Radial dla Muno.pl – WYWIAD

Wywiad

"Lubię łączyć całe studio w jeden duży instrument" - mówi gwiazda holenderskiej sceny techno, Radial, który za kilka dni wystąpi w Warszawie.

Reklama

25 kwietnia w warszawskim klubie Kamienica Brzozowa 37 wystąpi jeden z ważniejszych reprezentantów holenderskiej sceny techno – Radial. Będzie to pierwszy występ w Polsce twórcy takich killerów jak „Vandal” czy „Asiel„. Impreza z udziałem artysty jest wspólnym przedsięwzięciem podcastowego projektu Lost In Ether oraz agencji bookingowej Urbanum.

 

RADIAL (MORD/ RADIAL RECORDS) – WYWIAD

 

Jakie było Twoje pierwsze doświadczenie DJ-skie?
Po raz pierwszy miałem kontakt z techno kiedy mieszkałem w Rotterdamie za moich studenckich czasów. To właśnie tam zacząłem najpierw grać płyty, a później także własne kompozycje studyjne. Pierwsze kilka imprez, które zagrałem, odbyły się w klubie o nazwie Bootleg DJ Cafe. To bardzo mały bar, w którym lokalni artyści otrzymywali szansę, by szkolić swoje umiejętności w graniu, a także otrzymać miesięczną ofertę rezydentury. Świetne wspomnienia!
Co uznajesz za swoje największe osiągnięcie?
Naprawdę nie wiem. Myślę, że to nie jest mój sposób postrzegania świata. Nie mam wyraźnie sprecyzowanych celów, że chciałbym zagrać w tym lub innym klubie lub wydać w konkretnej wytwórni. Wszystkie doświadczenia są dobre i w pewnym sensie konieczne. Jestem naprawdę szczęśliwy, że mogę skoncentrować się na tym co lubię robić w życiu i jestem ciekaw gdzie mnie to zaprowadzi.
Czego używasz do swoich produkcji? Co jest dla Ciebie najważniejsze w procesie tworzenia?
Najważniejsze w moim studiu jest to, aby wciąż wszystko zmieniać. Jestem bardzo wciągnięty w poszukiwanie i budowanie najlepszego możliwego zestawu sprzętowego, ale nigdy nie poprzestaję na jednym gotowym rozwiązaniu. Nauczyłem się, że jest to dla mnie część całego procesu produkcji. Po prostu staram się, aby zestaw moich urządzeń był jak najbardziej elastyczny, abym mógł to z dużą łatwością zmienić. W tym momencie używam dużo hardware, głównie sprzętów analogowych, trochę syntezatorów modularnych. Lubię łączyć całe studio w jeden duży instrument.
Jaką atmosferę lubisz przekazywać ludziom i skąd czerpiesz inspiracje?
Jak mówiłem, uważam, że ustawienie mojego studia to dla mnie część procesu tworzenia i jest to jedno źródło inspiracji. Lubię eksperymentować, tworzyć zupełnie nowe dźwięki i bazować na nich. Nie zabieram się do tworzenia od razu całej kompozycji, ale próbuję wielu rozwiązań do czasu, aż nie znajdę pomysłu na cały numer.
To będzie Twój pierwszy występ w Warszawie. Słyszałeś coś o naszej scenie?
Mówiąc szczerze, nie wiem zbyt wiele o tutejszej scenie. Myślę, że zacznę grać i postaram się odczytać oczekiwania tłumu, aby ludzie mogli mnie trochę naprowadzić na to co sprawia im największą radość.
Jesteś na scenie techno od wielu lat. Co się na niej zmieniło w tym czasie?
Wygląda na to, że scena techno zatacza kręgi, tak jak wiele innych rzeczy. Staram się nie przywiązywać za bardzo do tego co jest uznawane za fajne, a co nie. Po prostu robię wszystko to co działa na mnie osobiście w danej chwili i mam nadzieję, że znajdą się ludzie, którym to się podoba. Nie jest dla mnie ważne jak duża jest to grupa. Produkcja muzyczna to bardzo osobista sprawa, działa tylko wtedy kiedy robisz to w kompletnej zgodzie ze samym sobą.

Rozmawiała: Dorota Smyk

Polub muno.pl na Facebooku: