Kacper Ponichtera (Jasna 1): Organicznie budujemy świadomą publiczność muzyczną – WYWIAD

1 663
Wywiad
Kacper Ponichtera (Jasna 1): Organicznie budujemy świadomą publiczność muzyczną – WYWIAD

Jesienno-zimowy sezon w klubach trwa w najlepsze. Niedawno w Warszawie Jasna 1 świętowała swoje pierwsze urodziny. Zapraszamy do lektury wywiadu z reprezentantem klubu!

Jeden z wiodących warszawskich klubów – Jasna 1 skończył pierwszy rok działalności. O tym jubileuszu, planach na przyszłość i specyfice kultury klubowej rozmawiamy z PR Managerem klubu – Kacprem Ponichterą.

Artur Wojtczak: Klub Jasna 1 w październiku świętował  swoje pierwsze urodziny. Skąd wziął się pomysł na otwarcie klubu z muzyką elektroniczną?

Kacper Ponichtera: Jasna 1 jest odpowiedzią na brak klubu w Warszawie, który miałby misje popularyzacji różnych gatunków muzycznych – nie tylko tych z mainstreamu – a także jest to próba stworzenia miejsca dla tych wszystkich (promotorów, DJ-ów, klubowiczów), którzy nie mogą odnaleźć się w bardzo specyficznej przestrzeni klubowej, jaką jest miasto Warszawa. Kochamy te brzmienia, cały zespól od dobrych kilku lat na działa na rożnych płaszczyznach klubowych i Jasna 1 jest w pewien sposób autorską wizja nas samych i tego jak postrzegamy klub jako bezpieczna i kreatywna przestrzeń.

Klub znajduje się w budynku, gdzie mieściła się kiedyś słynna Utopia – klub który przez lata ściągał rzesze miłośników muzyki house i kusił cyklami muzycznymi i występami znanych DJ-ów z zagranicy. Jaką politykę muzyczną przyjęła Jasna 1?
Za program muzyczny w większości odpowiada  Kovvalsky, ale to kolektywnie podejmujemy decyzje z całym zespołem o tym, co warto w przestrzeni klubu pokazać, jakich artystów zaprosić. Czasem są to muzyczne przedsięwzięcia atrakcyjne nie tyle finansowo, co artystycznie. Jasna 1 to mariaż wielu – bardzo często niepopularnych – gatunków muzycznych jak disco, ambient, deep techno, EBM czy house w jego klasycznym ujęciu.  Duży nacisk kładziemy na muzyczne cykle, lokalnych artystów, a także wschodzące gwiazdy różnych gatunków z zagranicy. Nie chcemy opierać programu ani promocji na wielkich nazwiskach, headlinerach, a organicznie budować sobie świadomą publiczność muzyczną, która będzie bawić się i rozmawiać na naszych korytarzach w każdy weekend.

Jak opisałbyś wnętrze miejsca osobom, które jeszcze was nie odwiedziły? Kto wykonywał street-artowe murale zdobiące ściany?

Odpowiem przewrotnie: nie chciałbym tutaj opisywać przestrzeni klubowej na Jasnej, a po prostu zaprosić wszystkich tych, którzy jeszcze nie mieli okazji nigdy pojawić się pod tym adresem (śmiech). Klub aktualnie przechodzi mały remont, a więc klubowe wnętrze zostanie nieco odświeżone, a także pojawi się dodatkowa sala dla tych wszystkich, którzy zapragną odpocząć od maratonu tanecznego. Jeśli chodzi o autorów murali to młodzi polscy artyści street-artowi, którzy chcą zachować anonimowość z racji ich ‚pozaklubowej działalności’ 🙂

Przez miesiące odbyły się u was dziesiątki imprez – które wymieniłbyś jako najciekawsze, warte powtórzenia?

Nie chciałbym w żaden sposób faworyzować konkretnych imprez, bo uważam, że prace każdego promotora, a także wysiłek włożony w wyprodukowanie każdej – ale to każdej – imprezy jest godne podziwu i niezwykle ciekawe. Natomiast jeśli mógłbym wskazać najciekawsze momenty pierwszego sezonu klubowego na Jasnej (a było ich mnóstwo) to na pewno byłyby to wydarzenia: rewelacyjny Sylwester z Blue Hour, Komitet Obrony Disco z reprezentacją oficyny Disco Halal, wizyta legendy Moritz Von Oswald, wydarzenie Why So Silent? organizowane wspólnie przez Błażeja Malinowskiego i Dtekka, pamiętna wizyta duetu Acid Arab, Jacek Sienkiewicz w formule all night long, obie edycje Radio Tel Aviv z czołówką telawiwskiej sceny muzycznej, Turkish Delight z tureckim herosem Kaan Duzarat, kooperacja Brutażu z Discwoman, 3-dniowe wydarzenie krakowskiego Unsound i białostockiego Up To Date Festival, ekstrawagancki Bal u Bożeny, a także chyba najliczniejsze, oficjalne Aferparty po Paradzie Równości w łączonej przestrzeni Jasnej i Metropolis.

Jaki profil klubowicza odwiedza Jasną? Macie już wiernych fanów?
Pomimo krótkiego stażu Jasnej na klubowej scenie Polski – udało nam się w pewien sposób stworzyć wierne klubowe community, które odwiedza nas każdego tygodnia. Czym cechuje się typowy bywalec Jasnej 1? Niewątpliwie olbrzymią wiedzą  i  szerokimi horyzontami muzycznymi, a także niezwykle miłym i pokojowym nastawieniem. Doprawdy życzę każdemu klubowi w Polsce, aby każdego tygodnia odwiedzali ich tacy ludzie, jacy pojawiają się u nas!

A co odróżnia was od innych warszawskich klubów?
Nie chciałbym tutaj bawić się w żadne porównania, licytacje, zestawienia względem innych warszawskich klubów. Natomiast mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że są takie miejsca jak Jasna czy warszawskie Luzztro które wykonują tytaniczną pracę, jeśli chodzi o budowę klubu w jego pierwotnym znaczeniu – w oparciu o klubową społeczność i muzyczną edukację.

Zbliża się sezon jesienny: czym Jasna 1 zaskoczy miłośników house i techno? Nowe cykle muzyczne, zaskakujące bookingi?
W tym miejscu zachęcam wszystkich do regularnego sledzenia profilu Jasna 1 na Facebooku, aby być na bieżąco z wydarzeniami, które będą u nas miały miejsce, ale mogę zapewnić, że zachwyceni będą miłośnicy wszystkich odmian muzyki elektronicznej, a nasza oferta powinna trafić w gusta nawet najbardziej wymagających słuchaczy. Jeśli już miałbym wskazać konkretne wydarzenia, które rysują się jako nad wyraz specjalne to na pewno będzie to: wizyta Lena Willikens w Warszawie, koncert Aldony Orłowskiej w ramach wydarzenie Dunno Recordings, rumuńskie super-gwiazdy Khidja, wizyta praskiego klubu Ankali w najmocniejszym składzie, kolejne edycje Radio Tel Aviv czy Move Mózg.

Co wg Ciebie jest najpiękniejsze w kulturze klubowej?
Skorzystam tutaj z popularnego hasła, propagowanego przez organizatorów Up To Date Festival, a ukutego już podczas złotej ery muzyki tanecznej w latach 90. : że najpiękniejsze w kulturze klubowej jest: PLUR: Peace, Love, Unity, Respect (Pokój, Miłość, Jedność, Szacunek). I pamiętajmy, że to właśnie na tych wartościach została zbudowana nasza kultura klubowa. Aby ona nadal kwitła i rozwijała się, musimy szanować siebie nawzajem, żyć w zgodzie, a także kochać się wzajemnie nawet pomimo różnic.
wywiad przeprowadził: ARTUR WOJTCZAK