‚Scenariusz? Przelałem na papier sen’ – Piotr Bejnar o teledysku do ‚Jellyfish’

443
Wywiad

Artysta zdradził nam kilka szczegółów dotyczących jego najnowszego, magicznego teledysku.

Rok temu ukazał się świetny debiutancki album Piotra Bejnara zatytułowany po prostu „Album”. Artysta niedawno przypomniał nam o tym wydawnictwie teledyskiem do utworu Jellyfish z wokalami od Baasha. Hipnotyczny, baśniowy i czarujący obraz dopełnia to co stworzyli artyści w studio. Zadaliśmy Piotrowi kilka pytań dotyczących tego wideo…

Już przy wydawaniu albumu, zapowiadałeś, że jeden z teledysków będzie baśniowy. O czym dla Ciebie jest ta baśń?

To opowieść o golemie, który urodził się w jednym celu.

Jak wyglądała praca nad scenariuszem? Łatwo współpracowało Ci się z Karolem Mochem?

Scenariusz był gotowy od samego początku. Przelałem na papier sen, który przydarzył mi się około sześć lat temu. Nie jest to jednak wierne odzwierciedlenie mojego snu. Karol dużo zmienił, wniósł w pomysł bardzo dużą część siebie, przez co scenariusz stał się miksem naszych głów. W „szlifowaniu” ostatecznej kompozycji brało udział jeszcze wiele współpracujących z nami osób. Każda rada była rozpatrywana przez nas, w gronie najbliższych, po kilka razy.
Jeden detal, który jest dla Ciebie najważniejszy w tym klipie to?
Może nie najważniejszy, ale zastanawiamy się z Karolem ile procent z osób oglądających klip, zauważyło otwierające się oko.
Kiedy możemy się spodziewać następnego wideo? I w jakim klimacie będzie?
Jest plan, aby zrealizować wideo na wiosnę, jednak z doświadczenia wiem, że nie można tego zakładać z wielką pewnością. Przykro jest mówić ale „Jellyfish” miał być teledyskiem promującym płytę „Album”. Miał być opublikowany w dniu premiery. Wyszło inaczej, czasami dochodzę do wniosku, że może wyszło na lepsze. Następne wideo będzie totalnie inne.