Artysta na weekend: Goshva – WYWIAD + MIX!

Wywiad

Przedstawiamy Wam sylwetkę młodego ukraińskiego producenta - Goshva, który ma na swoim koncie kilka niezwykle udanych wydawnictw dla labelu Diynamic.

Reklama

Andriy Hoshva, znany lepiej jako Goshva, to wschodząca gwiazda na ukraińskiej elektronicznej scenie muzycznej. Dużą popularność przyniosły mu produkcje nagrane dla hamurskiego labelu Diynamic. Na swoim koncie artysta ma już tournee po USA oraz Australii.

 

O tym jak wygląda ukraińska scena muzyczna, czym jest Kazantip oraz jakim numerem Goshva zrobił wrażenie na wytwórni Diynamic dowiecie sie z ekskluzywnego wywiadu dla muzikanova.pl.

 

WYWIAD: Goshva

Opowiedz nam o Twojej współpracy z wytwórnią Diynamic?

 

Pierwszy kawałek dla Diynamic to „Sacrament of Shamans”, był to równocześnie mój pierwszy krok w kierunku gatunku tech house. Wysłałem ten numer do naprawdę wielu wytwórni,  jednak żadna z nich nie odpowiedziała. Później postanowiłem zgłosić się do Diynamic i odpowiedź dostałem bardzo szybko. Stwierdzili, że numer jest świetny i że chcą ze mną współpracować. Nie mogłem uwierzyć, że tak duży label jakim jest Diynamic zainteresował się moją muzyką. Potem wydałem dla nich także numer „He is Alright”, który zrobiłem wraz z Drive D. Niedługo po tym wystartowałem ze wspólnym projektem z iO. Nagraliśmy razem EP’kę „Cabaret”. Właśnie to wydanie przebiło się na kilka europejskich chartów i zrobiło się o mnie głośno. Poznałem Solomuna, H.O.S.H-a, Stimminga. Niedawno graliśmy razem scenie Diynamic Night na holenderskim ADE.

 

Jak możesz określić swój styl muzyczny, jakie są Twoje największe inspiracje. Czy ekipa z wytwórni Diynamic wpłynęła na kształt produkcji jakie obecnie robisz?

 

Myślę, że nie można stać w jednym punkcie ze swoim stylem, powinien on się nieustannie zmieniać. Podstawowym gatunkiem jest house, ale czasem jest mi bliżej do techno, często dodaję elementy tech-house czy minimal. Jeżeli chodzi o ludzi z Diynamica to wspierają oni oryginalne pomysły. Ja natomiast uwielbiam podróżować po świecie i często właśnie te wojaże są inspiracją do tworzenia nowych numerów.

 

Jeśli jesteśmy już przy temacie podróżowania – wiem, że odwiedziłeś już wiele krajów. Który z nich wydawał się Tobie najbardziej interesujący?

 

Mam już za sobą tournée po USA, Australi oraz po całej Europie. Jednak najlepsze imprezy moim zdaniem odbywają się w naszym ukraińskim Kazantip – tam jest najlepiej. Pamiętam świetne imprezy z Jamie Jonesem w małym klubie w Nottingham, wspaniałe afterparty w Spice w Sydney oraz imponujący North Coast – festiwal w Chicago. Bardzo miło wspominam wszystkie te miejsca, dlatego trudno mi się zdecydować, które z nich lubię najbardziej.

 

 

Wspomniałeś o Kazantip. Opisz nam trochę co się tam dzieje i dlaczego miejsce to jest takie wyjątkowe? Czy można je przyrównać do Ibizy?

 

Nie ma drugiego takiego miejsca na świecie jak Kazantip. Nie potrafię opisać na czym polega wyjątkowość tego miejsca. Nigdy nie byłem na Ibizie, ale myślę, że ludzie potrzebują czegoś więcej niż dobrego sound systemu i gwiazd dużego formatu. Kazantip to miejsce gdzie możesz wyłączyć muzykę w każdym momencie, a ludzie i tak pozostaną szczęśliwi. Nie sądzę żeby coś takiego było możliwe na Ibizie.

 

Jak Kazantip wpływa na całą scenę muzyki elektronicznej na Ukrainie?

 

W ubiegłym roku na Kazantip oprócz silnej ukraińskiej ekipy dj’skiej, mieliśmy 42 zagranicznych gości. Sam Kazantip daje więcej ukraińskiej scenie niż moglibyśmy sobie wyobrazić. To miejsce z roku na rok podnosi sobie poprzeczkę.

 

Opisz nam ukraińską scenę muzyki elektronicznej?

 

Trudno jest obiektywnie opisać scenę, na której pracujesz. Oczywiście analizuje ją każdego miesiąca i staram się zrozumieć co nią kieruje, aby przewidzieć w jakim kierunku będzie podążać. Kilka lat temu mieliśmy wielkie nazwiska, cała scena rozrastała się, a wszyscy ludzie chodzący do klubów myśleli w ten sam sposób i oczekiwali tego samego. Obecnie mamy boom na kulturę klubową. Mamy wielkie eventy typu Global Gathering, Godskitchen, Qiuv Dance, a w samych klubach panuje świetna atmosfera. Myślę, że jest to także czas na narodziny undergroundu i innych nurtów.

 

 

Polub muno.pl na Facebooku: