Techno, myśliwce i Nowy Jork – relacja z CERCLE

873
Relacja
Techno, myśliwce i Nowy Jork – relacja z CERCLE

Od czego zaczynamy: od cyklu, od artysty czy od miejsca? Ja zdecydowanie od miejsca, bo to ono sprawiło, że wybrałam się na pierwszy w życiu Cercle. A i tak wszystko zaczęło się od Top Gun…

Top Gun z 1986 roku to mój ulubiony film wszech czasów, a odkąd obejrzałam w nim podniebne ewolucje myśliwców, na sam widok lotniskowca, samolotu myśliwskiego czy eskadry w szyku przechodzi mnie dreszcz. A jednak mimo tak wielkiej miłości do tych fantastycznych maszyn, nie miałam nigdy okazji zobaczyć ich z bliska.

Len Faki to artysta związany z berlińskim klubem Berghain od 2003 roku, czyli od dnia jego powstania. Berghain to mój ulubiony klub wszech czasów. Czy da się więc te dwie pasje: do muzyki i lotnictwa myśliwskiego, jakoś połączyć? Okazuje się, że tak, i że zrobiło to Cercle 3 czerwca w Nowym Jorku!

Cercle invites Len Faki to USS Intrepid, New York

Cercle to cykl poniedziałkowych imprez, audiowizualnych spektakli, które transmitowane są na żywo na facebooku. Zawsze odbywają się w miejscach wyjątkowych, nieszablonowych. Organizatorzy zaczęli z przytupem, otrzymując zgodę na organizację wydarzenia w zamku Château de Fontainebleau pod Paryżem. Zagrał wtedy Boris Brejcha, a cały koncept sprawdził się świetnie. Do tej pory odbyło się już koło setki takich eventów, ot chociażby Tale Of Us na lotnisku Paris-Charles de Gaulle, Nina Kraviz na Wieży Eiffla, Stephan Bodzin na szczycie Piz Gloria czy Joris Voorn w Grand Palais. Zarówno lista djów, których gościł cykl, jak i miejscówek, w których gościł – jest długa.

Gdy ogłoszono, że 3 czerwca Cercle zagości w Nowym Jorku, a Len Faki zagra na pokładzie muzealnego lotniskowca USS Intrepid, na którym znajduje się kilkanaście odrestaurowanych myśliwców, nie zastanawiałam się zbyt długo.

Po pierwsze, kupić bilet na Cercle (100 dolarów)

Słyszałam, że to nie takie proste, ale to chyba mit. Rejestrujesz się na ich stronie i około 20 minut przed uruchomieniem puli biletów dostajesz linka, pod którym możesz je nabyć przed innymi. Nawet jeśli nie zdążysz, organizatorzy współpracują z rzetelnym portalem odsprzedaży biletów TicketSwap, więc można w każdej chwili sprzedać lub kupić bilet. Owszem – na lotniskowcu było dużo więcej ludzi, niż na niektórych kameralnych imprezach (np. z Bodzinem), ale zawsze warto próbować, nie ma sensu się zrażać już na początku.

Po drugie, zabookować loty i hotele

Na szczęście wiza do Stanów jest ważna, więc mogłam sobie pozwolić na taki spontan.

Po trzecie, poznać lepiej Lena Fakiego

Do tej pory był dla mnie po prostu świetnym techno djem, na setach którego zawsze się dobrze bawiłam. Skoro lecę dla niego na drugą półkulę, warto wiedzieć więcej. Faki zamieszkał w Berlinie w 2003 roku, niemal od razu stając się rezydentem klubu Berghain. Klimatu i atmosfery tego miejsca nie ma według niego żadne inne miejsce na ziemi. Twierdzi, że byłby je w stanie rozpoznać nawet po zapachu.

W Berlinie założył swoją wytwórnię Figure, z zamiarem produkowania eklektycznego i wizjonerskiego techno. Jako producent szerszej publiczności dał się poznać w 2007 roku, gdy w Ostgut Ton wydał singiel Rainbow Delta / Delta Mekong. Generalnie Faki nie może usiedzieć na miejscu: tu sub-label Figure Jams, tu platforma non profit LF RMX, wielkie festiwale, najlepsze kluby świata. I mimo tego, że mnie dość jednoznacznie kojarzy się z techno, znane są też jego zwroty w stronę house’u (choćby doroczny set w Panorama Bar). Nie lubi, gdy ludzie zamiast się bawić kręcą imprezy telefonami. Cóż – mnie będzie musiał wybaczyć.

Po czwarte – iść na rekonesans przed imprezą

W Nowym Jorku byłam już rano, więc odwiedziłam lotniskowiec i moje piękne myśliwce jeszcze w ciągu dnia. Zobaczycie tu na przykład F-14 Tomcat – takim modelem latali Maverick i Iceman w Top Gun. Albo czarnego jak smoła i smukłego jak strzała SR-71 Blackbird – najszybszy samolot kiedykolwiek wprowadzony do służby operacyjnej w siłach powietrznych. Moim ulubionym jest F-4 Phantom, nieśmiertelna legenda lotnictwa, oblatany w 1958 roku, a do dziś wykorzystywany w niektórych siłach zbrojnych. Szanse na to, bym jeszcze kiedyś mogła zobaczyć te wszystkie okazy w jednym miejscu, są zerowe.

Len Faki w ramach Cercle na Lotniskowcu w Nowym Jorku

Poza tym, USS Intrepid to lotniskowiec, który w służbie był do 1974 roku. Raczej nie będzie mi już dane wejść na jakikolwiek inny lotniskowiec w życiu. A na ten wchodziłam przy świetnym elektronicznym beacie. Lotniskowiec USS Intrepid to część Muzeum Intrepid Sea-Air-Space zlokalizowanego w nowojorskim porcie. Z jego pokładu rozpościera się piękna panorama na Manhattan.

Cercle na Lotniskowcu w Nowym Jorku

I w końcu – poimprezować!

Djka została ustawiona tuż przed wyspą, czyli w, składającym się z kilku pięter centrum dowodzenia lotniskowca, mieszczącym kiedyś w sobie także centrum nawigacyjne i obserwacyjne. Po lewej i po prawej stronie djki – kilkanaście samolotów różnego typu. Na skrajach pokładu – dwa open bary, w których można było poczęstować się wodą, softami, piwem i winami. Szacuję, że mogło być ponad tysiąc uczestników, ale mimo tego nigdzie nie było tłoku. Większość osób oczywiście skupiła się na dancefloorze, ale byli też tacy, którzy spędzali czas w alejkach z samolotami, gdzie ustawiono kilka stolików koktajlowych.

Impreza rozpoczęła się o 18:00, a warm-upem zajął się Arthur Nozen. Wiem o nim tylko tyle, że gra techno i od najmłodszych lat interesował się muzyką. Tylko tyle zresztą chyba wie o nim internet, nie znalazłam wielu wzmianek, ale broni go muzyka! Ten warm up podobał mi się podczas tego wieczoru najbardziej.

Relacja live ruszyła dopiero wraz z wejściem Lena Fakiego. Super początek, idealnie skrojony pod scenerię. Energetyczne kawałki, które porwały tłum. Wśród zgromadzonych dało się zauważyć prawdziwych fanów, zresztą po feedzie wydarzenia widać, że wiele osób przybyło do Nowego Jorku specjalnie dla niego.

Sam artysta bardzo docenił możliwość zagrania w tak niesamowitym miejscu. Wielokrotnie w przeszłości podkreślał, że jego występy to coś więcej niż muzyka i że zawsze stara się stworzyć dla przybyłych niepowtarzalne przeżycie.

Na zakończenie klasyk – Good Life. Publika szaleje. Mnie się do końca takie manewry nie podobają. Na koniec techno seta zagrajmy melodię na przełamanie. Takie outro nie jest po prostu w moim typie, niezależnie od kontekstu, ale widziałam, że dla wszystkich była to wisienka na marynistycznym torcie tego wydarzenia. Uwielbiam Fakiego, choć według mnie zdarzały mu się fajniejsze sety niż ten. Jednak z uwagi na scenerię – i tak wryję się w moją pamięć na zawsze!

Na 20 numerów, które zagrał niemal połowa to prawdopodobnie kawałki, niekoniecznie najnowsze, które wyedytował specjalnie na tę okazję.

Często powtarza w wywiadach, że przygotowując się do performance’u odnajduje na swoich półkach smaczki, które do tej pory leżały tak niezauważone. Tracklista będzie jeszcze uzupełniana przez fanów, ale ponieważ kilka dni po wydarzeniu nadal są braki w identyfikacji tytułów, moje przypuszczenie być może coś w sobie ma.

Za decki po Lenie wkroczyła Onyvaa – kalifornijska djka techno mieszkająca na stałe w Paryżu – jednak sporo ludzi już wychodziło. Skończył się alkohol w barach – może to dlatego?

Kogoś, kto nie zna specyfiki Cercle, z pewnością irytowałaby liczba kamer, które czyhają w każdym zaułku. Tu w Nowym Jorku wszystko nagrywano z helikoptera latającego nad dokami, nad parkietem nieustannie śmigało ramię z zamontowaną kamerą, a wśród ludzi poruszali się dodatkowo operatorzy. W pewnym momencie totalnie przestajesz o tym pamiętać i możesz oddać się zabawie.

Jedyny minus całego wydarzenia to toalety – podobno nie pierwszy raz organizatorzy zawiedli w tej materii. Na ponad tysiąc osób zaledwie kilka kabin na dwóch poziomach. To oznaczało nawet 30 minut stania w kolejce. Poza tym niedociągnięciem – wszystko na plus. Począwszy od komunikacji z organizatorami – odpowiadali na wszystkie moje pytania (czy na pewno impreza na pokładzie, czy na pewno myśliwce zostaną na pokładzie, a nie zostaną schowane w hangarach, czy na pewno mój bilet jest ok i mnie wpuścicie etc.), a skończywszy na komunikacji po evencie. Miło było w tym uczestniczyć. Trochę odpłynąć i jednocześnie trochę odlecieć.

Zobacz set Lena Fakiego z Cercle:

Sprawdźcie także relację z tego wydarzenia w wyróżnionym instastory na naszym Instagramie.

A już w najbliższy piątek, 14 czerwca, Len Faki wystąpi w poznańskiej Tamie w ramach imprezy WIR #5. Bilety z ostatniej puli są jeszcze dostępne na stronie Biletomat.pl.

Kup Bilety

Biletomat.pl
60 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.