Precyzyjne cięcia. Skalpel wracają z najlepszą płytą od lat

Fot. Bartosz Hołoszkiewicz / Remix - Hubert Grupa
News Recenzje
Skalpel x Muno

Zapoznając się z kolejno publikowanymi singlami z nadchodzącego albumu duetu Skalpel, ubolewaliśmy w redakcyjnym gronie, iż wspólny projekt Igora Pudło i Marcina Cichego nie jest bliżej znany młodszym słuchaczom. Z jednej strony - ogromna szkoda. Z drugiej - sami zainteresowani pewnie nie są tym faktem szczególnie zasmuceni, gdyż ich muzyka to muzyka wymagająca określonego poziomu zaznajomienia z elektroniką, by móc ją w pełni docenić (o ile muzyka w ogóle czegokolwiek wymaga).

A może jest zupełnie na odwrót i to Origins jest punktem wyjścia, by zanurzyć się w elektronice i znaleźć w niej to, czego potrzebuje się najbardziej?

Ktoś może rzucić wyświechtanym „O co to całe zamieszanie? Przecież to muzyka do windy!”, lecz wówczas radzę nie tracić czasu ani na odsłuch płyty, ani na lekturę tego tekstu. Owszem, Origins, piąty longplay w dorobku duetu Skalpel, można przyrównać do windy, ale takiej która pokonując kolejne poziomy muzycznego wtajemniczenia, wynosi słuchacza na szczyt dźwiękowych wrażeń. A tych na wspomnianym krążku nie brakuje.

Skalpel - fot. Bartosz Holoszkiewicz.jpg
Skalpel – fot. Bartosz Hołoszkiewicz

Skalpel. Cięcie pierwsze/dekonstrukcja

W tekstach opisujących poszczególne single z Origins zwracałem uwagę na łatwość, z jaką Igor Pudło i Marcin Cichy łączą – wydawać by się mogło – zamierzchłe i nieco przykurzone inspiracje z brzmieniem absolutnie współczesnym, świeżym i innowacyjnym. Trip-hop z elementami jazzu i smyczkami w tle trąci myszką? Nie w tym przypadku. Na Origins Skalpel uprawiają dekonstrukcję doskonale znanych schematów, które z chirurgiczną precyzją rozkładają na części pierwsze, a następnie – dokładając aktualne fascynacje i mistrzowski warsztat producencki – składają na nowo, dając słuchaczom wydawnictwo błyskotliwe i niebywale satysfakcjonujące w odbiorze.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Skalpel – Why Not Jungle

Przez blisko 25 lat wspólnej drogi Igor Pudło i Marcin Cichy zdążyli zahaczyć o niezliczoną ilość stylistyk. Wielce niesprawiedliwe byłoby wkładanie twórczości Skalpela do segregatora z etykietą downtempo, trip-hop czy – o zgrozo – nu jazz. Pochodzący z Wrocławia duet udowodnił wielokrotnie, iż muzykę traktuje jako elastyczną materię, z którą potrafi zrobić wszystko – zabawić się w jazzowe wariacje, umiejętnie żonglować samplami czy tworzyć najwyższej próby elektronikę, zdobywającą uznanie na całym świecie, czego dowodem był choćby kontrakt z Ninja Tune. Więcej dodawać nie trzeba.

Skalpel – Night

Skalpel. Cięcie drugie/łączenie

Zaprezentowany 4 listopada album Origins różni się od swoich poprzedników tym, że… próbuje zawrzeć w sobie elementy każdego z nich. O ile o wcześniejszych płytach Skalpela można powiedzieć, iż są mniej lub bardziej zdominowane przez określoną estetykę, o tyle piąty longplay to wydawnictwo stylistycznie nieograniczone i zróżnicowane. Czy zatem niespójne? Absolutnie nie, bo duet Pudło-Cichy zamiast zachowywać gatunkową jednolitość, postanowił spiąć czternaście utworów klamrą określonego, bardzo wyrazistego klimatu.

Skalpel – White Label

Niezależnie od tego, czy dany kawałek wpada w charakterystykę downtempo, czy może odznacza się jazzowo brzmiącym samplingiem, nad wszystkim unosi się późnowieczorna aura oświetlonego ulicznymi lampami miasta. Origins stanowi idealną ścieżkę dźwiękową do nocnych wypraw, zarówno tych w poszukiwaniu wrażeń, jak i tych mających przynieść odrobinę oddechu od pędzącej na złamanie karku codzienności.

Skalpel. Cięcie trzecie/szycie

Skalpel zgrabnie lawirują między własną core’ową twórczością (Past and Future, White Label, Fog), nawiązaniami do elektroniki przełomu lat 90./00. (Why Not Jungle, Form, Bass Tent) a współczesnymi dokonaniami takich postaci jak Floating Points, Joy Orbison, a nawet Burial (Night, Momentum, Drive). Skojarzenia są tu jednak zaledwie próbą wyznaczenia umownej ścieżki rozkodowania Origins, co ostatecznie… nie jest potrzebne. Jak wspomniałem wyżej, wielkość tego albumu należy definiować poprzez misternie zbudowany i utrzymany od początku do końca klimat. Niezależnie od tego, na jakie gatunki trafimy po drodze i jakie inspiracje przyjdą nam na myśl, jedno jest najważniejsze – to wydawnictwo duetu Skalpel, co już po pierwszym odsłuchu staje się oczywiste i fascynujące zarazem.

Skalpel – Momentum

Igor Pudło i Marcin Cichy nie muszą niczego udowadniać, a mimo to porwali się na odważną próbę stworzenia tak zróżnicowanego gatunkowo albumu. Dzięki temu – wracając do wstępu tej recenzji – mam nadzieję, że słuchacz (niezależnie od wieku), który trafi na Origins, wyjdzie z tego spotkania z poczuciem z obcowania z czymś niezwykle ambitnym, sprawiającym zarazem ogrom niewymuszonej przyjemności.

Skalpel. Origins na żywo – gdzie na koncerty?

Producencki duet rusza w trasę z nowym materiałem. Skalpel będzie można usłyszeć i zobaczyć m.in.:

5 listopada – Jazz Club Hipnoza, Katowice

2 grudnia – Centrum Kongresowa A2, Wrocław

Bilety na te wydarzenia kupicie na stronie Biletomat.pl.

Skalpel – Origins

SKALPEL - RELASE PARTY (ORGINS)

Biletomat.pl
50 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →