Alignment:  Uwielbiam obecną falę trance i techno lat 90′ – wywiad

750
Wywiad
Alignment:  Uwielbiam obecną falę trance i techno lat 90′ – wywiad

Lada moment na dobre zaczniecie przygotowania do Sylwestra. Tych z Was, którzy wybiorą się na imprezę w warszawskim M25 i nie tylko, zapraszamy do wywiadu z gwiazdą tego wieczoru. Przed Wami Alignment.

Ostatni dzień roku (nie)ubłaganie zbliża się wielki krokami. Wybór co do miejsc, w których możemy spędzić sylwestrową noc, jeszcze nigdy nie był tak ciężki i obfity wydarzenia. Pomimo trudnego wyboru nie trudno wskazać palcem te eventy, które zarówno na pierwszy, jak i drugi rzut oka wydają się najciekawsze. Jednym z tego typu przedsięwzięć jest to zorganizowane przez stołeczny kolektyw DUEL w legendarnym M25 znajdującym się przy ulicy Mińskiej. Mimo, iż kotłownia oficjalnie wyszła z codziennego obiegu jakiś czas temu, tak raz na jakiś czas jej mury są odkurzane na specjalne okazje. 

Sylwester z DUEL ponownie w M25

Po świetnie przyjętym zeszłorocznym sylwestrze w warszawskiej kotłowni, jak i niedawnej imprezie halloweenowej, kolektyw DUEL nie zwalnia tempa. Za miejsce swojej kolejnej imprezy Sept, Sienn i Visual Family Collective wybrali znany dobrze warszawskiej scenie M25. W roli headlinera wystąpi Francesco Pierfelici, znany bardziej jako Alignment. Resztę stawki uzupełnią artyści dobrze znani polskiej scenie. W swoim ponownym występie w formule back to back zagrają Anja Kraft i Aksamit, a także Sept i Violent. Ostatni wspólny występ obu panów mogliśmy ujrzeć blisko 8 miesięcy temu. Trzecim duetem tej nocy będzie reprezentant DUEL, Sienn i Concept of Thrill, głowa labelu Drvms. Stawkę zamknie Michał Wolski, który wystąpi w formule live.

Alignment headinerem imprezy

Gościem specjalnym, który zgodził się przyjąć zaproszenie kolektywu DUEL na występ w sylwestrową noc, będzie Alignement. Francesco Pierfelici, bo tak naprawdę nazywa się reprezentant Involve i Voxnox Records, urodził się we Włoszech. To w rodzinnych stronach stawiał swoje pierwsze kroki z muzyką, która towarzyszyła mu od wczesnych lat dzieciństwa. Późniejsze studia z muzyki klasycznej na jednym z uniwersytetów w regionie Emilia-Romania, pozwoliły mu ma dobre rozkochać w sobie pasję do dźwięków. Tym oto sposobem, w wieku 23 lat, podjął decyzję o przeprowadzce do Berlina chcąc niejako zakończyć trudny dla niego okres. Praca w jednej z włoskich restauracji nie przynosiła niczego więcej poza marnym wynagrodzeniem. Po blisko 4 latach od najważniejszej decyzji w swoim życiu, 27-latek może w końcu odetchnąć z ulgą. Berlin okazał się dla niego drugim domem, w którym na dobre rozwinął skrzydła jako producent.

Alignment. Powrót do Polski po 2 latach

Damian Badziąg: Sylwestrowa impreza w warszawskim M25 będzie dla Ciebie drugim występem w Polsce. Drugim u boku Twojego serdecznego przyjaciela Septa, z którym to miałeś przyjemność zagrać pierwszy raz dwa lata temu w Sopocie, przy okazji imprezy Voxnox Records. Jak nawiązała się Wasza znajomość?

Alignment: Jestem bardzo szczęśliwy z powrotu do Polski po dwóch latach, tym bardziej by zagrać na imprezie noworocznej. Z Michelem znamy się artystycznie od wielu lat. Osobiście poznaliśmy się w 2016 roku, w  trakcie wspólnej pracy przy Voxnox Records. W pewnym sensie traktujemy Voxnox jako rodzinę. Zawsze miło jest spotkać się w różnych miejscach w Europie by wspólnie zagrać. To dodatkowa przyjemność.

Alignment: Kilka lat temu niemożliwym było granie muzyki, którą ja i wielu innych DJ-ów gramy dzisiaj

To do Ciebie należy zarówno pierwsze, jak i ostatnie wydanie w Voxnox Records. Obydwie epki dzielą dwa lata i to, co je zdecydowanie różni to tempo. Oscylująca w granicach 128-130 bpm epka Spectral i Infinity, na której tytułowy numer to już 142 bpm. Skąd ta różnica?

Od wydania epki Spectral dla Voxnox, wiele rzeczy się zmieniło. Wydałem ją w 2017 roku, a swój alias Alignment zapoczątkowałem rok wcześniej. Przez pierwsze trzy lata, do 2018 roku, przyswoiłem wiele wpływów wprost z Berlina. Scena była inna, muzyka nie była tak szybka i ciężka jak teraz. To była powolna zmiana, która doprowadziła mnie do punktu, w którym jestem obecnie.

Myślę jednak, że podobną drogę przebyło wielu artystów. Obecna scena jest kompletnie inna niż jeszcze 3-4 lata temu. Osobiście uwielbiam obecną falę trance i techno lat 90′. Więcej frajdy sprawia mi produkcja muzyki „dzisiaj”. Mogę więcej eksperymentować będąc jednocześnie bardziej kreatywnym niż właśnie 3-4 lata temu, gdzie „zasady techno” były nieco ograniczone. Myślę, że jeszcze kilka lat temu niemożliwym było granie muzyki, którą ja i wielu innych DJ-ów gramy dzisiaj. Nie jestem robotem, uwielbiam się zmieniać i kocham muzykę. Niewykluczone, że codzienna praca w studio doprowadzi mnie kiedyś do czegoś innego.


Alignment. Zaczynając od hip-hopu

To, co zawsze zastanawia czytelników, to początki danego artysty. A zatem jak wspominasz swoje pierwsze zetknięcie z muzyką elektroniczną? 

Pochodzę z rodziny muzyków. Od zawsze pasjonowałem się muzyką, a także studiowałem muzykę klasyczną. Pierwsze zetknięcie z elektroniką miałem w wieku 14 lat. Początkowo produkowane przeze mnie brzmienia były z pogranicza hip-hopu. W przeciągu kolejnych 10 lat przeszedłem przez niemalże wszystkie stadia muzyki elektronicznej, na czele z drum & bass, elektro, czy nawet goa trance. Spędziłem wiele lat przed komputerem i myślę, że mam dzięki temu dobre zaplecze. Pozwala mi  to bez problemu tworzyć w wielu różnych gatunkach. Ponad to bardzo lubię muzykę filmową. 

Alignment. Przeprowadzka do Berlina

W którym momencie podjąłeś decyzję o wyjeździe z rodzinnej, słonecznej Cattolici do betonowego, pochmurnego Berlina?

Decyzję podjąłem pod koniec 2015 roku. Miałem wówczas 23 lata i pracowałem we Włoszech po 40-45 godzin w tygodniu w restauracji za 500 euro miesięcznie. Byłem bardzo zmęczony całą sytuacją i postawiłem się zwolnić. Spakowałem się i wyruszyłem do Berlina, rozpoczynając tym samym swój muzyczny projekt.

Z czym miałeś największy problem zaraz po przeprowadzce? Trudno było zaakceptować fakt, że znacznie rzadziej będzie Tobie dane oddychać powietrzem znad Morza Adriatyckiego? 

Największym problem w Berlinie miałem ze znalezieniem mieszkania. W pierwszym roku musiałem pięć razy zmieniać miejsce zamieszkania. Finalnie – dopiero po czterech latach – ustatkowałem się na dobre. Drugim problemem było jedzenie (śmiech). Berlin jest bogaty w doskonałe restauracje, również włoskie. Jednak jakość jedzenia w supermarketach nie jest wysoka.

Alignment. Gotowanie drugą pasją.

Z tego, co wiem, poza muzyką masz również inną pasję. Skąd wzięło się u Ciebie zamiłowanie do gotowania?

Zacząłem gotować kilka lat temu, kiedy wciąż mieszkałem we Włoszech. Trochę z konieczności, ponieważ często byłem w domu w Asolo i jakoś musiałem się żywić. Z czasem świat gotowania zaczął mnie pasjonować coraz bardziej, a z upływem czasu moja technika gotowania uległa znacznej poprawie.

Jako znany i rozchwytywany dj i producent, dużo podróżujesz. Twoje życie często uwarunkowane jest poprzez częstą zmianę kultury, ludzi, czy chociażby kuchni. Który kraj lub region świata najbardziej Tobie „zasmakował”? 

Nie mam konkretnego miejsca. Kiedy mam możliwość, staram się wracać do miejsc, w których grałem. Niestety, nie zawsze jest to możliwe przez to, że zazwyczaj bywam w danym miejscu parę godzin i nie mam czasu na zwiedzanie.

Chciałbyś kiedyś jeszcze pracować jako kucharz?

Uwielbiam gotować, jednak o wiele bardziej relaksujące i przyjemniejsze niż gotowanie stricte na kuchni w restauracji, jest gotowanie w domu dla zabawy, dla samego siebie i przyjaciół. Wolałbym pozostawić gotowanie jako hobby, a nie ewentualne przyszłe źródło dochodu.

Jako, że okres około-noworoczny to zazwyczaj czas podsumowań, to jakbyś ocenił mijający rok, jeśli chodzi o samego siebie? 

W zeszłym roku dużo pracowałem nad sobą, nad moją muzyką i nad moim projektem. Jestem bardzo zadowolony z rezultatów, które osiągam. Wierzę, że ciężka praca i wytrwałość w pewnym momencie się opłacą. Pracuję z dobrym zespołem i mam nadzieję, że w nowym roku osiągniemy wszystkie nowe wyznaczone cele.