Nagrywasz koncerty smartfonem? Apple wie co zrobić, byś przestał

Technologia

Firma Apple otrzymała patent na technologię, która może wyłączyć kamerę w Twoim smartfonie w trakcie koncertów.

Przyzwyczailiśmy się już do widoku setek rozświetlonych ekranów smartfonów podczas koncertów czy imprez. Ludzie w ten sposób uwieczniają ważne dla nich chwile i dzielą się nimi ze znajomymi w serwisach społecznościowych, ale nie zawsze zdają sobie sprawę jak wiele tracą, oglądając ulubionego artystę na kilkucalowym ekranie, choć ten występuje przed nimi na żywo. Problem ten dostrzegli organizatorzy festiwalu Unsound w 2013 roku i zakazali (dla dobra publiczności) fotografowania i filmowania koncertów. Okazuje się, że 2 lata wcześniej firma Apple wymyśliła w jaki sposób przymusowo wyłączyć ludziom kamery w iPhone’ach.
W 2011 roku do amerykańskiego urzędu patentowego wpłynął wniosek Apple z opisem technologii wyłączającej możliwość robienia zdjęć i nagrywania filmów w określonych miejscach i sytuacjach. Na dołączonym do niego rysunku widać muzyków na scenie, czyli chodzi głównie o zakazanie nagrywania koncertów. Według pomysłu Apple, na scenie znajdowałyby się emitery podczerwieni, które generują sygnał z zakodowanymi instrukcjami wyłączającymi określone funkcje w iPhone’ach.
Choć patent na takie rozwiązanie został właśnie firmie przyznany, nic nie wskazuje na to, by znalazło się ono w nadchodzącej generacji smartfonów Apple.
Źródło: 9to5mac.com
Polub muno.pl na Facebooku: