Nowy festiwal w Niemczech pod ostrzałem krytyki. „O co chodzi? Jak to jest możliwe?”
Komisja Klubu Berlińskiego wypowiedziała się negatywnie o pomyśle stworzenia dużego komercyjnego festiwalu w stolicy Niemiec.
Niepotrzebny festiwal?
W październiku tego roku niemieckie media obiegła pozornie pozytywna informacja o tym, że do Berlina zawitać ma duży, kilkudniowy festiwal, który będzie łączył „muzykę z kreatywnością”. W tej właśnie sprawie głos zabrała teraz Clubcommission Berlin (Komisja Klubu Berlińskiego), która nieoczekiwanie skrytykowała pomysł na nową imprezę. O co dokładnie chodzi?
Komisja wytyka organizatorom fakt, że za festiwalem stoi kilka dużych korporacji, które nie planują zaprosić do przedsięwzięcia lokalnych DJ-ów, producentów oraz przedstawicieli sceny elektronicznej. Przez to artyści i artystki związani od lat ze stolicą Niemiec mogą ponieść straty finansowe.
Konstelacja wielkich korporacji
Na pomysł stworzenia nowego niemieckiego festiwalu wpadł Senacki Departament Gospodarki, Energetyki i Przemysłu, który do współpracy zaprosił duże firmy, takie jak Springer Verlag czy Penske Media Group. Clubcommission Berlin zaznacza, że z zadowoleniem przyjmuje „promocję sektorów kreatywnych poprzez eventy”, ale niezrozumiałe jest „to, że Senat opiera się na konstelacji wielkich korporacji i wyklucza berlińskie środowiska artystyczne w partycypacji w wydarzeniu”.
Ponadto istnieje realna obawa, że niektóre uznane formaty imprez (np. re:publica czy festiwal Popkultur) poniosłyby poważne straty ekonomiczne z powodu konkurencji z wielkimi korporacjami. Zdaniem Clubcommission istniejące imprezy powinny być mocniej wspierane przez władze miasta i polityków, a nie poddawane presji ścigania się z wielkimi graczami, z którymi nie mają najmniejszych szans.
Chcemy ponownie postawić w centrum uwagi podmioty, dzięki którym Berlin jest ośrodkiem przyciągającym start-upy, profesjonalistów i duże przedsiębiorstwa, a które po pandemii koronawirusa nadal pilnie potrzebują ukierunkowanego wsparcia w czasach inflacji i kryzysu energetycznego
– podsumowuje Komisja Klubu Berlińskiego.
Z treścią całego komunikatu Komisji Klubu Berlińskiego możecie zapoznać się poniżej: