Autor plakatu: Igor Hofbauer WYWIAD

Wywiad

Rozpoczynamy cykl rozmów z uznanymi rysownikami, ilustratorami i plakacistami związanymi ze światem muzyki. Na pierwszy ogień idzie czołowy przedstawiciel sztuki plakatu na Półwyspie Bałkańskim - Igor Hofbauer.

Igor Hofbauer pochodzi z Chorwacji i jest czołowym przedstawicielem plakacistów, ilustratorów i rysowników komiksowych młodego pokolenia. Związany z undergroundową sceną muzyczną, od lat współpracuje z kultowym zagrzebskim klubem Močvara, który od lat 90-tych jest centralnym punktem na kulturalno-muzycznej mapie alternatywnej stolicy Chorwacji.
Twórczość Igora Hofbauera zaprezentowano w książce „The Art. Of Modern Rock: The Poster Explosion”, która zawiera prace najlepszych plakacistów z całego świata. Jego prace zawisły nie tylko na zagrzebskich murach, ale w galeriach we Włoszech, Słowenii, Grecji, Holandii, Portugalii, a teraz również w Polsce…
Otwarcie wystawy plakatów Igora Hofbauera odbędzie się dzisiaj o godzinie 19.00 w poznańskim klubie Trochę Kultury. Przed odwiedzeniem ekspozycji, zachęcamy was do przeczytania wywiadu z artystą.

WYWIAD: IGOR HOFBAUER (Zagrzeb)


Na początek opowiedz nam, jak zaczęła się twoja działalność związana z projektowaniem plakatów.
Z pewnością nie zostałbym plakacistą, gdyby nie towarzysząca mi od dzieciństwa pasja rysowania. Zaprowadziła mnie ona najpierw do liceum plastycznego, a potem na Akademię Sztuk Pięknych, na której zacząłem studiować malarstwo. Zawsze jednak przyciągała mnie niezależna scena muzyczna, grałem w różnych zespołach i tak na trzecim roku postanowiłem zrezygnować ze studiów. Granie na scenie było bardziej ekscytujące niż siedzenie w atelier. W tym samym czasie zacząłem również rysować czarno-białe plakaty, które odbijaliśmy na ksero.
Powiedz nam coś o klubie Močvara, z którym od lat jesteś związany.
Močvara powstała w połowie lat 90-tych i natychmiast stała się bardzo ważnym miejscem, szczególnie dla różnych subkultur, które nie miały swojego miejsca spotkań. Trzeba pamiętać, że lata 90-te w Chorwacji były bardzo mroczne… Močvara działa do dziś  i wciąż udaje jej się utrzymać swój status.
Czy w Chorwacji jest bogata tradycja plakatu?
W Chorwacji nie istniała nigdy silna szkoła plakatu, taka jaka istniała w Polsce. Ale jest kilka twórców, którzy dla nas, młodych twórców, są pewnymi wzorami, przykładami plakacistów wielkiej rangi. Dla mnie, nawet jeszcze gdy byłem bardzo młody, na pierwszym miejscu były ekstrawaganckie plakaty Borisa Bućana. Bardzo cenię prace Mihalja Arsovskiego, szczególnie za typograficzne rozwiązania. Nie są to jednak artyści, którzy mieli bezpośredni wpływ na moją twórczość, ponieważ ja wyrosłem z kultury DIY.
Według ciebie jakie są zasady dobrego plakatu?
Kiedy zacząłem rysować plakaty, pragnąłem jedynie aby ludzie nie zdrapywali ich ze ścian. To  był dla mnie sukces. Myślę, że plakat musi funkcjonować na kilku poziomach: informacja, opowieść, grafika, znak. Moje plakaty często zawierają opowieści o charakterze lokalnym, ponieważ najbardziej interesuje mnie obracanie się w lokalnej społeczności.
Czy możesz opowiedzieć nam nieco o stosowanej przez ciebie technice i narzędziach, których używasz?
Dosyć dużo czasu spędzam na robieniu szkiców. Ostatecznie, jeden szkic zawsze jest lepszy od pozostałych… następnie szkic ten rysuję na większym formacie i koloruje na komputerze. I oto cała praca. Jeśli chodzi o plakat najbardziej inspiruje mnie obraz, który jest tożsamy z dźwiękiem lub charakterem zespołu. Głównie tworzę plakaty dla zespołów, które lubię, ponieważ nie żyję z tego, a robię to wyłącznie dla przyjemności.
A jak długo czasu spędzasz nad plakatem?
Zdecydowanie za długo niż jest to potrzebne i dlatego też nigdy nie mam pieniędzy…
Jaka według ciebie jest rola plakatu w dobie Internetu i cyfrowych mediów?
Zdecydowanie plakat przestał być głównym źródłem informacji. Nawet Močvara traktuje plakat jedynie w kategoriach pewnej wizualnej tożsamości i nie drukuje plakatów, które rozlepia się po murach. Zresztą straż miejska zabrania rozlepiania plakatów. Tak więc, teraz rozwiesza się małe plakaty na taśmę klejącą w barach, a resztę załatwia fejs.
Jakie masz plany na przyszłość?
Nie mam wielkich planów na przyszłość. W ostatnich latach poświęciłem się rysowaniu komiksów, co jest jeszcze mniej dochodowe niż rysowanie plakatów dla obskurnych zespołów… tak więc chyba błądzę…:)
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Magda Nowicka Chomsk
Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →