Guess who’s back?! Stephan Bodzin Reaktywacja za sprawą zapowiedzi nowego albumu

Fot. Social Music City
News
Stephan Bodzin, Boavista

Przez jednych kochany za swój niepodrabialny styl, przed drugich krytykowany za monotonne i pozbawione świeżości sety. Co by nie mówić o Stephanie Bodzinie, to jedno trzeba mu przyznać - jego marka wyznacza trendy, a on sam na stałe zapisał się na kartach historii elektroniki. Czy komuś się to podoba, czy nie. Niemiecki muzyk wypuścił właśnie nowy singiel będący częścią większego projektu. Słuchamy!

Mimo, iż afterlifowy debiut zaliczył „dopiero” w 2017 roku za sprawą EP-ki Strand, Stephan Bodzin jest jedną z wiodących twarzy Afterlife, zdobiącą większość imprez wytwórni na całym świecie. Po czteroletniej rozłące z oficyną należącą do duetu Tale of Us, Niemiec serwuje długo wyczekiwaną nowość. Hipnotyczne wydawnictwo będące jego znakiem rozpoznawczym przenosi słuchacza w świat fantazji, w którym energia, rytm i atmosfera łączą się, by wywołać uczucia zachwytu i euforii. Taka jest Boavista, w swojej oryginalnej krasie, drugiej wersji i remiksie autorstwa Innellea.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Tango App

Najlepsze imprezy w Twoim mieście! Bądź na bieżąco.

Odkryj Tango App

4,8 ocena w Apple Store!

Stephan Bodzin i Boavista

1403 dni – dokładnie tyle będzie trwała przerwa Stephana Bodzina z Afterlife. Legendarny DJ i producent swoje pierwsze od 4 lat wydawnictwo prezentuje wraz z jedynym remiksem dostępnym na longplayu. Charakterystyczne dla Bodzina brzmienie w melancholijny, wzbogacony o napięcie i dramatyzm sposób ,oddał Innellea, jedna z największych nadziei sceny melodic techno na świecie.

Przeczytaj również: Innellea idzie jak burza. Kolejne wydawnictwo w 2021 roku stało się faktem

Oryginalna Boavista rozpoczyna się bardzo powoli, z wizjonerskim arpeggio, by następnie zwiększyć swoją energię dzięki surowym i industrialnym bitom, idealnie połączonym hipnotycznym basem. Remiks autorstwa Innellea napełnia oryginał pulsującą energią, zniekształconymi basami i zauważalnym dynamizmem. Obecność na krążku Michaela Miethiga jest uhonorowaniem jego ostatnich działań produkcyjnych, za sprawą których zdobył uznanie na każdej szerokości geograficznej. Zapytany o współpracę z Bodzinem odpowiedział:

Kiedy otrzymałem wiadomość od Stephana, że chciałby, żebym zremiksował Boavista, byłem mega podekscytowany i zaszczycony. Miałem tylko tydzień na ukończenie utworu, więc ciążyła na mnie duża presja. Finalnie, udało mi się ukończyć moją wersję w ciągu dwóch dni. Byłem bardzo zainspirowany oryginałem i wszystko poszło zgodnie z moim planem.

Po dotychczasowych albumach publikowanych za sprawą autorskiej wytwórni Herzblut Recordings, trzeci w karierze longplay wzbogaci bogatą bibliotekę wydawnictw Afterlife 11 października.

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →