Muno.pl Podcast 53 – Justin Berkovi

4 056
Podcast
Muno.pl Podcast 53 – Justin Berkovi

Dwa tygodnie po premierze albumu "Mondrian" Justin Berkovi, specjalnie dla naszych czytelników, nagrywa ekskluzywny miks oraz opowiada o kulisach powstania long play'a. Czujcie się wyróżnieni i zamieniajcie się w słuch.

Z techno jest jak z jazdą na rowerze. Tego się nie zapomina. Jako przykład niech posłuży życie i twórczość Justina Berkovi, weterana sceny techno, który po kilku latach niebytu powraca z albumem „Mondrian”. Zaufanie słuchaczy zdobył dzięki licznym wydawnictwom dla tak uznanych oficyn, jak Music Man, Force Inc, Djax up i Harthouse, a jego live’acty cieszą się uznaniem klubowiczów na całym globie.
W ekskluzywnym wywiadzie dla Muno, artysta opowiada o swoich fascynacjach muzyką Hip Hop, londyńskiej scenie techno oraz współpracy z wytwórnią Traum / Trapez. Zdradza również kulisy powstania albumu „Mondrian”, który z malarstwem ma niewiele wspólnego…
Zapraszamy was do przesłuchania Muno.pl podcast mixed by Justin Berkovi.



POSŁUCHAJ:


Muno Podcast 53 – Justin Berkovi by muno.fm

WYWIAD: JUSTIN BERKOVI (LONDYN)

Dlaczego “Mondrian”?
To bardzo długa historia, która tak naprawdę ma niewiele wspólnego z postacią malarza. Związana jest z hotelem w zachodnim Hollywood, w którym miałem okazję przebywać kilka lat temu. Ten album to rodzaj mojej osobistej podróży, moment kiedy zastanawiałem się nad swoim miejscem w świecie kultury techno i swoją własną przyszłością. „Mondrian” oznacza dla mnie podróż do punktu, w którym czuje się zadowolony ze swojej twórczości. Jest to również początek czegoś nowego.
Czy są w takim razie artyści lub muzycy, którzy szczególnie cię inspirują?
Jest ich wielu. W przeszłości inspirowałem się twórczością wielkich mistrzów hip hopu, takich jak Big Daddy Kane, Roxanne Shante, MC Lyte, Chill Rob G, Rakim itp. Oni uświadomili mi, jak wspaniale być częścią pewnej muzycznej sceny. Naprawdę Hip Hop pokazał co oznacza angażować się w gatunek muzyczny, który tworzy swoją kulturę. Natomiast dzisiaj chętnie obserwuję młodszych i dopiero co debiutujących producentów, którzy inspirują się twórczością weteranów sceny techno. Dostarczają mi oni wiele inspiracji.
A czy uważasz że fakt, iż mieszkasz w Londynie i Wielkiej Brytanii wpływa na muzykę, którą tworzysz?
Londyn tu przeważa. Myślę, że to miasto ukształtowało moje brzmienie w ciągu ostatnich kilku lat, jednocześnie jednak nie uważam aby istniało coś takiego, jak typowe „londyńskie brzmienie”. Chodzi tu bardziej o kolektywy miejscowych djów i producentów, choć każdy z nich ma swój indywidualny styl. Niegdyś moją muzykę łączono często z „brzmieniem Brighton”, ale teraz sprawa wygląda zupełnie inaczej.
Kiedy tworzysz muzykę masz w głowie jasno określony pomysł, czy raczej dajesz się ponieść nastrojowi i chwili?
Jestem producentem, który tworzy bardzo zróżnicowaną muzykę i przekłada się to na metody pracy nad utworami. Czasami myślę, że muszę zrobić coś naprawdę mocnego, coś na potrzeby mojego live’a albo coś do klubu. Innym razem mam prawdziwą ochotę na stworzenie melodyjnego kawałka pełnego emocji. Moje najlepsze utwory to te, które powstawały gdy byłem bardzo podekscytowany pewnym pomysłem na brzmienie lub melodie i chciałem przenieść swoje emocje. Kocham emocjonujące techno.

W takim razie 20 miesięcy to dużo czy mało czasu na przygotowanie albumu?
To dużo czasu. Ale nie poświęciłem całego tego czasu na tworzenie utworów. Pracowałem nad pewnymi kawałkami, potem nagle pojawiały się nowe pomysły, które składałem w całość. Przy pracy nad poprzednimi albumami wszystko było dokładnie zaplanowane. Po prostu zamykałem się w studiu na kilka tygodni lub miesięcy i wychodziłem z niego ze skończonym projektem. W tym przypadku chciałem zrobić inaczej.
Czy w związku z wydaniem albumu „Mondrian” przygotowujesz również nowy live?
Oczywiście. Mój live jest znacznie mocniejszy i bardziej klubowy niż większość utworów z albumu. Osobiście uważam, że album składający się z samych parkietowych petard byłby bolesny w odbiorze! Więc tworzę całkiem spoko miks, w którym używam wiele fragmentów z albumu, ale dodaję również trochę cięższego brzmienia.

A w jaki sposób nawiązałeś współpracę z wytwórnią Trapez?
To był wspaniały rok i jestem naprawdę szczęśliwy, że mogłem pracować z wytwórnią Traum/Trapez. Są oni prawdziwymi pasjonatami muzyki. Zremiksowałem kilku artystów związanych z tą wytwórnią, po czym zaczęliśmy rozmawiać o ściślejszej współpracy i wtedy narodził się pomysł nagrania albumu.
Jakie masz plany na najbliższy czas?
Ostatnio robiłem dużo podcastów i miksów, ale znowu zamierzam wrócić do studia. Pracuję nad remiksem dla labela Steve’a Parkera. Ukończyłem właśnie deepowy kawałek dla labelu Estroe i Terrance- EevoNext. Zrobiłem też dwa remiksy dla francuskiego Neverending Records. Ruszam również w trasę ze swoim livem.
Czy możesz powiedzieć nam coś o nagranym przez siebie miksie?
Jest to miks utworów, które obecnie gram w swoich setach- od głębokiego i melodyjnego techno do mocniejszego brzmienia. Gram różnie, zależnie od tego czy jest to dj set czy live, chciałem to pokazać, a także trochę nowego materiału.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Magda Nowicka Chomsk