Świeża krew na polskiej scenie klubowej – WYWIAD

3 047
Wywiad
Świeża krew na polskiej scenie klubowej – WYWIAD

Zadaliśmy kilka pytań DJ-om wyróżnionym w Konkursie DJ-skim Muno.pl. Sprawdźcie o czym opowiedzieli nam Wasi faworyci - Zariush, Thomas L oraz Cas!

Przypomnijmy, iż w naszym Konkursie DJ-skim, dzięki Waszym głosom, Zariush zajął drugie miejsce, natomiast trzeci stopień podium należy do Thomasa L.
Specjalne, nieplanowane wcześniej wyróżnienie przyznaliśmy Casowi, któremu również okazaliście duże wsparcie kliknięciami ‚Lubię to’ pod jego mixem zamieszczonym na naszym profilu na Facebooku.
Przeczytajcie co młodzi adepci sztuki DJ-skiej mają do powiedzenia na temat sceny klubowej i czym zamierzają nas jeszcze zaskoczyć w niedalekiej przyszłości.

ZARIUSH (POZNAŃ) / THOMAS L (WARSZAWA) / CAS (POZNAŃ)

Zariush

Jakie były Wasze początki z muzyką i DJ-ingiem?
Zariush: Początki były trudne, gdyż zaczynałem bardzo wcześnie i przez swój młody wiek byłem traktowany mało poważnie. Po podstawówce zacząłem odkładać na pierwszy mikser i decki. Po kilku mniejszych imprezach zorganizowanych w liceum, zaprosiłem do Cafe Mięsnej Kubę Sojkę, i od tego czasu dość regularnie pojawiam się na imprezach.
Cas: Zaczęło się w 2005 roku. Wówczas miksowanie nie było jeszcze tak popularne, a większość DJ-ów, których znałem namiętnie stawiała na trance. Czułem, że mogę zaproponować coś ciekawszego, dlatego zainteresowałem się softem do miksowania. Później przyszła kolej na CDJ-e i gramofony. W ten sposób rozpoczęła się moja życiowa pasja, a DJ Shadow zaraził mnie fascynacją skreczem.
Thomas L: Ze sceną klubową zetknąłem się, kiedy miałem 16-17 lat – organizowałem wtedy imprezy tematyczne w warszawskich klubach. Wiązało się to między innymi z bookowaniem DJ-ów, siłą rzeczy musiałem trochę bliżej poznać ten świat. Sam clubbing, który początkowo był dla mnie tylko zarobkiem, szybko przerodził się w prawdziwą pasję.
A jaki jest Wasz najwiekszy dotychczasowy sukces?
Zariush: Myślę, że pierwsza poznańska edycja Drop Acid Not Bombs była takim sukcesem. Niedługo odbędzie się impreza pod tym samym tytułem, no i mam nadzieję, że będziemy mogli na stałe zapisać się w weekendowym rozkładzie Poznania i nie tylko. Wiele radości również sprawiło mi zajęcie drugiego miejsca w waszym konkursie!
Cas: Mayday 2006. Jako laureat konkursu „Młode Wilki” miałem szansę wystąpić w katowickim Spodku w duecie z moim przyjacielem. Ukrywaliśmy się wówczas pod aliasem Casper & Protecto. Dla siedemnastolatka z małej miejscowości występ na tak dużej imprezie to było na prawdę coś wyjątkowego.
Thomas L: Myślę, że największym dotychczasowym sukcesem była dla mnie możliwość uczestniczenia w cyklu imprez w Bułgarii, oraz gościnny występ na imprezie One More Flight u boku większości DJ-ów ze „starej” Piekarni.
Thomas L
Co zmienilibyście w dzisiejszej polskiej scenie klubowej?
Zariush: Chciałbym zwiększyć wrażliwość ludzi na jakość tego, co otrzymują w klubach. Odrzucać to, co słabsze, gorzej przygotowane i wymagać muzyki i techniki na najwyższym poziomie. Bądźmy świadomymi konsumentami!
Cas: To jest biznes, trudno nie zdawać sobie z tego sprawy, a kluby wybierają tylko sprawdzone nazwiska. Młody adept miksowania jeżeli chce grać, praktycznie sam musi organizować imprezy: zapewnić promocję i ludzi, którzy przyjdą do klubu i zostawią w nim pieniądze. Nie zawsze czynnikiem decydującym są umiejętności. Reasumując, brawa dla Muno.pl za ten konkurs i oby takich więcej!
Thomas L: Chciałbym, żeby więcej było klubów niż dyskotek. Kluby powinny być miejscem dla artystów, których w Polsce nie brakuje. Brakuje natomiast miejsc gdzie możnaby ich posłuchać.
Według jakiego klucza dobieracie muzykę do swoich setów?
Zariush: Myślę że mój klucz to ‚coś czego wcześniej nie słyszałem’. Muzyka musi mnie ująć czymś niespotykanym, niecodziennym, czasem dziwnym. Czymś co zaciekawi ludzi na parkiecie i nie pozwoli przejść obojętnie. Dlatego czasem sięgam po stare winyle, albo kawałki z samplami arii operowych.
Cas: Nie będę opowiadał bajek, że czuje się jakoś emocjonalnie związany z muzyką, którą puszczam. Moja rola ogranicza się do ciekawej selekcji i nie zepsucia tego co autorzy nagrali. Jednak w ramach tego co robię staram się nie powielać schematów.
Thomas L: Jedyny klucz to mój gust. Dobieram kolejne utwory tak, by od początku do końca coś zaskakiwało, nie nudziło, jednocześnie nie wybijając się z całości. Gdybym grając próbował wpasować się w modę, samo granie nie dawało by mi tyle satysfakcji.
Cas
Macie jakąś płytę, którą zawsze nosicie ze sobą?
Zariush: Villalobos – ‚Fizheuer Zieheuer’ – 37 minut fenomenalnej perkusji połączonej z samplami brass bandu z byłej Jugosławii. Z sentymentu mam ze sobą zawsze w kieszeni torby 7 calową płytę z 1991, The Prodigy ‚Charly’.
Cas: ‚Superseal’ DJ Qberta. Najsłynniejszy w świecie battlebreak. Płyta jest pełna sampli do skreczu wraz z legendarnymi „aaaaah” oraz „freeeesh” na czele. Chyba będę chciał być pochowany z tą płytą.
Thomas L: Trudno wybrać jedną bo jestem przywiązany do wszystkich, ale chyba
największym sentymentem darzę starsze utwory Booka Shade na Get Physical, w tym ‚Regenerate’ w remiksie Pysha.
A jakie macie plany na przyszłość?
Zariush: Jestem podekscytowany najbliższym Drop Acid Not Bombs w poznańskich 8 Bitach, zaprosiliśmy Mooryca. Koniec czerwca zapowiada się również ciekawie. Będziemy imprezować w Mięsnej z Kacprem Kapsą z the Very Polish Cut Out’s. Zakochałem się w ich secie dla Beats in Space! Latem chciałbym skupić się na produkcji muzyki i we wrześniu mieć materiał na pierwszą epkę. To moje małe marzenie.
Cas: Podczas ostatnich skrecz-zawodów we Wrocławiu uświadomiono mi dość brutalnie jak wiele pracy jeszcze przede mną. Nauka skreczu jest podobna do nauki gry na instrumencie, tylko mniej sformalizowana. Czekają mnie setki godzin ćwiczeń. Jeżeli chodzi o imprezy, pogrywamy wraz DJ’em Vigo tu i ówdzie. Poza tym nadal będę nagrywał miksy i czasem odpalę MPC by poskładać coś swojego. Polecam czasem zaglądać na mój profil.
Thomas L: Planuje konsekwentnie doskonalić swoje umiejętności DJ-skie, a w niedalekiej przyszłości spróbować swoich sił w produkcji. Pomimo, że muzyka elektroniczna jest w Polsce niszą, nie zamierzam poddawać się w kwestii jej promowania.
Dzięki za rozmowę.
Rozmawiał Daniel Czarnecki