Munoludy 2018 DJ / LIVE BASS Polska: Wywiad z Buhhaj

742
Wywiad
Munoludy 2018 DJ / LIVE BASS Polska: Wywiad z Buhhaj

Kariera DJa o pseudonimie Buhhaj nabrała zawrotnego tempa w ostatnich dwóch latach. Efektem jest 3. miejsce w plebiscycie Munoludy 2018 w kategorii DJ / LIVE BASS Polska. Polski DJ, grafik i promotor opowiada o początkach na scenie, swojej miłości do ciężkiej muzyki oraz współpracy z metalowym perkusistą.

Kim jest Buhhaj

… czyli jaką gra muzykę oraz jaki ma związek ze 175BPM i WSTRZĄS.

Buhhaj: Nie wszyscy to wiedzą, ale początkowo Buhhaj funkcjonował jako VJ i spec od oświetlenia łódzkich klubach. W roli świetlika, weekend w weekend, noc w noc patrzyłem na ręce utalentowanych DJ’ów odwiedzających nieistniejący już klub Gossip. Wiedziałem, że chcę robić to samo, z tym że może niekoniecznie przy użyciu house’u z pianinkiem i saksofonem. Mieszkając w Łodzi byłem z każdej strony bombardowany drum’n’bassem. Mając na koncie wieloletni romans z breakbeatem i breakcorem, miłość do dnb przyszła bardzo naturalnie. Najpierw rzeźbiłem w sypialni, katując moich współlokatorów i przyjaciół, a efekty prób wrzucałem do sieci.

Z czasem kilka osób wysłuchało moich miksów, uwierzyło we mnie i dało szansę występów na żywo. Przewijamy kilka lat do przodu, do marca 2015 i oto stoję na scenie supportując The Panacea i Cause4Concern na imprezie organizowanej przez 175 BPM. Przede mną sala pełna ciekawych ludzi i po raz pierwszy w życiu połyskujące Nexusy 2 oraz porządne odsłuchy. Rok 2017 przyniósł dwa ważne wydarzenia – najpierw dołączyłem do ekipy 175 BPM, a kilka miesięcy później wystartowaliśmy z pierwszym Wstrząsem. Dołączenie do 175 BPM było dla mnie zwieńczeniem pewnego etapu i otwarciem nowego. Po debiucie w Łączniku ciężko pracowałem na to, by nie zniknąć chłopakom z radaru.

Z kolei założenie Wstrząsu fenomenalnie wstrzeliło się w panującą wówczas w Bydgoszczy stagnację muzyczną. Dostarczyliśmy i dostarczamy naszej publiczności zróżnicowane wydarzenia z co raz lepszymi bookingami, rozszerzając je o quasi-teatralny performance. W ogniu Wstrząsów wykuliśmy moje ukochane dziecko, czyli duet z perkusistą Tomaszem Demolka Molką. Jako nastolatek miałem długie włosy i koniecznie chciałem grać w kapeli metalowej, teraz wprawdzie regularnie chodzę do barbera, ale częściowo spełniam to marzenie.

DJ Buhhaj

Płyta winylowa czy digital

… czyli live act czy dj set, oraz z czego gra Buhhaj i czemu są to CD-Playery.

Buuhaj: Digital – zanim na dobre wylądowałem przy CDJ’ach, przebrnąłem przez rozmaite kontrolery i dodatki. Miałem w swoim asortymencie dwukanałowy mikser ze zbliżeniowym efektorem (machałem nad nim ręką by zwiększyć/ zmniejszyć intensywność efektu), tworzyłem awangardowe live sety acid techno korzystając z Launchpada, a w końcowym okresie wywoływałem sample z lubością nawalając w świecące pady Traktora S4.

W miarę postępów i coraz lepszych bookingów, kontroler stawał się ciężarem dla mnie i utrudnieniem dla organizatorów. Jeśli myślcie, że ceny nieruchomości są wysokie, to nie macie pojęcia, jak cenne jest miejsce na stole DJskim. CDJe to w tej chwili mój ulubiony sprzęt, daje mi pewność siebie nie tylko w warstwie brzmieniowej, ale również w sferze konstrukcji i obsługi. Podczas setów, zarówno tych granych samemu, jak i tych z Demolką, korzystam z trzech zlinkowanych CDJ. Na salę prób wciąż wożę ze sobą wysłużone S4 ze względu na niebywałą mobilność i funkcjonalność tego kontrolera. Winyle stoją u mnie w domu zaraz obok gramofonu i tworzą stanowisko do słuchania. Czarna płyta kojarzy mi się z odpoczynkiem i delektowaniem muzyką, wierzę, że kiedyś uruchomię swoją kolekcję i z nich zagram, ale na to będzie trzeba jeszcze poczekać.

Spontan czy plan

… czyli kiedy przygotowuje się do imprezy, a kiedy idzie na żywioł.

Buhhaj: Do występu przygotowuję się zawsze, przynajmniej w warstwie utworów, które zabieram ze sobą na event. Każdy kawałek musi być przeanalizowany, w każdym zaznaczam też istotne dla mnie cuepointy. Numery muszę znać na wskroś, w przeciwnym razie miksowanie ogranicza się do beatmatchingu i prostej zabawy poziomami, a tego nie lubię. Mamy 2019 rok, standardowy sprzęt DJski ma niemal te same funkcje co kontrolery i grzechem jest nie korzystać z oferowanych przez nie rozwiązań. Precyzyjne loopy, beatjump i funkcja SLIP dodają miksom energii i koloru, a ja grając bawię się sprzętem i muzyką. Jasne, w ten sposób ryzykuję konie (nierówny, źle nakładający się miks) czy nieczyste przejście, ale zdecydowanie wolę ryzykować błędem niż nudą.

buhhaj (4)

Polska scena bassowa

… czyli najlepsze kluby i festiwale oraz najciekawsi producenci i DJe.

Buhhaj: Nasza scena zaczyna wprost puchnąć od eventów, zagranicznych bookingów i wydarzeń łamiących konwenanse. Wyjątkową miłością darzę scenę w Łodzi, która ukształtowała mnie jako artystę i dysponuje solidnymi przestrzeniami. Klasa bookingów w ostatnich latach mówi sama za siebie. Występy Andy C, A.M.C, Danny Byrd to eventy rangi międzynarodowej zorganizowane w Łodzi. 175BPM ma ponadto scenę Raban na chorzowskim Fest Festiwal gdzie grali m.in. Camo & Krooked, Calyx & Teebee czy Culture Shock.

Wysoki poziom na pewno trzyma Sfinks700 i ekipa Breaky Vibes, która w ostatnim czasie ściągnęła Audio, Mefjusa czy Gydrę. Nie wolno również spuszczać z oczu ekipy Bassline, która stoi za sporą grupą oszałamiających bookingów, i którym sam jestem wdzięczny za kilka szans. Wystarczy wspomnieć Chase & Status, Loadstar czy The Upbeats w Polsce. Pragnę też wyróżnić mojego kolegę – Hałasova, który bardzo się stara ożywić scenę drum’n’bass w Toruniu. W ubiegłym roku zdecydowanie więcej jeździłem jako grający niż słuchający, ale obiecałem sobie odwrócić ten trend w 2020.

Buhhaj2

Inspiracje muzyczne

… czyli czego Buhhaj słucha i co lub kto napędza go do działania.

Buhhaj: Wywodzę się ze środowiska metal/industrial i w zasadzie nie ma dnia, żebym nie zarzucił na uszy odrobiny piekła. Zresztą jeśli spojrzycie na zdjęcia z moich setów, to prawie zawsze mam na sobie koszulkę jakiegoś zespołu, zdobytą podczas wycieczki na koncert w Polsce albo za granicą. Podczas wielogodzinnych randek z Photoshopem najczęściej słucham techno, które pokochałem, gdy po studiach wyprowadziłem się na jakiś czas do Berlina. Tam przesiąknąłem piwem i technem, i jak się okazuje, nie na darmo, bo stukanie 4/4 popularnością ustępuje obecnie chyba tylko rapsom, których z kolei z lubością słucham w samochodzie. Największe ilości drum’n’bassu przetrawiam w okresach przygotowawczych przed eventami. Traktuję to trochę terapeutycznie – utwory porządnie ograne w domu, ale nie osłuchane do bólu, sprawiają mi więcej radości podczas grania live.

 buhhaj (1)

Najlepsze imprezy ostatnich miesięcy

czyli gdzie Buhhajowi grało się najlepiej.

Buhhaj: Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ten rok miał kilka highlightów o zupełnie odmiennym charakterze. W marcu w Łodzi supportowałem Danny’ego Byrda grając b2b z Woblerem. Z technicznego punktu widzenia był to pierwszy raz, gdy dzieliłem z kimś scenę bez żadnego wcześniejszego przygotowania i muszę przyznać, że bawiłem się świetnie. Grzesiek to bardzo doświadczony DJ o energii podobnej do mojej, dzięki temu już po pierwszej wymianie wiedziałem, że przed nami piękne 1,5 godziny. W maju debiutowaliśmy z Demolką na dużej scenie. Po przeszło 20 godzinach prób wyszliśmy niepewni i zestresowani, ale odbiór publiczności pozwolił nam w pełni uwierzyć w moc tego projektu. Dwa miesiące później, w lipcu, obchodziłem swoje 30 urodziny. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, publiczność po prostu wbiegła na scenę, a bydgoski MÓZG zamienił się w parny Boiler Room.

Pod koniec lipca podczas Bassriver w Płocku zaryzykowałem i zagrałem seta zupełnie innego niż to, do czego przyzwyczaiłem moich słuchaczy. Mój Boże, jak dobra to była decyzja. Ulica Grodzka falowała od tancerzy, a ja tego dnia prawdziwie poznałem, na czym polega potęga rollerów i współczesnych deepów. Okazało się, że wystarczy trochę słońca.

Najbliższe imprezy, który nie można przegapić

Buhhaj: Kiedy czytacie te słowa, ja najprawdopodobniej przygotowuję się do ostatniego w tym roku występu z Demolką, podczas imprezy, na którą na Wstrząs zaprosiliśmy TR Tactics z Austrii. Z przyszłorocznych występów nie mogę się doczekać 21 lutego 2020, czyli V Urodzin Breaky Vibes, gdzie zagram obok Bredren i dam upust swojej miłości do rollerów. Wypatrujcie też na horyzoncie kolejnych występów z Demolką. bo mamy ochotę na więcej.

Zobacz także: Bredren, czyli belgijski techno drum’n’bass w Sopocie

Depth Tones: Bredren | V Urodziny Breaky Vibes

Biletomat.pl
20 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.