#niemaopcji – z Poznania zniknął klub Opcja, ale pojawi się następny

3 795
News
#niemaopcji – z Poznania zniknął klub Opcja, ale pojawi się następny

#niemaopcji - taki hashtag zaczął krążyć po social mediach. Co się za nim kryje? Czy klub Opcja zniknął na dobre? Na to pytanie odpowiedzieli nam autorzy zamieszania.

Klub Opcja – koniec blisko 10-letniej historii

Klub Opcja powstał w 2010 roku. Był zlokalizowany na jednej z najbardziej popularnych ulic Poznania, na ulicy Półwiejskiej. Przez lata cieszył się świetną frekwencją. Działo się tak za sprawą ogromnej, różnorodnej przestrzeni oraz interesującego programu. W Opcji odbywały się imprezy z niemal każdego gatunku, a ponadto sporo koncertów i wiele innych przedsięwzięć.

Niestety, ostatnie miesiące działalności klubu nie należały do szczególnie udanych. Program tracił na atrakcyjności, a samo miejsce – na popularności i odwiedzających je gościach. Opcja znikała z mapy poznańskiego clubbingu powoli i po cichu.

#niemaopcji – co się za tym kryje?

Ogromna przestrzeń i świetna lokalizacja same prosiły się, by się nimi zająć. Nie trzeba było długo czekać. W ciągu ostatnich tygodni, w social mediach zaczął krążyć hashtag #niemaopcji. Zwiastuje on nie tylko definitywny koniec niegdyś popularnego klubu, lecz także otwarcie czegoś zupełnie nowego. Choć projekt owiany jest tajemnicą, to udało się już odkryć kilka kart.

Była Opcja, będzie Poruszenie

Poruszenie – tak będzie nazywać się nowa przestrzeń powstała w miejsce Opcji. Tak o projekcie piszą osoby za nią odpowiedzialne:

Poruszenie to dwupiętrowa przestrzeń przy ul. Półwiejskiej 18.

To miejsce ekspresji muzycznej, choreograficznej, wizualnej i performatywnej, ale też intermedialnej, queerowej, eksperymentalnej i w naszym rozumieniu – także politycznej.
Miejsce spotkań, niekontrolowanych rozmów i nowych formatów klubowo-teatralnych.
Otwarta bezpłatnie pracownia prób, wersji roboczych i poszukiwań nowych formatów artystycznych.
Tworzymy komfortowe miejsce zarówno dla projektów profesjonalnych i docenianych, jak i świeżych i nieznanych.

Wierzymy, że łącząc nasz i Wasz potencjał twórczy jesteśmy w stanie zbudować miejsce, które bardzo szybko stanie się naszym wspólnym drugim domem.

Poruszenie – kto za tym stoi?

Nasuwa się pytanie – kim są ludzie stojący za Poruszeniem? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

W szerokim gronie osób odpowiedzialnych za nowe miejsce na mapie Poznania, znaleźli się miejscy aktywiści, promotorzy, animatorzy kultury, didżeje, artyści i wszelkiego rodzaju twórcy. Mówiąc najprościej – ekipa kreatywnych ludzi.

Trzon zespołu tworzą Marcin Rychlik i Agnieszka Różyńska. To oni odpowiedzieli mi na kilka pytań.

Wywiad z Marcinem Rychlikiem i Agnieszką Różyńską

Hubert Grupa: Czym dokładnie będzie Poruszenie? Klubem? Knajpą? Przestrzenią dedykowaną sztuce, wernisażom, performance’om? Salą koncertową?

Marcin Rychlik, Agnieszka Różyńska: To temat na długą rozmowę, ale w ramach zapowiedzi zacznijmy od tego, od czego my zaczęliśmy naszą pracę, a więc pytania o to, czym właściwie jest dziś klub. Dla jednych jest i będzie miejscem szalonej zabawy, intensywnego odpoczynku, resetu, zapomnienia o ciężkiej pracy na co dzień. Dla innych – miejscem spotkań, miłości, bliskości z przyjaciółmi i obcymi. My patrzymy na temat nieco bardziej holistycznie. Podam przykład: jak odpowiedzieć na pytanie, kim jest Hubert Grupa? Twoi rodzice, przyjaciele, czytelnicy – dla każdej z tych osób jesteś kimś innym.

Dla nas przestrzeń to dopiero początek, baza, narzędzie. Na grupie, którą uruchomiliśmy dla znajomych i przyjaciół (po kilku godzinach okazało się, że jest ich znacznie więcej niż przypuszczaliśmy) napisaliśmy to, czego jesteśmy już dziś pewni – że „jesteśmy miejscem ekspresji muzycznej, choreograficznej, wizualnej i performatywnej, ale też intermedialnej, queerowej, eksperymentalnej i w naszym rozumieniu – także politycznej. Miejscem spotkań, niekontrolowanych rozmów i nowych formatów klubowo-teatralnych oraz otwartą bezpłatnie pracownią prób, wersji roboczych i poszukiwań nowych formatów artystycznych”.

Jak widzisz, ciężko opisać nasz projekt wykorzystując obowiązujący powszechnie zestaw pojęć. Ale nie mamy z tym problemu – wręcz przeciwnie! Zależy nam bardzo na stworzeniu czegoś absolutnie świeżego. Chcemy zbudować miejsce, w którym każda i każdy będą mogli czuć się komfortowo i bezpiecznie, obcując z muzyką i innymi formami sztuki. No i z ludźmi. Bez dyskryminacji, agresji, podziałów na lepszych i gorszych.

Kto stoi za tym miejscem? Kim są ludzie, którzy zdecydowali się stworzyć Poruszenie?

Za Poruszeniem stoją osoby doskonale znane ze swojej dotychczasowej działalności zarówno w Poznaniu jak i poza nim. Tym, co nas łączy, jest przeświadczenie, że wiele wspaniałych osób w piątki i soboty zostaje w domach, bo ciężko im znaleźć w życiu klubowym coś więcej niż porannego kaca.

Na szczęście jest także wielu takich, którzy i które chcą i potrafią to zmieniać i to z nimi tworzymy tę szczególną dla nas jakość, a właściwie – spełniamy z nimi nasze marzenie. Jeszcze przed otwarciem stworzyliśmy tę przestrzeń (rozumianą jako przestrzeń do działania, samorealizacji, rozwoju) dla kilkunastu niesamowitych osób zajmujących się muzyką, grafiką, sztuką performatywną, aktywizmem i wieloma innymi rzeczami. Niech to będzie również odpowiedź na Twoje poprzednie pytanie.

Poruszenie – czego się spodziewać?

W jaki sposób kształtowany będzie profil Poruszenia? Kto będzie odpowiadać za jego program?

Za program odpowiadamy my: Marcin Rychlik i Agnieszka Różyńska. Oczywiście współpracujemy też z promotorkami i promotorami: kilkoma osobami z Poznania i kilkoma dobrze znanymi ekipami z Warszawy, Wrocławia czy Krakowa.

Czy Poruszenie jest odpowiedzią na brak miejsca o konkretnym profilu w Poznaniu? A może jest połączeniem kilku istniejących teraz lub w przeszłości inicjatyw?

Poruszenie jest połączeniem naszych marzeń i wyobrażeń o miejscu zrobionym w końcu od a do z tak, jak należy. Po prostu. Chcemy przestać wychodzić na miasto na podstawie selekcji negatywnej. Marzymy o stworzeniu miejsca, do którego będzie się nie tylko chętnie wychodziło w sobotni wieczór, ale też takiego, którego nie będzie trzeba się wstydzić w niedzielę rano.

Czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie?

Na dniach pojawi się fanpage na Facebooku, gdzie podzielimy się z szerszym gronem planami na nadchodzący sezon. Nie wszystko jest co prawda pewne – mamy jeszcze kilka wolnych terminów w grudniu, jednak weekend otwarcia, czyli 4-6 października to będzie dobry czas, żeby do nas wpaść i sprawdzić, czy damy się polubić. Nie chcemy zdradzać zbyt wiele – obserwujcie hasztag #niemaopcji.

Co zmieni się w budynku, w którym dotąd działała Opcja? Jak zmieniła się przestrzeń?

#NIEMAOPCJI to nasza obietnica, że zmieni się wiele, a właściwie wszystko. Pierwsza okazja by to sprawdzić to weekend otwarcia – 4-6 października.

Jak w ogóle udało Wam się zdobyć takie miejsce?

Leżało na ulicy!