Wywiad z Lee Burridge – autorem Balance 012

News

O dwunastej serii Balance, seksie bez prezerwatyw i narkotykach - czyli wywiad z Lee Burridgem.

Wydajesz Balance 012, składający  się z trzech płyt, dlaczego postanowiłeś nagrać aż trzy?

Ale wszystkie ze świetną muzyką! Daje mi to możliwość wyrażenia siebie, sposobu w jaki lubię grac klubowe sety.  Sprawia mi dużo przyjemności i właściwie gram lepiej kiedy mam więcej czasu na to aby opowiedzieć całą historię ze szczegółami. Chciałem, żeby każda płyta miała sens, a nie tylko była składanką hitów. To jest jak wybór pomiędzy tym czy wolałbyś przeczytać jedynie streszczenie czy poznać całą historię.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Czym różnią się te 3 CD?

Długo się zastanawiałem nad całym projektem. Dwa miesiące zajęło mi zebranie materiału i zmixowanie  tych płyt.

CD1 Na pierwszej płycie chciałem umieścić kolekcje muzyki, w której znalazłem piękno samo w sobie. Muzyka nagrana z pasją, z nutą melancholii w każdym utworze. Jest wiele standardowych albumów ambient i chill out, które chciałem wypróbować  i stworzyć coś fajnego do posłuchania, ale żeby to nie był typowy mix ambientowy.

CD2 z tą płytą borykałem się aż do ostatniego tygodnia. Wyszedłem z intencją stworzenia kolekcji narkotycznego house’u i minimal techno i w końcu okazało się to niezłą jazdą oddającą różnorodne nastroje, jakbyś wznosił się i opadał na zmianę. Ten mix buja, porusza, kołysze, jest bardzo zbliżony do tego co wykonuję w klubie od czasu Tyrant cd’s.  Jest tyle podkładów w tych utworach, że czuje że ten mix będzie ponadczasowy dla tych którzy dadzą mu szanse. To oddaje tę część nocy kiedy się gubisz i nie masz pojęcia co się w ogóle stało.

CD3 – Ahh…doskonała, kołysząca płyta.  Niektórzy kładą duży nacisk aby wrzucić więcej takich utworów, które będą poruszać. To właśnie to. Znowu chciałem zrobić coś innego i zrobiłem jakby kontynuacje CD2. Zaczyna się ona w sposób  bardziej wyrazisty – ryzykowne zagranie w porównaniu do tego co robiłem wcześniej . Mocno  i „drummy”  (moje nowe powiedzonko) pozwola ci odejść na moment i znowu wraca do „drummy”. To muzyka dla odjechanych, zwariowanych ludzi.

To najlepszy mix jaki udało mi się zrobić od czasu współpracy z Craig’iem Richards’em kiedy zrobiliśmy Tyrant i jestem strasznie zadowolony z wszystkich trzech.

Jakie najważniejsze doświadczenie zdobyłeś będąc DJem?

To, że nie jestem ważniejszy od innych, tylko po prostu  miałem szczęście, że urodziłem się  z takim poczuciem humoru a nie innym tym bardziej, że to poczucie humoru pomagało mi bo nie byłem ładnym dzieckiem.

Na jakiej najlepszej imprezie grałeś?

Było ich kilka, grałem w Brazylii w klubie Warung- klub jak nie z tego świata, odjechany,  także kiedy jestem w Rumunii jest zawsze rewelacyjnie.

Wolisz grac w klubach czy na festiwalach?

Z cala pewnością w klubach. Maja więcej intymnego, niepowtarzalnego klimatu.

Jaka rade dałbyś początkującym DJom?

Wyśnijcie sobie swoja drogę na szczyt. Ja tak zrobiłem.

Zawsze byłeś niekonwencjonalnym DJem w swoim gatunku, jak teraz określiłbyś Twoje dźwięki/Twoja muzykę?

Chwiejny house z wibrującym bitem, z trikowymi dźwiękami łączącymi się nawzajem i przenikającymi wręcz pod skórę co bardzo odpowiada dopingującym się ludziom.

Twoja produkcja z Stevem Porterem “Raw Dog” odniosła ogromny sukces w tym roku na twoim labelu “Almost Anonymous”. Dość zaskakujący tytuł, czy kryje się za tym jakaś historia? Czy masz jeszcze jakieś  produkcje/remixy w planach?

Zapisuje sobie nazwy i powiedzonka, które mnie zadziwiają. Byłem kiedyś w barze i pewien facet opowiadał o swoim ostrym seksie z dziewczyna “raw dog” i to bez prezerwatywy jeśli dobrze pamiętam. Rozbawiło  mnie to wyrażenie „raw dog”  i pomyślałem wtedy, że to mógłby być zabawny tytuł na utwór techno. Prawie skończyłem prace nad nowym kawałkiem “Finders Keeper losers Weepers”, który mam zamiar wydać do końca roku. Przystopowałem z  produkcjami ponieważ pracowałem nad Balance 012 i nie byłem nigdzie wystarczająco długo aby pracować nad muzyka w tym roku.

Pod wrażeniem których producentów jesteś teraz?

Kolesi z Detroit Seth Troxler’a i Lee Curtis’a.
 
Czy są jakieś nowe pomysły, którym obecnie kibicujesz?

Bardzo podoba mi się pomysł o nazwie Pacemaker który ma wejść w wkrótce w życie. To znacznie ułatwi grywanie na afterach szczególnie w trudnych warunkach…Sami to sprawdźcie !

W całej Twojej karierze, miałeś wiele świetnych projektów. Z którego jesteś najbardziej dumny?

Moje 365 projektów z kilku ostatnich lat naprawdę nauczyły mnie o wiele więcej o ludziach, miastach, które odwiedziłem i dzięki temu odkrywałem swoje grupy docelowe – czyli potencjalnych nabywców moich płyt! Kocham powoli realizować projekt i fakt że ruszyłem tyłek i zrobiłem trochę muzyki z różnymi utalentowanymi producentami jest niczym bonus/ dodatkowa nagroda dla mnie!…

Aktualnie jestem dumny z Tyrant po dzis dzień. Craig to utalentowany człowiek. Współpraca z nim i kompilacja Tyrant odkryły przede mną poziom świadomości ludzi,  co by się pewnie nie zdarzyło tak szybko jeśli w ogóle. Nadal mówi się o naszych miksach w sposób niesamowity i myślę,  że udało nam się wpłynąć na gusta muzyczne ludzi.

Oraz Balance, czuje ze to mój najlepszy projekt i jestem z niego dumny.

Czy uważasz, ze narkotyki są ciągle ważną częścią kultury dance?

Niewątpliwie. Narkotyki są ważną częścią każdej muzyki nie tylko dance. Posłuchaj Billa Hicks’a, jego tyradę o the Beetles etc. kiedy chodzi o kreatywny proces tworzenia muzyki. Byli byśmy pozbawieni wielu niesamowitych muzycznych momentów gdyby artyści nie byli pod wpływem narkotyków kiedy je tworzyli.

Przed Tobą wielkie tournée, gdzie zamierzasz pojechać, czego nie możesz się doczekać i czego się obawiasz?

Myślę, ze łatwiej byłoby wymienić listę krajów do których nie jadę. To będzie światowe tournée, zacznę od Australii, cale USA, później na grudzień i styczeń  wrócę  do Europy, a na koniec Azja i Południowa Ameryka na początku następnego roku. Ouch! Nie mogę doczekać się spotkania z wieloma przyjaciółmi, których nie widziałem od lat i obawiam się tego, ze będę mógł ich zobaczyć tylko przez 10 min Nie mogę się również doczekać kiedy zagram znowu z Craigiem Richardem w Meksyku, ponieważ znowu robimy wspólnie Tyrant nights.

Czy miałeś świadomość czym jest seria Balance i tego kim byli ci którzy pojawili się  przed Tobą?

To ja nie jestem pierwszy? Hahaha oczywiście! Balance rzeczywiście zdobył dobra opinie przez ostatnie kilka lat i jestem naprawdę szczęśliwy, że mogę być tego częścią. Kocham fakt, ze dali szanse DJom, którzy nie byli tak znani, jak są teraz. Oni zaufali swojemu gustowi jeśli chodzi o Djow i ich muzykę. To ludzie którzy grają a ich wybory muzyczne nigdy nie są oczywiste (zawsze zaskakują) Seria będzie się rozwijać i rozwijać i jest to nie tylko kolejna szansa dla takich jak ja, ale seria, która otwiera drzwi nowym osobowościom na scenie klubowej. Ja w sumie nie jestem aż tak starą osobowością na tej scenie,  bardziej może w wieku średnim ;))

Czy chciałbyś jeszcze cos dodać?

Kupujcie moje płyty albo dostaniecie klapsa

(Przetłumaczyła: Kin)

Więcej:
Zapowiedź Balance 012 mixed by Lee Burridge
Recenzja Balance 012 mixed by Lee Burridge

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →