TOP 9 Kompilacje, które zmieniły moją muzykę – Leon

1 043
Artykuł
DJ Leon

Powracamy z naszym nowym cyklem, w którym artyści związani ze sceną klubową prezentują kompilacje, które zmieniły ich sposób patrzenia na muzykę. Tym razem mamy przyjemność gościć jednego z najbardziej doświadczonych DJ-ów na polskiej scenie. Przed Wami Leon i przełomowe dla Niego mixy.

Myślę, że gościa dzisiejszego wydania naszego cyklu nie trzeba nikomu przedstawiać. Leon to jeden z najbardziej doświadczonych i utalentowanych DJ-ów na polskiej scenie, booker festiwalu Audioriver oraz rezydent stołecznego klubu Smolna. Co przygotowała dla nas postać, która o muzyce klubowej wie tak wiele?

Dlaczego kompilacje? A dlaczego nie? Widząc łańcuszki zestawień albumów, które mają wpływ na nasze życie, postanowiliśmy przenieść to na grunt naszego środowiska, w którym oprócz fascynacji long playami powstało bardzo dużo epickich mixów, dj setów czy kompilacji. Chcąc ratować tę nieco zapomnianą strukturę przypominamy sobie wraz z naszymi gośćmi te, które wywarły na nas największe wrażenie.

TOP 9 Kompilacje, które zmieniły moją muzykę: LEON

Na pewno słuchałem znacznie więcej kompilacji do ok. 2010 roku kiedy muzyka nie była tak łatwo dostępna jak teraz. Na początku lat 2000 muzyczny Internet jeszcze raczkował, a kompilacje i nagrane mixtape’y były jedną z metod poszukiwań nowej muzyki. Z czasem powstawało więcej sklepów oraz platform a dostęp do muzyki stał się bardziej otwarty natomiast rola kompilacji w poszukiwaniu nowej muzyki nieco spadała. Poniżej 9 ważnych dla mnie kompilacji na przestrzeni ostatnich ponad 20 lat.

Juno Rektor – Bible of dreams (1997)

Tresor mix dla Pastik (1998)

Inicjacja …. w pierwszym wypadku jest to album w drugim mix dla polskiego magazynu Plastik. Nie pamiętam, który był pierwszy, ale były to te dwie pierwsze poważne elektroniczne płyty CD, na które trafiłem i dzięki nim otworzyłem się na nowy kierunek muzyczny.

Sasha & Digweed – Communicate (2000)

Przez wielu Communicate nie jest uważany za najlepszy mix ani Sashy ani Johna Digweeda. Dla mnie była to jednak szczególna kompilacja. W czasach gdy w klubach panował z jednej strony funky house a z drugiej bardzo szybkie techno było to dokładnie to czego szukałem. Ten bardzo klimatyczny i muzycznie gęsty mix zdefiniował to w jaki sposób gram i czego szukam w muzyce elektronicznej, a także mocno ukierunkował pierwsze kilka lat mojej dj’skiej i promotorskiej przygody.

Glasse – 1h (Radiostacja) ok 2001 r.

Nie pamiętam dokładnie daty ale mniej więcej wtedy Łukasz przerzucał się z typowego wtedy housowego grania na bardziej mroczny tribal house. Takie granie trafiło idealnie w moje gusta co zresztą można usłyszeć od czasu do czasu kiedy gramy wspólne sety.

Niestety nie był to żaden oficjalnie opublikowany miks a jedynie przypadkiem nagrana 1h z Radiostacji, która później była nagminnie „katowana” w samochodzie. Niestety kaseta gdzieś zginęła…

Moshic – DJ Mag World Series 2003

Człowiek, który grał orientale zanim to się stało modne ;-). Izraelczyk na dużą skalę wprowadził etniczne i bliskowschodnie elementy do swoich mocno tribalowych setów gdzieś na granicy progressive house’u i trance’u.

James Holden – Balance 2003

Od ok 2003 roku progressive house powoli zaczynał zjadać swój własny ogon. Wtedy to autor tego mixu zmieniał już swoje brzmienie, a także odpalił label Border Community. Ten miks stał się zwiastunem nadejścia czegoś nowego z utworami od MFA czy Nathan’a Fake’a i zarazem końca pewnej ery. Mix okazał się strzałem w 10 dla Jamesa, udowodnił, że jest świetnym selektorem, który wyrwał się z ram jednego gatunku a sam mix okazał się trampoliną dla jego dalszej kariery. Z perspektywy czasu była to bardzo śmiała i nowatorska kompilacja.

Richie Hawtin – Tunnel 2005

Mimo, że nigdy nie byłem wielkim fanem minimal techno ten album miał jednak w sobie coś ciekawego a tytułowy utwór swojego czasu grałem dość często. No właśnie … niby album ale jednak składanka, w końcu każdy z numerów to kompilacja kilku innych utworów. Warto to sprawdzić.

Joris Voorn – Balance 2009

Bardzo podobne podejście do Tunnel Richie Hawtina zastosował Joris Voorn nagrywając kompilację dla Balance. Każdy utwór to mozaika kilku innych. Mix jest doskonale skomponowaną opowieścią, przy której słuchacz doskonale bawi się od początku do samego końca. Joris ewidentnie spędził dużo czasu wydobywając z każdego ze 102 użytych numerów to co najlepsze, do tego stopnia, ze trudno zidentyfikować je pojedynczo.

Tale of US – live BPM początek 2013r .

Dla mnie to ten miks stworzył Tale Of Us. Ewidentnie dało się wtedy czuć dużą świeżość. Mateo i Karm zaczęli przerzucać się na nieco mocniejsze i mroczniejsze granie. Chwilę później Life & Death wydał ich i Vaal wspólną EP Concor oraz Atlant EP od Mind Against. Znowu pojawiła się muzyka trudna do jednoznacznego zdefiniowania, która nie jest ani techno ani house chociaż w miksie są utwory z obu tych gatunków – z pewnością nie był to też tech house. Za to miks był gęsty, trzymający w napięciu z doskonałymi melodiami i nieco mocniejszymi momentami.

Rodhad – Basiani 2019

Człowiek instytucja. Tym miksem pokazuje jak należy budować techniczny set od początku. W czasach kiedy wiele osób sprowadza techno do rave’ów i jak najwyższej ilości BPM’ów na liczniku, a wielu młodych djów zna pojęcie warm-upu jedynie czysto teoretycznie, ten miks Rodhada pokazuje moim zdaniem czym jest zarówno jakościowe techno oraz jak należy budować seta od początku nocy aż do peak time’u

Jedyny duży minus za to, że udostępniona została jedynie pierwszą część z kilkugodzinnego występu z Basiani (mimo wszystko ponad 3h doskonałej podróży).