Artysta na weekend – Milkwish + wywiad

Wywiad

Za pseudonimem Milkwish kryje się młody producent mieszkający w Szczecinie. O jego muzycznych dokonaniach rozmawiamy w specjalnym wywiadzie dla muzikanova.pl

W naszym kraju pojawia się coraz więcej zdolnych producentów, którzy odnoszą sukcesy na arenie światowej. Milkwish jest jednym z nich, a ma już za sobą współpracę z artystami z całego globu. Właśnie kończy remiks dla Ozgur Cana, wydał niedawno EP-kę dla wytwórni Starlight.

Mówi, że pracy ma mnóstwo czego efektem będą coraz ciekawsze wydania. O procesie tworzenia,  muzycznych priorytetach, planach i oczywiście sukcesach rozmawiamy z Milkwishem.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Pełną biografię znajdziecie w dziale DJs/Artyści.

 

WYWIAD: MILKWISH (Starlight Records/ Szczecin)

 

 

Ostatnio zrobiło się o Tobie głośno. Jak myślisz dlaczego? Co takiego wyjątkowego jest w Twojej muzyce? A może opłaciła się po prostu długa i ciężka praca?
 
Każda produkcja, która została wypuszczona na rynek jest wynikiem wielogodzinnej, przyjemnej, ale za to ciężkiej pracy w studiu. Jest mi bardzo miło, że moja muzyka zyskuje uznanie coraz to większej ilości Dj-ów i klubowiczów. Motywuje mnie to do jeszcze cięższej pracy.

Dużo produkujesz i wydajesz. Zdradź nam jaki jest Twój warsztat, ulubione wtyczki lub hardware, który używasz na co dzień?

Moje studio jest bardzo mobilne. W związku z tym, że pracuję na małym macbooku, mam możliwość tworzenia muzyki wszędzie, gdzie tylko mogę. Przykładowo, bootleg Mory Kante – Yeke Yeke zrobiony został podczas podróży, w pociągu do Warszawy. Logic, program w którym tworzę posiada niesamowite możliwości i barwne brzmienia. Rzadko sięgam po coś innego. Jeśli jednak jest taka potrzeba, używam FM8 bądź Massive ze stajni Native Instruments.

Co jest dla Ciebie najważniejsze w muzyce jaką tworzysz? Jaka muzyka nigdy nie opuści Twojego studia?

Groove, groove i jeszcze raz groove. Czasami melodie. Wszystkie odmiany muzyki elektronicznej są mi bliskie. W swoich produkcjach nie chciałbym się ograniczać. Trzeba znaleźć ten złoty środek. Konieczne jest żeby numer dobrze brzmiał i robił robotę na parkietach. Gdy słucham końcowy mix musze powiedzieć sobie „to mi się podoba”, póki tak nie jest, siedzę i pracuję dalej. Lubię odskocznie w postaci chilloutu czy dubstepu. Kto wie, może kiedyś pójdę również w tym kierunku.

 

 

Jakie są Twoje plany na przyszłość? Co w tej chwili produkujesz?

W tym momencie bardzo dużo produkuję. Jest wiele remixów do skończenia m.in. dla Ozgur Cana, Marc Van Lindena oraz dla Mikita & Juerga. Dużo produkcji czeka już na wydanie, remix dla duetu Caytas & Patz w Starlight Music, Mafia Mike w Nine Records oraz moje autorskie single w Triptik Music, Evolution i Digital Noise z Włoch. Na kwiecień 2010 jest zaplanowany mój projekt w Evolution Limited na winylu z remixem od mega gwiazdy, ale szczegółów nie chcę na razie zdradzać. Każda kolejna produkcja niesie za sobą cenne doświadczenie. Najważniejsze jest to aby nie stać w miejscu i iść do przodu. Chciałbym aby moje numery były jeszcze lepsze i brzmiały naprawdę profesjonalnie.

Co uważasz za swój największy sukces i największą porażkę?

Dla mnie każdy pozytywny komentarz na temat mojej muzyki jest już sukcesem. Na pewno cieszę się bardzo ze współpracy z włoskim gigantem, Starlight Music. A największa porażka? Na pewno było parę potknięć, ale staram się o nich szybko zapomnieć i robić dalej to co kocham ze zdwojoną siłą…

Rozmawiał: Kuba Juerga Maćkowski

 

Go to Beatport.com Get These Tracks Add This Player


Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →