MunoTelegram: ASID, czyli techno, industrialne przestrzenie i lekcja historii

News
MunoTelegram - ASID

ASID jest projektem, który ma szansę zrobić coś więcej niż furorę wśród fanów i fanek mocnych brzmień i industrialnych przestrzeni. Pomysłodawcom cyklu przyświecają inne, niemuzyczne cele, które mogą odmienić los wielu miejsc, które - być może w przyszłości - staną się lokalizacjami, gdzie regularnie odbywać będą się imprezy, a nawet festiwale. W przypadku ASIDu, muzyka jest impulsem do rozmowy o zagospodarowaniu tego typu miejsc, ale również o obecności kobiet na rodzimej scenie klubowej.

Reklama

Gdybym miał wybrać kilka Słów Roku, które dotyczyłyby kultury klubowej w 2020, jednym z nich byłby stream. Streamowali wszyscy, wszędzie i na każdy sposób. Podczas wywiadu sprzed paru miesięcy, uznany DJ i producent Adryiano podzielił się ze mną obawami, że wszyscy będziemy mieć tego dosyć. Czy faktycznie tak się stało? Trudno powiedzieć. Jeśli jednak fenomen streamu miałby przynosić więcej takich perełek jak ASID, to nie mam nic przeciwko.

Przypomnieć przeszłość, odczarować przyszłość

Jak możemy przeczytać na facebookowym profilu projektu, ASID (zapisywany również jako AsID) ma w założeniu łączyć świat muzyki elektronicznej z industrialnymi, często opuszczonymi lokalizacjami. Przez obecność DJów i DJek, organizatorzy cyklu chcą przywrócić pamięć o ważnych miejscach, które nierzadko tworzyły historię, a dziś – niestety – popadają w ruinę. Poprzemysłowe hale, fabryki, magazyny – to tylko niewielki wycinek lokalizacji, które możemy zobaczyć na ASIDowych filmach. Za wyborem tego typu miejsc na plany zdjęciowe,  kryją się nie tylko walory wizualne. Twórcy projektu chcą zwrócić uwagę na sytuację tych lokalizacjach i ich przyszłość. Chcą odczarować przestrzenie, które niszczeją, stojąc opuszczone, a tymczasem mogłyby stać się arenami kreatywnej twórczości lub działań mogących odmienić ich los. Organizatorzy ASIDu współpracują również z klubami, m.in. poznańskim Schronem czy katowickim P23.

Miejscówki to jedno, a kto pojawił się za deckami? Tutaj robi się najciekawiej.

Pomysłodawcy cyklu ASID stawiają na połączenie doświadczenia i uznanej marki ze świeżym spojrzeniem i nową energią. Dlatego wśród gości i gościń możemy zobaczyć m.in. Anję Kraft, Monster czy SINa, cenione nazwiska na lokalnej scenie, ale także naked relaxing lub Pawła – coraz głośniej komplementowanych, choć wciąż młodych zawodników.

To dopiero początek. ASID nabiera rozpędu i niesie za sobą mnóstwo niespodzianek, nie tylko tych muzycznych.

ASID – wywiad

O połączeniu świata kultury klubowej z duchologią, industrialną architekturą i ważną lekcją historii, opowiedzieli mi Paula Zboińska i Dominik Sielski.

Hubert Grupa: Z opisu, który widnieje na facebookowym profilu ASID, można dowiedzieć się, że jest to projekt, który ma na celu dwie rzeczy – „organizację imprez oraz promocję poprzemysłowych lokalizacji, co ma być częścią architektonicznej i społecznej rewitalizacji wyjątkowych miejsc na mapie Polski”. Przyznam – brzmi wspaniale, bo tego typu punktów w naszym kraju jest mnóstwo i zazwyczaj nikt z nimi nic nie robi, więc popadają w ruinę. Czy jakieś miejsce w szczególności zainspirowało Was do stworzenia ASID?

Paula Zboińska, Dominik Sielski: Tak – śmiało możemy powiedzieć, że takim bodźcem, który rozpoczął działania ASID była Elektrociepłownia Szombierki, znajdująca się w rodzinnym dla części z naszych członków Bytomiu. Wielokrotnie odwiedzaliśmy to miejsce, jest to dla nas pewnego rodzaju ikoniczny obiekt na mapie Bytomia. W 2020 roku fundacja Europa Nostra wpisała EC Szombierki na listę siedmiu najbardziej zagrożonych zabytków Europy, obok tych na terenie Oslo, Tirany, czy Lublany. Widząc, jak bardzo ludzie docenili ją na międzynarodowej scenie i martwią się o jej przetrwanie, sami zaczęliśmy się poważnie zastanawiać w jaki sposób możemy dołożyć własną cegiełkę do rewitalizacji miejsc takich jak ona – i wymyśliliśmy. Trzymamy kciuki, aby była wreszcie dostępna, ponieważ wizja wymarzonej edycji ASID jest ściśle z tym miejscem związana. Pomyśleliśmy też, że fajnie byłoby zadbać o więcej takich lokalizacji na terenie Śląska, ale zasięg naszych działań na pewno sięgać będzie również poza jego granice. Jesteśmy tego pewni.

Fot. Maciej Mutwil

Fot. Maciej Mutwil

ASID. Mapa miejsc magicznych

Gdy pomyślę sobie o tego typu lokalizacji w mieście, w którym mieszkam, czyli w Poznaniu, to od razu mam w głowie kilka miejsc, m.in. potężne Zakłady Hipolita Cegielskiego. Macie przygotowaną jakąś mapę miejsc, do których chcielibyście zajrzeć? Lub jakieś szczególnie wymarzone?

Myślę, że każdy z naszej ekipy ma swoją własną wish-listę takich miejsc, w których chciałby zorganizować jeden z naszych projektów. Ta lista jest ciągle wzbogacana o nowe lokalizacje, gdyż takich miejsc na terenie Polski jest naprawdę sporo i każde z nich jest na swój sposób magiczne, dlatego też rozpatrujemy wiele opcji i w głowie układa się mapa, o którą pytasz. Połączenie sił członków ekipy pozwala to złożyć w całość, dlatego czekamy z niecierpliwością na zniesienie obostrzeń. Żeby jednak nie odkrywać wszystkich kart na raz – możemy jedynie zdradzić, że na ejsidowym celowniku jest oczywiście Twój rodzinny Poznań, a oprócz niego Kraków, Wrocław, Łódź i Trójmiasto. Wraz z uspokojeniem się sytuacji pandemicznej możecie się tam spodziewać naszej obecności. Działamy prężnie od października, żeby każde nasze wydarzenie było unikalne i mamy nadzieje, że nie zawiedziemy.

ASID. Dać drugie życie

Łączycie dobre z pożytecznym, bo promując muzykę elektroniczną, jednocześnie przywracacie pamięć o ważnych miejscach dla historii polskiego przemysłu. Tym samym „odczarowujecie je”, bo pokazujecie, że one wciąż mogą pełnić jakąś funkcję, a nie jedynie popadać w ruinę lub czekać aż grunt, na których stoją, kupi deweloper i zmiecie je z powierzchni, a w ich miejsce postawi osiedle. Taki los spotkał poznańską Starą Rzeźnię, w której jeszcze kilka lat temu widziałem na żywo Nicolasa Jaara. Czy myślicie, że jest szansa na to, by dzięki takim działaniom jak Wasze, odmienić los tych miejsc? Być może udostępnić je na potrzeby kultury? A może sprowokować dyskusję, w którą mogliby zaangażować się miejscy aktywiści, politycy i urzędnicy?

Jednym z głównych, permanentnych celów naszych działań jest właśnie sprowokowanie dialogu i odmiana losu tych poprzemysłowych miejsc. Patrząc na przykłady z Polski i nie tylko, kultura jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi do przeprowadzenia prawdziwej rewitalizacji przestrzeni postidustrialnych – można by wymienić chociażby KultRuhr w Zagłębiu Ruhry, katowickie P23, które teren produkcyjnej niegdyś Fabryki Porcelany zmieniła w przestrzeń kreatywną i biurową, jednocześnie stając się jednym z ważniejszych miejsc na muzycznej mapie Śląska. Prócz tego na myśl nasuwa się również projekt “Fabryka pełna życia” w Dąbrowie Górniczej. Organizacja koncertów, festiwali muzycznych i wydarzeń kulturalnych jest jednym z czynników zmieniających te miejsca, czekające dotychczas na wjazd ekipy rozbiórkowej, w atrakcyjne miejsca spotkań dla lokalsów, tym samym przyciągając wielu turystów. To daje im drugie życie – i to jest piękne.

ASID. Z dbałością o każdy szczegół

Inauguracji Waszego projektu towarzyszyły również głosy w stylu „o, kolejny kanał z didżejskimi streamami”. Parę miesięcy temu rozmawiałem na ten temat z Adryiano i on dość trafnie zwrócił uwagę na przesyt tego typu formą w czasie pandemii, co w ostatecznym rozrachunku musi spowodować spadek jakości. Zdajecie się przeciwstawiać tej tendencji. Stawiacie na ciekawe miejsca i profesjonalną realizację. Czy to jedyne, czym chcecie się wyróżnić, bo chcąc nie chcąc, trzeba przyznać, iż kilka podobnych inicjatyw już się w Polsce pojawiło.

Staramy się, aby wszystko co robimy było profesjonalne i jakościowo jak najlepsze. Sam pomysł z nagrywaniem wideosetów jest zarówno wynikiem – jak dotychczas – pokazania poprzemysłowych miejsc, jak i skutkiem zamknięcia klubów i braku możliwości organizowania wydarzeń. Trzeba zaznaczyć, że nie jesteśmy kolejnym pospolitym kanałem streamującym materiał o wątpliwej jakości, takim wiesz, z jednej kamery i typowo odbębnionym, aby jedynie coś było. Dbamy o najmniejsze szczegóły, żeby wizualnie i odsłuchowo miało to ręce i nogi. Do tej pory nagraliśmy bardzo dużo materiału, którym zamierzamy karmić ludzi przez nieokreślony czas. Na pewno chcemy, aby ten wątek na stałe zagościł w naszym menu, nie planujemy zakończyć tych działań wraz z końcem pandemii. Sety będą pojawiać się co tydzień, zgodnie z planem.

Fot. Kacper Samsonowski

Fot. Kacper Samsonowski

ASID. Selekcja gości

Wśród osób, których występów możemy się spodziewać w ramach ASID, nie brakuje zarówno uznanych nazwisk, jak i zdolnych debiutantów. Przyznam szczerze, że sam dostałem już parę wiadomości w stylu „ej, wiesz jak można się wkręcić na granie do tego ASID?” albo „w jaki sposób oni dobierają gości?”. A zatem pytam – czy istnieje jakiś klucz doboru gości do występu w ramach Waszego projektu, czy może jest to jedynie sprawa czysto subiektywna i kwestia Waszego gustu?

Rozpoczynając projekt zaczęliśmy od twórców, którzy są nam bliscy, ale nie pominęliśmy również tych, których mieliśmy okazję poznać na naszych wydarzeniach. Sęk w tym, że od samego początku chcemy, żeby w serii wideosetów pojawiali się zarówno “znani i lubiani”, jak i debiutanci – dlatego jesteśmy otwarci na świeżych artystów. Do tej pory zgłosiło się ich bardzo dużo. Aktualnie czekamy z nagraniami do pierwszego kwartału przyszłego roku, następnie zrobimy selekcję i zaprosimy część osób. Być może pojawią się oni również na kilku z naszych wydarzeń, who knows.

ASID. Nie tylko techno

A co jeśli chodzi o przekrój gatunkowy? Industrialne lokalizacje sprzyjają mocnym, surowym brzmieniom. Czy zatem dominować będzie głównie techno, czy możemy liczyć na zróżnicowanie stylistyki?

Mieszanka acidu i industriali zapoczątkowała projekt ASID, ale nie ograniczamy się jedynie do nich i jesteśmy w pełni otwarci również na inne stylistyki – będzie to temat naszych rozmów, przy wyborze artystów na kolejne edycje. To dźwięk nadaje ASIDowi duszę, dlatego musi nas w pełni wyrażać – to niezwykle ważne.

ASID. Kobieca energia

W trailerze widziałem sporo didżejek, zarówno tych już powszechnie znanych i cenionych, jak np. Anja Kraft czy Monster, ale i debiutantek, których – przyznam się bez bicia – nazwisk czy ksywek jeszcze nie znam i pewnie poznam je dzięki Wam. Czy Waszym zdaniem pozycja kobiet na rodzimej scenie klubowej to temat, który wciąż wymaga sporego nakładu pracy, by coś zmienić? Niektórzy nie widzą problemu w tym, że w większości line-upów dominują mężczyźni, zasłaniając się argumentami w stylu „skoro grających facetów jest więcej, to musi być ich więcej w line-upach”.

