Gliński zapowiada bardzo ostre kontrole wydatków z Funduszu Wsparcia Kultury

707
News
Piotr Gliński

Nie trzeba było długo czekać na kontynuację historii z Funduszem Wsparcia Kultury. Głos zabrał Piotr Gliński, Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Wicepremier zapowiedział restrykcyjne kontrole wydatków ze środków, jakie beneficjenci mają otrzymać w ramach rządowej pomocy.

We wtorek Piotr Gliński był gościem TVP Info, gdzie uchylił rąbka tajemnicy, na czym mają polegać nowe ustalenia dotyczące pomocy przydzielonej w ramach Funduszu Wsparcia Kultury. Wicepremier zapowiedział:

Będzie bardzo ostra kontrola, około 30 proc. firm będzie wylosowanych i sprawdzone będzie to, czy te pieniądze zostały przeznaczone zgodnie z tym, co zapisane jest we wnioskach

Co to oznacza? Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, beneficjenci mieliby do połowy stycznia przyszłego roku zdać sprawozdanie z tego, na co wydane zostały pieniądze przyznane im w ramach Funduszu Wsparcia Kultury. Z kolei do końca tego roku beneficjenci mieliby wydać przyznane pieniądze, zgodnie z kosztach kwalifikowalnymi jakie zapisali we wnioskach. Koszty te można rozpisać wstecznie, od marca 2020 roku. Szczegóły dotyczące wniosków i sposobów, w jaki były one oceniane przez algorytm, znajdziecie tutaj.

Przeczytaj: Jak algorytm ośmieszył polską kulturę, politykę i pół Internetu

Gliński: Kultura jest bardzo ważnym sektorem gospodarki

W swojej wypowiedzi, Minister Gliński podzielił się swoimi przemyśleniami na temat programu wsparcia i trudnej sytuacji, która wokół niego powstała:

To był program na wsparcie gospodarki, bo kultura jest bardzo ważnym sektorem gospodarki, we współczesnym społeczeństwie to jest jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się sektorów gospodarki

Wicepremier dodał także, że strategia pomocy sektorowi kultury była przygotowywana na bazie rozwiązań obowiązujących w innych krajach:

Myśmy się zdecydowali na taki mechanizm, który jest stosowany na całym świecie, w Europie, również w Polsce. Te tarcze covidowe, czy to co robi polski fundusz rozwoju, to jest zasilanie gospodarki strumieniem pomocowym, żeby firmę utrzymać, a jednocześnie utrzymać miejsca pracy. Tak to było pomyślane i w tym przypadku odnośnie kultury

Gliński: Myśmy chcieli jak najszybciej pomóc sektorowi

Minister odniósł się również do wątku samych firm i organizacji pozarządowych, które nie są dotowane w takim stopniu jak państwowe instytucje kultury:

Myśmy po prostu chcieli utrzymać przedsiębiorstwa, które działają w kulturze, instytucje samorządowe, które nie miały dostatecznego wsparcia dotychczas oraz organizacje pozarządowe, które też w kulturze działają. Ponieważ centralne instytucje kultury państwowe były na bieżąco przez ministerstwo zasilane i wspomagana stąd niekiedy taka dysproporcja, że jakaś filharmonia otrzymuje znacznie mniej niż jakieś przedsiębiorstwo prywatne, ponieważ ona już otrzymała wsparcie w ciągu roku bezpośrednio z budżetu ministerstwa dzięki ustawom covidowym

Nie mogło obyć się bez skomentowania kontrowersji, jakie wzbudziło opublikowanie listy beneficjentów:

Sytuacja jest faktycznie o tyle poważna, że zarzuty były z różnych stron. (…) Więc ja poprosiłem o wstrzymanie programu i w tej chwili się przyglądamy temu. Myśmy chcieli jak najszybciej pomóc sektorowi. Dość długo walczyliśmy o pieniądze dla tego sektora kultury zamkniętego. Chciałem jak najszybciej przekazać to tym, którzy najbardziej potrzebują. To są setki tysięcy ludzi, którzy od marca nie mają stałej pracy, mają kłopoty i musimy o nich pamiętać

Gliński: Nie jesteśmy w stanie jako państwo każdego weryfikować

Najważniejszym punktem wypowiedzi Ministra jest deklaracja dotycząca niedokładnej weryfikacji przyjmowanych wniosków, a dalej obietnica naprawienia tego. Zgodnie z zapowiedzia, 1/3 beneficjentów – wybrana na podstawie losowania – ma zostać szczegółowo prześwietlona pod kątem zagospodarowania pieniędzy otrzymanych w ramach Funduszu Wsparcia Kultury:

…filozofia takiej pomocy jest taka, żeby sprawnie i szybko przekazać pieniądze opieramy się na deklaracjach ludzi, którzy o to występują, bo nie jesteśmy w stanie jako państwo każdego weryfikować. (…) Dbamy o pieniądze publiczne. Natomiast będzie bardzo ostra kontrola, około 30 proc. firm będzie wylosowanych i sprawdzone będzie to, czy te pieniądze zostały przeznaczone zgodnie z tym, co zapisane jest we wnioskach, ponieważ we wnioskach wszystkie te przedmioty muszą dokładnie napisać, na co będą wydawały te pieniądze

Minister nie podał jednak konkretów. Nie znamy decyzji dotyczącej uruchomienia wypłat i ewentualnego terminu, w którym proces wypłat miałby się rozpocząć. Wicepremier nie odniósł się także do wątku wsparcia osób i podmiotów, które nie mogły wnioskować o pomoc ze środków Funduszu Wsparcia Kultury. Więcej na ten temat, przeczytacie tutaj.

Przeczytaj – „A co z pozostałymi?” Słowo o wykluczonych ludziach kultury