Mount Kimbie – Cold Spring Fault Less Youth

3 586
Recenzje
Mount Kimbie – Cold Spring Fault Less Youth

Info

Data wydania:
2013/05/27
Ocena:
Wytwórnia:
Artysta:
Mocno chwaliłem debiutancki longplay Mount Kimbie, zaznaczając przy tym, że trochę szkoda, że momentami sprawia wrażenie zbioru niedokończonych szkiców. Przy okazji wskazując na logo Hotflush jako znak jakości, dodałem również, że dzięki ‘Crooks & Lovers’ zyskają spore grono wiernych fanów. Nie myliłem się, a teraz okazuje się, że duet Campos i Maker postanowił wszystko wywrócić do góry nogami i nagrać drugi krążek, brzmiący trochę tak, jakby tego poprzedniego nie było: nowy label, nowa stylistyka, wielka próba. I wielka wygrana przy okazji.
Na ‘Cold Spring Fault Less Youth’ nie uświadczymy sonicznych popisów. Nie znajdziemy tutaj także aż tak wymagających, połamanych kompozycji, z jakich składał się debiut. Mniej tutaj eksperymentowania z formą, przeplatania gatunków, mniej popisywania się producenckimi trickami. Na drugą płytę zawitało zaskakujące, akustyczne wręcz granie i wyluzowane piosenki (!) – oczywiście nie mówię tu o indie folkowym songwritingu, ale słuchając przecudownego, otwierającego całość ‘Home Recordings’, nie mogę uwolnić się od naprędce wykutej metki future folk. Nawet skoczny singlowy ‘Made To Stray’ jest zbudowany na melodyjnej zaśpiewce, która momentalnie usadawia się w głowie i przypomina w najmniej oczekiwanych chwilach. Podobnie jak druga, gitarowa część numeru ‘Break Well’ czy kawałek ‘So Many Times, So Many Ways’ z dynamiczną końcówką, które aż się proszą o wydłużanie ich w nieskończoność na koncertach.
Właściwie cała pierwsza połowa wydawnictwa upływa przy takich przyjemnych dźwiękach. Potem do głosu dochodzą bardziej chropowate struktury, ale wszystko nadal jest mocno uładzone i przestrzenne. Nie tego się spodziewałem i musze przyznać, że na początku nie potrafiłem się przyzwyczaić. Z każdym kolejnym odsłuchem odkrywałem jednak fakt, że nie mogę się od tego albumu uwolnić. Nie jest to rzecz prosta, na dwa-trzy odsłuchy, a zdecydowanie jedna z ciekawszych płyt tego roku i tym razem nie mam najmniejszego zamiaru narzekać, że czegoś jej brakuje.
Tekst: Paweł Wójcicki

Tracklista

01. Home Recording
02. You Took Your Time feat. King Krule
03. Break Well
04. Blood and Form
05. Made To Stray
06. So Many Times, So Many Ways
07. Lie Near
08. Meter, Pale, Tone feat. King Krule
09. Slow
10. Sullen Ground
11. Fall Out