Techno od samego początku było kulturą kierująca się otwartością, inkluzywnością, czy tolerancją. Chcemy dawać przestrzeń do pokazania się wszystkim, artystom i artystkom – bez względu na płeć, orientację, rasę czy poglądy. Nie da się ukryć, że zdecydowaną większość grających stanowią mężczyźni. Rosnąca popularność kobiet w środowisku elektronicznym jest niezbitym dowodem na to, że tkwi w nich ogromna ilość talentu i odwagi. Miło patrzy się na rozwój i na coraz większą chęć próbowania swoich sił za deckami płci pięknej. Czy trzeba dużego nakładu pracy, aby ich pozycja została wzmocniona? To się dzieje samoistnie już teraz, dziewczyny świetnie sobie radzą same. Coraz częściej wyłania się ogrom ambitnych i uzdolnionych artystek, które ochoczo stają wśród swoich kolegów i kolokwialnie mówiąc, niejednemu skopałyby tyłek podczas grania. Patrząc na najpopularniejsze sety w internecie w większości wyświetlają się Dj-ki, takie jak Nina Kraviz, Amelie Lens, a nawet nasza rodaczka – VTSS. Można więc zauważyć, że kobiety cieszą się większym zainteresowaniem niż mężczyźni. Jest w nich energia, której potrzebujemy.

ASID. Unikalność ponad wszystko

W internecie można zobaczyć już kilka Waszych realizacji. W udostępnionym wcześniej trailerze, widać więcej postaci i miejsc, które odwiedziliście. Nie są to jedynie miejsca będące pamiątką dawnego przemysłu. Odwiedzacie także kluby. Czy w przyszłości zamierzacie kontynuować to połączenie, a gdy powrócą imprezy z udziałem publiczności to nagrywać materiał w trakcie ich trwania?

Tak, chcielibyśmy pojawić się w kilku klubach w przyszłym roku. Głównie wydarzenia dominować będą w miejscach, o których od początku jest mowa, gdzie możemy się wykazać większą kreatywnością, ale nie wykluczamy innych rozwiązań. Rozważaliśmy też opcję nagrywania setów z udziałem publiczności, coś a’ la Boiler Room. Jest to na pewno temat otwarty i raz na jakiś czas pojawi się taka forma eventu ASID. Celujemy raczej w kilka takich unikalnych wydarzeń, nie więcej.

ASID. Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

Oglądając Wasze produkcje, przychodzi na myśl skojarzenie z coraz popularniejszym zjawiskiem, jakim jest urbex. Czy nigdy dotąd nie mieliście problemów z dostępem do lokalizacji? Nikt Was nie przeganiał lub nie groził, że wezwie policję? Nie baliście się także, że brzmienie wydobywające się z głośników może sprawić, że coś komuś spadnie na głowę?

Bezpieczeństwo jest dla nas maksymalnie istotne, każde wydarzenie poprzedza proces długich przygotowań zarówno formalnych z uzyskaniem pozwolenia na dostęp do miejsc, w których gramy, jak i tych technicznych – zabezpieczenia terenu wydarzenia. Dzięki temu w trakcie wydarzenia możemy być spokojni, że uczestnicy na jego terenie mogą czuć się w pełni bezpiecznie. Produkcja takich wydarzeń jest bardzo złożona, przykładamy do niej największą staranność, od ustawienia koszy na śmieci, przez zabezpieczenie terenu, do ustawienia systemu liniowego. Nie chcemy, aby nasz sound system był później określany jako “generator hałasu, zdolny jedynie do ogłuszania przypadkowych ofiar”, a nasze wydarzenia traktowane jako “ośmioligowe”. Wszystko jest dopracowane na 100%. Co do problemów z miejscem do lokalizacji – bywało różnie. Zawsze przed wystąpieniem o pozwolenie robimy wizję lokalną i sprawdzamy, czy miejsce jest na tyle bezpieczne, żeby się tam cokolwiek odbyło. Zdarzały się małe problemy ze służbami, ale bardzo rzadko, natomiast najbardziej hardcorowym z nich była pogoń straży miejskiej z wykorzystaniem drona. Bywało zabawnie, trzeba przyznać.

ASID - Fot. Kacper Samsonowski

ASID – Fot. Kacper Samsonowski

Polub muno.pl na Facebooku:

Sprawdź także


„Zajmij się muzyką”, czyli jak artystkom odbiera się prawo do wyrażania poglądów

30 października 2020
MunoTelegram: ASID, czyli techno, industrialne przestrzenie i lekcja historii

Selekcja: PAWEL dla Muno.pl. Świeża krew i torba czarnych płyt z muzyką inspirowaną Zachodem

21 sierpnia 2020
MunoTelegram: ASID, czyli techno, industrialne przestrzenie i lekcja historii

MunoRadar: naked relaxing. House bez pośpiechu i ograniczeń

17 września 2019
MunoTelegram: ASID, czyli techno, industrialne przestrzenie i lekcja historii