Borusiade: ‚Przez wiele lat jako DJka byłam osamotniona na (rumuńskiej) scenie elektronicznej’ WYWIAD

409
News
Borusiade: ‚Przez wiele lat jako DJka byłam osamotniona na (rumuńskiej) scenie elektronicznej’ WYWIAD

Rumuńska djka jest pierwszym gościem ekipy Oramics w klubie Projekt LAB. Zapraszamy do lektury wywiadu przed piątkową imprezą!

Oramics jest ponadgranicznym kolektywem, który powstał wiosną 2017 roku. Celem ekipy od samego początku jest promowanie i wspieranie na polskiej scenie muzyki elektronicznej przede wszystkim kobiet, osób niebinarnych, LGBTQ, ale także mniejszości i osób mniej uprzywilejowanych.
Już w ten weekend ekipa rozpoczyna swoją serię imprez w poznańskim klubie Projekt LAB, a ich pierwszym gościem jest rumuńska djka Borusiade. Artystka swoje mroczne, przejmujące i melodyjne produkcje wydawała m.in. w labelach Cómeme, Unterton (sublabel Ostgut Ton), Cititrax czy Dark Entries. Jej album „A Body” został wyróżniony przez Resident Advisor jako jeden z najlepszych albumów 2018 roku. Sprawdźcie koniecznie rozmowę Oramics z Borusiade przed piątkową imprezą!


Borusiade – WYWIAD

Oramics: Po pierwsze: szczęśliwego nowego roku! Jak minął Ci rok 2018? Czy wydanie Twojego pierwszego albumu zmieniło dynamikę Twojej kariery muzycznej?

Borusiade: Szczęśliwego nowego roku! 2018 to był dobry rok, w którym wydałam dwie bardzo ważne dla mnie produkcje: swój pierwszy album „A Body” w wydawnictwie Cómeme i epkę „Their Specters” w sub-labelu Ostgun Ton – Unterton. Wydanie pierwszego albumu na pewno było krokiem w przód, jednak nie zmieniło za bardzo sposobu, w jaki pracuję. Jeśli chodzi o dynamikę kariery muzycznej, to ciężko stwierdzić. Prawdopodobnie niektóre rzeczy się zmieniły, ale mam wrażenie, że każde moje wydawnictwo jest pewnym krokiem dla mnie, nowym wyzwaniem. Być może dzięki temu albumowi jestem bardziej widoczna niż wcześniej, jednak myślę, że wyrażam siebie stale w podobny sposób. Za każdym razem, gdy pracuję nad czymś nowym jest to dla mnie ten sam rodzaj poszukiwania tylko w różnych formatach.
O: Chcesz próbować nowych rzeczy w 2019?
B: Już pracuję nad nowymi projektami.

O: Pochodzisz z Rumunii, jednak mieszkasz w Berlinie. Poza oczywistą różnicą jeśli chodzi o rozmiar sceny, jakie widzisz podstawowe różnice pomiędzy Bukaresztem a stolicą Niemiec? Z czym najbardziej boryka się scena w Rumunii?
B: Oczywiście jest o wiele więcej różnic niż sam rozmiar. Jeśli chodzi o sceny klubowe, powiedziałabym po pierwsze, że Niemcy mają historię muzyki elektronicznej, natomiast Rumunia jej nie posiada. Uważam też, że scena rozwija się tam, gdzie jest publiczność. To miało miejsce w Bukareszcie na początku lat 2000, gdy istniał Web Club, mały klub, który reaktywował stary budynek z początku XX wieku – w moim odczuciu i z mojej wiedzy wynika to, że to miejsce i Rokolectiv Festival były czynnikami odpowiedzialnymi za alternatywną scenę muzyczną w Bukareszcie. Wszyscy gdzieś tam zaczynaliśmy. Dziś odbywa się kilka corocznych wydarzeń, jest kilka klubów, ale jest bardzo niewiele większych lokali a połowa publiczności wyprowadziła się do Berlina lub do innych miast. Uważam, że problemy, z którymi borykają się sceny muzyki elektronicznej muszą niestety odzwierciedlać problemy tego miasta/kraju – to wszystko się łączy.
O: Czy uważasz, że wschodnioeuropejska scena muzyki elektronicznej ma coś do zaoferowania, czego nie ma Zachód?
B: Wydaje mi się, że po prostu inny punkt widzenia. Koniec końców, używamy podobnych narzędzi ale prawdopodobnie opowiadamy różne historie.

O: W Bukareszcie istnieje kolektyw podobny do naszego – Corp. Czy możesz nam powiedzieć coś na temat kwestii różnorodności na scenie rumuńskiej? Czy istnieją inne inicjatywy podobne do Corp., o których mogłyśmy nie słyszeć, a Ty z nimi współpracujesz?
B: Jeśli chodzi o kwestie płciowe, to przez wiele lat jako DJka byłam osamotniona na scenie elektronicznej.  Cieszę się, że sprawy się zmieniają i jest coraz więcej kobiet za dekami w Rumunii i zdaje się, że staje się to coraz bardziej powszechne. Nie oznacza to, że istnieje tam nadmiar DJek, ale myślę, że dzięki tym wzorom do naśladowania i metodą małych kroczków więcej dziewczyn będzie miało odwagę wypróbować swoich sił w muzyce elektronicznej.  Dość dobrze znam kilka dziewczyn z Corp. i wspierałam ich inicjatywę, gdy ten kolektyw powstawał. Nie znam innej podobnej grupy w Rumunii. Innym ważnym wydarzeniem, o którym chciałabym wspomnieć, jeśli chodzi o wspieranie różnorodności na scenie w Bukareszcie, jest Queer Night, blisko powiązane z Corp. Jest to na pewno ważne miejsce jeśli chodzi o różnorodność w stolicy Rumunii.
O: Dziękujemy! Do zobaczenia w Poznaniu!