Dekada „Latch”. Jak Disclosure dali się poznać światu

Fot. facebook.com/disclosure
News

Niezależnie od tego, jak ich oceniamy, w chwili debiutu wywołali gigantyczne poruszenie. Tchnęli w przykurzonego ducha UK house’u kompletnie nową energię. Przybliżyli elektronikę do współczesnego popu na tyle mocno, iż dziś trudno powiedzieć, do której sceny należą bardziej. Niezależnie od tego dziś bracia Lawrence są marką samą w sobie i pewnie byliby nią, nawet gdyby singiel Latch, a wraz z nim album Settle nie odniosły takiego sukcesu. Dokładnie dekadę temu Disclosure zawojowali listy przebojów i klubowe parkiety za sprawą swojego pierwszego znaczącego przeboju.

Nie zamierzam wcielać się w adwokata Brytyjczyków, bo każdy, kto zadał sobie choćby najmniejszy wysiłek, by zgłębić ciut bardziej ich dyskografię, wie, jak znakomitymi producentami są Howard i Guy. Jeśli nie, niech przerwie tę lekturę i wróci do EP-ki The Face (2012) lub sprawdzi album Energy (2020). Jeśli jednak nadal mierzi Was mariaż klubowych brzmień z popową estetyką, to przypomnę jedynie, iż ponad dwie dekady wcześniej Armand van Helden, Cassius, Spiller, Joey Negro czy Daft Punk robili dokładnie to samo – wychodzili poza ramy standardowych club mixów i nadawali swoim produkcjom – późniejszym klasykom gatunku – bardziej przystępnej formy, pozwalającej im zaistnieć poza klubami. Niemal wszystko w muzyce jest wtórne, nawet optyka, z jaką malkontenci patrzą na to, co jest oparte na dokładnie tym samym schemacie, co rzeczy wzbudzające ich zachwyt. „Kiedyś to było…”? Bzdura, tak samo było wcześniej, tak samo jest i dziś.

Dekada "Latch". Jak Disclosure dali się poznać światu
Disclosure – fot. facebook.com/disclosure

Disclosure. Akt 1

Skoro już wyjaśniliśmy sobie kilka spraw i odrobiliśmy pracę domową, pora skupić się na gwoździu programu. Latch rozpoczęło pochód braci Lawrence ku szczytom sławy. Nieznośnie chwytliwy kawałek osadzony na quasi-edmowo-house’owej ramie, do której doczepione zostały inne elementy elektroniki przełomu lat 00./10., był skazany na sukces. Ten nie nadszedłby tak prędko, gdyby nie postać wokalisty.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Disclosure – Latch (feat. Sam Smith)

Bliżej nikomu nieznany Sam Smith wziął na warsztat partię śpiewaną i stworzył z niej osobne dzieło. Absurdalnie wysokie rejestry w refrenie, następnie pełne wyczucia zejście w dół w zwrotkach, a do tego wypływająca zewsząd, momentami mocno przerysowana emocjonalność.

Latch jest kawałkiem, w którym zapewne dobrze odnalazłoby się wielu wokalistów. Jednak to Sam Smith dał temu numerowi tę „wartość dodaną” i tym samym możliwie najwyraźniej, jak się dało, zaznaczył swoją obecność. Ówczesny dwudziestolatek nie chciał być jedynie „wokalistą na ficzeringu”. Chciał być równoprawnym współautorem piosenki i nim się stał. Myślisz „Latch”, mówisz „Disclosure” i „Sam Smith”.

Disclosure. Co dwie producenckie głowy…

Okres poprzedzający premierę Settle, debiutanckiego longplaya braci Lawrence, obfitował w wiele przykładów na to, że Guy i Howard mają własny pomysł na to, jak łączyć elementy wyspiarskiej elektroniki z najnowszymi trendami w popie. Przykład? White Noise.

Disclosure – White Noise (feat. AlunaGeorge)

AlunaGeorge byli duetem, który niemal równolegle rozpoczął karierę, co Disclosure. Jak potoczyły się ich losy, wszyscy wiemy. Jednak sama Aluna Francis do dziś nie pozwala o sobie zapomnieć, choć najmocniej wbiła się w świadomość słuchaczy za sprawą pierwotnego projektu tworzonego z George’em Reidem i właśnie współpracy z Disclosure.

White Noise jest równorzędnym partnerem dla Latch, choć stanowi dla niego interesujący kontrast. Mimo że schemat ten sam, to estetyka utworów różni się od siebie i nie ma co ukrywać, każdy z nich ma swoich fanów. Później, na drugim albumie braci Lawrence zatytułowanym Caracal, podobną ścieżką co White Noise starał się podążać Hourglass z Lion Babe, lecz zakończyło się to dużo mniejszym powodzeniem.

Disclosure. VIP access only

Osobny akapit należy poświęcić na kawałek, który ze wszystkich wymienionych bodaj najczęściej lądował w didżejskich tracklistach. Running, w którym błyszczy Jessie Ware (utwór znalazł się również na jej debiutanckiej płycie), stał się bronią masowego rażenia, która wystrzelona na parkiet siała taneczne spustoszenie.

Jessie Ware – Running (Disclosure 2021 VIP remix)

Sami autorzy pokusili się o stworzenie specjalnego remiksu, okraszonego dopiskiem VIP (ciut odświeżonego w ubiegłym roku), który wielokrotnie porywał publiczność, w tym tą, która zebrała się na legendarnym już dziś Boiler Roomie z udziałem Skreama i Disclosure właśnie („ach, kiedyś to były Boilery!”).

Skream b2b Disclosure Boiler Room DJ Set

Smykałka do chwytliwych popowych piosenek zbudowanych na klubowym szkielecie nie zakończyła się ani na Settle, ani na Caracal. W tym miejscu wspomnijmy jeszcze o pochodzącym z drugiej płyty kapitalnym Holding On z Gregorym Porterem i znakomitym Omen, w którym Guy i Howard ponownie połączyli siły z Samem Smithem (z dziennikarskiego obowiązku przypomnę jedynie, że wśród gości drugiego longplaya Disclosure znaleźli się także The Weeknd, Lorde, Miguel, Kwabs, Nao i Jordan Rakei). Kolejne, w tym ostatnie lata w wydaniu braci Lawrence to zwrot ku house’owym korzeniom, czego najlepszy dowód dostaliśmy na albumie Energy, kompletnie innym od swoich poprzedników, choć niepozbawionym bangerów z radiowym potencjałem. Wystarczy wymienić tu m.in. Watch Your Step z Kelis czy Birthday z Kehlani i Syd.

Disclosure at Plitvice Lakes National Park, in Croatia for Cercle

Disclosure. Notoryczni debiutanci

Choć Disclosure wciąż kojarzą się z estetyką, za sprawą której stali się znani światu, to należy zauważyć, iż to projekt wciąż młody, tworzony przez ludzi, którzy dopiero dobili lub dobijają do trzydziestki (Guy – lat 31, Howard – lat 28). Nieustająca ewolucja i zahaczanie o coraz to nowe rejony muzyki nie przeszkadza Brytyjczykom w częstych wycieczkach do własnych początków, naznaczonych brzmieniami spod znaku UK house czy UK garage (koniecznie sprawdźcie ich autorską playlistę Disclosure’s Record Bag). Ich talent do łączenia popu i elektroniki należy docenić równie mocno, co klubowy background, który pozwolił im być w tym miejscu, w którym są obecnie – w gronie najciekawszych i najsprawniej operujących między gatunkami producentów ostatniej dekady.



Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →