‚Mix naszych osobistych przeżyć’ – Vök o nowym albumie WYWIAD

428
Wywiad
‚Mix naszych osobistych przeżyć’ – Vök o nowym albumie WYWIAD

Przed Wami rozmowa z triem Vök, którzy już za tydzień ruszą w Polską trasę z materiałem z nowego albumu "In the Dark".

Vök to islandzkie trio tworzące muzykę z pogranicza dream-popu i elektroniki. Już w marcu 2019 ukaże się ich nowy album długogrający „In the Dark”. Zespół będzie prezentował materiał z płyty na trzech koncertach w Polsce – Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie. 

19.02 Warszawa / Niebo
20.02 Wrocław / Stary Klasztor
21.02 Poznań / Próżność

Pochodzą z Hafnarfjörður (Miasto Elfów), na co dzień stacjonują w Reykijaviku. Zadebiutowali dwiema epkami – „Tensions” i „Circle”, które przysporzyły im wielu fanów, również w Polsce. Ich debiutancki album długogrający „Figure” ukazał się w uznanej wytwórni Nettwerk (wydają tam również Angus & Julia Stone, Boxed in, The Veils), a za produkcję odpowiedzialny był współpracujący m.in. z Jackiem Garrettem Brett Cox. Świetne przyjęcie płyty zaowocowało nagrodą Icelandic Music Awards w kategorii Najlepszy Elektroniczny Album roku i przyniosło szereg koncertów w całej Europie i w Stanach Zjednoczonych. Vök wystąpili m.in. na Roskilke, Iceland Airwaves czy Into The Woods. Supportowali również Goldfrapp, Asgeira czy chociażby Editors na ich ostatniej trasie w Niemczech i Polsce.

/div>

Choć od początku kariery porównywani do The XX, Islandczycy znaleźli swój własny – choć eklektyczny – styl, w którym słychać echa zarówno trip-hopu (Vök przyznają iż kochają Portishead i Massive Attack), nowoczesnego electro-popu (ważnym odniesieniem są Szwedzi – The Knife, Fever Ray i Little Dragon) czy r’n’b (od The Weeknd po Jamesa Blake’a) jak i indie-rocka. Co istotne, zespół mocno osadzony jest też w islandzkiej tradycji – ich znakomitą EPkę „Circle” produkował lider GusGus – Biggie Veira.

Jeśli chcecie poznać ich jeszcze bliżej przed polską trasą koncertową zapraszamy do lektury wywiadu.

Vök – WYWIAD

Pamiętam naszą rozmowę z zeszłego roku. Mówiliście, że po trasie promującej „Figure” musicie odpocząć przed nagraniem nowych utworów. Jak wyglądała praca nad nowym materiałem?
Zaczęliśmy nagrywać demówki jeszcze w trakcie trasy promującej „Figure”. Długie godziny spędzone w busie dały nam dużo czasu na pisanie nowych utworów, więc w momencie gdy nasz harmonogram na trasie trochę się rozluźnił, zaczęliśmy nagrywać materiał na „In The Dark”.
Co najbardziej Was inspirowało podczas pracy nad nową płytą?
Ten album jest bardzo osobisty dla każdego z nas, dlatego też ciężko wybrać nam jedną rzecz która inspirowała nas najbardziej. Postrzegamy go raczej jako mix naszych osobistych przeżyć. Sztuka to forma ekspresji i świetny sposób na wypowiedzenie swoich myśli, które poza muzyką mogłyby być ciężkie do sformułowania. Każdy z nas wyraził na tym albumie to co w nim siedziało w tamtym czasie.

Trasa promująca „In The Dark” odwiedzi kilka krajów. Macie jakieś oczekiwania co do tych koncertów?
Raczej nie. Jesteśmy bardzo podekscytowani trasą, graniem nowych utworów, tym jak zostanie odebrana płyta, gdzie nas tak naprawdę to wszystko zaprowadzi. Mamy świadomość, że niektórzy mogą sceptycznie podejść do nowych utworów, jednak mamy nadzieję, że  nasi fani będą zadowoleni z nowej płyty tak samo jak my.

W jaki sposób przygotowujecie się do trasy? Czego możemy się spodziewać na koncertach?

Na pewno dużo nowych utworów! Po raz pierwszy na trasie towarzyszyć nam będzie nasz własny oświetleniowiec, więc również warstwa wizualna naszych koncertów przejdzie małą rewolucję. Mamy nadzieję, że każdemu kto przyjdzie na nasz koncert spodoba się zarówno warstwa wizualna jak i muzyczna!