Zawód VJ: Mateusz Pirecki

5 854
Wywiad

VJ to skrót od video jockey. My jednak na skróty nie idziemy i jeszcze bardziej rozwijamy znaczenie tych dwóch liter. A pomaga nam w tym Mateusz Pirecki

Dziś na kozetkę Muzikanova.pl zaprosiliśmy Mateusza Pireckiego i zachęciliśmy go do zwierzeń na temat VJ-ingu. Padały kolejne pytania, a nasz rozmówca odkrywał przed nami tajemnice swego zawodu. Podczas seansu uzyskaliśmy niezwykle cenne informacje na temat samego Mateusza, jak i wykonywanej przez niego profesji, oraz środowiska zawodowego VJ-ów.
 
Cieszymy się, że udało nam się namówić go na zwierzenia, gdyż w końcu mieliśmy okazję poznać współorganizatora festiwalu Videozone i artystę, który cieszył nasze oczy podczas takich imprez, jak Heineken Open’air, Colors of Ostrava, Free Form Festival czy European Slam Poetry. Poniżej przedstawiamy wam pełen zapis rozmowy.

WYWIAD: Mateusz Pirecki (Sosnowiec)

Proszę, opowiedz nam o sobie…  tę dość lapidarną prośbą pozwolę sobie rozpocząć  nasz wywiad. Jesteś bardzo tajemniczym artystą…
Z tym artystą to trochę grubo. Jestem z Sosnowca i strasznie sie tym jaram – wiesz, polskie Kingston; roots & culture. Powiedzmy, że zawodowo zajmuje się „motion graphics” – niestety nie znam żadnego dobrego polskiego odpowiednika tego określenia. Przy tego typu pytaniach, niedawno jeszcze podawałem pseudonim- jak na plakatach, że line-up wygląda jak by z UK wszyscy przyjechali – ale teraz wydaje mi się strasznie słaby. W ogóle – KarmaFree, wtf. Nie wiem jak na to wpadłem. Ja jeszcze „r” nie wymawiam. Ludzie, którym podawałem go przez telefon, pewno mieli niezły ubaw – „jestem poważnym artystą, nazywam sie kahlma fhleeee”. 
Co w takim razie sprawiło, że zainteresowałeś się VJ-ingiem? Pamiętasz swój pierwszy występ?
Nie mam zielonego pojęcia. Pierwszy występ? Pamiętam, ze było to jakieś 5 lat temu, kończyłem liceum. Ale raczej nie widziałem wcześniej wizualizacji w klubach, to w ogóle nie mój klimat. Kojarzę, że gdzieś przeczytałem o programie Resolume, który jest bardzo popularnym programem do wizualizacji. Lubię komputery, od zawsze coś dłubałem w Photoshopie, robiłem zdjęcia. Taki standard raczej. Pierwsza impreza to był sylwester w kinoteatrze w Katowicach. Super sprawa – chyba jedyna okazja, gdzie puszczanie zsamplowanych starych filmów i kronik jest na miejscu 😉
 
A jak scharakteryzowałbyś styl swoich wizualizacji?
Korzystam głównie ze swoich materiałów, chociaż lubię czasami puścić coś odklejonego- jakiś sampel z Krzyżaków, neutralną scenę z filmu porno. Ten klimat, kiedy czuć, że coś wisi w powietrzu i przebijać to graficznymi wstawkami. Większość rzeczy robię na komputerze, czasami coś nakręcę kamerą. Zajmuje się grafiką, w zasadzie motion designem – jakieś czołówki, proste reklamy etc. Robienie sampli to dobra okazja, żeby poznawać nowe techniki, rozwiązania.
Czy w przypadku wizualizacji można mówić o istnieniu epok, nurtów lub prądów? Jaki ewentualnie wywierają one wpływ na twoją twórczość? 
Pewnie tak, ale jakoś szczególnie nigdy się tym nie zajmowałem. Na pewno duże znaczenie ma postęp jeśli chodzi o sprzęt – jeszcze parę lat temu odpowiednio szybkie laptopy były strasznie drogie. Podobnie mixery video, projektory. Chociaż bardzo dobrze kojarzą mi się te wszystkie techniki, w których w zasadzie nie korzysta się z komputerów – rzutniki slajdów, rożne kombinacje z projektorami 8mm, magnetowidy VHS etc… Brakuje mi tego trochę dzisiaj. 
Największy wpływ na mnie ma to co mam w bookmarkach. Poziom motion designu, w ogóle video, w Internecie jest niewyobrażalnie wysoki. W porównaniu z tym co widać wśród Vj-ów to są jakieś dwa odrębne światy, i nie mówię tutaj o jakiś kampaniach z wielkimi budżetami, ale nawet o tych wszystkich zajawkowych filmach na vimeo. Chociaż może VJ-e nie są od produkcji tylko od puszczania tych materiałów, selekcji. Takie found footage. Zdarzyło mi się parę razy przygotowywać wizualizacje, a w zasadzie sample, na duże imprezy, i klient w ogóle nie wiedział, że zajmuję się Vj-ingiem. Potrzebował po prostu kilku teł, które mógł wcześniej skolaudować, sprawdzić. Jak przygotowanie dekoracji.
Co przede wszystkim bierzesz pod uwagę przygotowując się do projekcji?
Charakter imprezy, czy będzie to klubowe spotkanie czy bardziej komercyjna impreza. Oczywiście rodzaj muzyki.
Jakiego używasz sprzętu?
Laptop z zainstalowanym programem Modul8. Czasami, jak szykuje się dłuższa impreza, biorę kamerę. Sample przygotowuję na komputerze stacjonarnym – rendery. Generalnie jeśli sprzęt, to komputer do puszczania sampli, zależy co się robi, ale nie są to jakieś duże koszty. Jeszcze niedawno korzystałem ze zwykłego starego Macbooka (nie pro) i dawał radę. Jeśli jest dłuższa impreza lubię zestaw dwa laptopy + mixer (v8). Chociaż tutaj chyba bardziej chodzi o ten fun, jaki daje crossfader  😉
Czy istnieją nowe technologie  lub rozwiązania, które szczególnie Cię interesują i fascynują?
 
Tak, ale bardziej związane są z samym wyświetlaniem obrazu – nienawidzę kiedy w klubie jest jeden ekran 4×3 plus jakiś słaby projektor z odkręconym na 100% kontrastem. Nie ma opcji, żeby wtedy coś wyglądało. Kręcą mnie wszystkie rozwiązania, które pozwalają na łączenie kilku projektorów i robienie bardzo szerokich panoram. Zresztą – wystarczą dwa projektory, które świecą w 16×9 i otrzymujemy obraz o proporcjach 32×9. Zaczyna to robić wrażenie.
  
Jesteś zwycięzcą konkursu VJ-skiego, który odbył się w ramach festiwalu Videozone 2008. Jak bardzo ta nagroda pomogła ci w karierze?
Cieszę się, że poruszyłaś temat tej imprezy. Faktycznie, podczas pierwszej edycji udało mi się zająć pierwsze miejsce. Największym plusem było dla mnie to, że zostałem zaproszony do współpracy przy kolejnych edycjach oraz miałem okazję poznać  super ludzi, którzy zajmują się wizualizacjami- na każdej z trzech edycji było około 10 uczestników plus jurorzy. Nie wiem na ile ta impreza, głównie konkurs, jest rozpoznawalna wśród VJ-ów, organizatorów imprez czy osób, które bookują artystów i układają line-upy. Bardzo bym chciał, żeby bycie finalistą Videozone było potwierdzeniem tego, że dana osoba jest dobra i z czystym sumieniem można ja zapraszać na imprezy. Osobiście trochę na tej zasadzie zostałem zaproszony np. na Free Form Festiwal w zeszłym roku. Patrząc po laureatach z ubiegłego i obecnego roku można być o to spokojnym – o roku 2008 nie mówię z grzeczności 😉
 
Jak wygląda środowisko VJ-skie w Polsce? Czy wśród VJ-ów panuje duża konkurencja?  Trudno przebić się  początkującym?
Ciężko mi powiedzieć. Ja niestety nic takiego nie czuję. Konkurencja to fajna rzecz, ale trochę ciężko o niej mówić. Mam wrażenie, że środowisko to takie trochę kółka wzajemnej adoracji. Wiesz, puszczanie  zsamplowanych kronik filmowych na trzech warstwach w Resolume, do tego materiały nakręcone kamerą w samochodzie plus komplet filtrów w stylu mirror, powielanie obrazu i negatyw – czyli tzw. zupa ;). Fuj. Jeśli robisz coś ponad to i znasz podstawy programów w stylu After Effects, Final Cut Pro już nie jesteś początkującym. Programy do VJ-ingu są proste. Zgranie z muzyką ? Zależy – jeśli świecisz do minimali to trzeba mieć o tym jakieś pojęcie, ale jeśli muzyka jest szybka …
Początkującym, czy w ogóle osobom które interesują się VJ-ingiem, bardzo chciałbym polecić takie imprezy jak Share – polskie edycje odbywają sie w Warszawie i Krakowie. Super klimat i dobra okazja,  żeby się czegoś dowiedzieć. Wspólnie poświecić,  w dobrym, imprezowym stylu.
Jest w Polsce kilka osób na naprawdę bardzo wysokim poziomie, głównie mam na myśli Poznań. Nie chcę się bawić w wymienianie, żeby kogoś nie pominąć – ale bardzo podoba mi się to co robi np. Vj. Pikilipita. Sam pisze sobie programy z których korzysta, np. na Playstation, i nie jest to sztuka dla sztuki, bo to co wyświetla ma styl i wygląda. Brakuje mi trochę osób, albo po prostu o nich nie słyszałem, które znane byłyby z tego, że korzystają z jakichś ciekawych technik, świecą w konkretnych stylu. Widziałem kiedyś koncert Fisza, do którego „wizualizacje” robił Mariusz Wilczyński.  Chyba wszyscy kojarzą jego charakterystyczną kreskę. Nie wiem jak to technicznie wyglądało, ale kamera podążała za tym co na bieżąco rysował. Pierwsza liga.
Czy pracujesz obecnie nad jakimś konkretnym projektem?
Nie konkretnym, ale jest kilka technik związanych z 3D, konkretnie tzw. „3d wiggle”- ale w bardziej cyfrowym wydaniu,  które bardzo chciałbym przetestować. Mam nadzieję, że na początku przyszłego roku uda mi się złożyć już cały set w stylu.
Dzięki za rozmowę:)
Rozmawiała Magda Chomsk Nowicka

vj / fun / reel from Mateusz Karma on Vimeo.


Tauron Videozone 2009 from Mateusz Karma on Vimeo.