczni producenci wydawali już w Waszym labelu? A kto jest na Waszej wish-list, jeśli chodzi o wspólny występ bądź beatmaking (Polska, zagranica).

Jeśli chodzi o polski wish-list ze wspólnych występów, to skład HEWRA, którzy klimatem najbardziej są spasowani z nami. Później najprawdopodobniej Guzior, Gedz, Quebonafide, Pezet, ale obstawiam, że HEWRA będzie bardziej prawdopodobna niż reszta. Jeśli chodzi o producentów, chcielibyśmy zobaczyć P.A.F.F.-a u nas w akcji, Adasha i wszystkich artystów NOIR z Polski. Później na liście na 100% chcielibyśmy coś podziałać z FLIRTINI, mimo że są to dwa oddzielne światy, chciałbym je ze sobą zderzyć – czyli muzykę subtelną, wolną, romantyczną z mroczniejszym, ciemniejszym światem nocy i bassu. Gdzieś później będzie teraz zaskoczenie, ale jeden z wschodzących gwiazd wixy – P1NX. Tak właśnie on, gdyż jego numery są świetne i uważam, że Patrykowi należy się mocny event. Mocno pokręconym pomysłem byłoby zrobienie wspólnie eventu z WIXAPOLEM. Wyobraźcie niszczący bass w połączeniu z hardstyle, hardcore i gabberem. Sklepy obuwnicze byłyby nam wdzięczne, gdyż po tej imprezie ludzie przychodziliby wymieniać po prostu swoje buty! (śmiech). Kiedyś _poet powiedział, że gdyby NØIR wspólnie z Czeluścią zorganizowałoby event, byłoby to prawdopodobnie wydarzeniem roku. Czy dojdzie do któregokolwiek z nich? KTO WIE. Zamykając polskie typy, przeskoczymy sobie teraz do zagranicznych – na naszej liście życzeń, której raczej św. Mikołaj nie spełni, jest ściągnięcie Clamsa Casino, Lorna oraz MssngNo do Polski. Są to niewątpliwie legendarne postaci, jeśli chodzi o naszą muzykę i uważamy że ściągniecie ich byłoby prawdziwą ucztą dla fanów mrocznej elektroniki. Chyba nie musimy też mówić, że dla nas błogosławieństwem byłoby ściągniecie Buriala do Polski, gdyby jakimś cudem nam by się to udało, fani z całego świata zjechaliby się na ten koncert, potrzebowalibyśmy co najmniej stadionu do tego, bo to wydarzenie nie wiem, czy nie byłoby ważniejsze niż wizyta papieża. Z innych bookingów zagranicznych chcielibyśmy w końcu ściągnąć Summer of Haze, Mrkryl, Hyperformsa, Pholo (który niestety miał pecha z klubem Poziomy) i ogólnie cały nasz zagraniczny skład. Mocnym bookingiem byłoby na pewno ściągnięcie Shades, czyli wspólnego projektu EPROMa i Alix Pereza, dodatkowo na pewno King Plague, czyli królowa Witch House, Blank Banshee, Silk Road Assasins, Sidewalks and Skeletons i wiele, wiele innych, też w tym przypadku można byłoby się rozpisywać.

Scena wave, bass i trap w Polsce

Jakie kluby w Polsce najlepiej serwują mieszankę brzmień bass, wave i trap?

Polska pod tym względem kuleje. Polska scena jest zdominowana przez techno, w Warszawie nie ma ani jednego klubu, który serwowałby stricte taki klimat, a jeśli jest trap, to raczej mainstreamowany, czyli jakiś Travis Scott i ogólnie popularni artyści w tym stylu, a nie trap w wykonaniu producentów. Ogólnie w Polsce nie ma takiego klubu, który by stricte serwował coś takiego. Imprezy, które mogę zaliczyć do „bassowych”, które pojawiają się w miarę regularnie, ma w swojej ofercie Projekt LAB. Ale czy można zaliczyć ten klub w ramach odpowiedzi na to pytanie? Raczej nie. Polska to głównie techno i to, co komercyjne i się sprzeda. My, mali artyści, mamy bardzo niewielkie pole do popisu i jest to mniej więcej powodem, dla którego polscy artyści chętniej celują w zagranicę. Wątpię np. że chociaż część Polaków wie, kim jest Xilent – światowej sławy producent dubstepu, Polak, który zaliczył cały świat w ramach promocji swojej muzyki, a w Polsce na swoim evencie urodzinowym w LOCALu miał raptem może 100 albo ciut więcej ludzi.

Sto lat wave’owej parze!

Rok 2022 to – jak ogłaszacie – „pierwsze wave’owe wesele w Polsce”. Serdeczne gratulacje dla Ciebie i Pauli! Czego jeszcze życzyć Wam na przyszły rok?

Tak jest, na weselu będzie grany wave, wszystko, co podziemne i to, co nam zaserwują goście, czyli zaznajomieni producenci, ja będę za DJ-ką, Paula pewnie będzie nagrywać wideo i wszyscy planujemy się świetnie bawić na pierwszym tego typu weselu na świecie. Jedyne, czego zostaje nam życzyć, to zdrowia, większej ilości gotówki i tego, by nie zwariować, a reszta już pójdzie swoim właściwym torem.

Wiemy, gdzie są najlepsze imprezy. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →