WhoMadeWho – Brighter

Recenzje

Info

Data wydania:
2012/02/27
Ocena:
Wytwórnia:
Artysta:

Duński zespół WhoMadeWho powraca po niezwykle udanym, zeszłorocznym mini-albumie „Knee Deep”. Zawierający znany i lubiany przez wielu hit „Every Minute Alone”, który doczekał się remiksów jeszcze bardziej lubianych w niektórych kręgach remiksów od Life & Death i Michaela Mayera, oraz szereg innych godnych uwagi produkcji.

 

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Koniec końców taki, że owy album z czasem stał się jednym z moich ulubionych zeszłorocznych krążków i takim, za który zapamiętam 2011 rok na długo. Nie ma więc co szczególnie się dziwić, że oczekiwania wobec „Brighter” miałem ogromne.

 

W notce prasowej do „Knee Deep” mogliśmy przeczytać, że należy spodziewać się mrocznej płyty, inspirowanej różnego rodzaju dramatami życiowymi każdego z członków zespołu. I tak też było. „Brighter’, z kolei, już samym tytule wskazuje, że będziemy mieć do czynienia z czymś lżejszym, weselszym, i zdecydowanie bardziej optymistycznym. I tak też jest.

 

Fakt, może brakuje momentami pazura i ponurej energii z poprzedniego krążka, ale to w żaden sposób nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z kolejnym już muzycznym obliczem zespołu.

 

Jest tu sporo elementów disco idealnie nadających się na parkiet, co zapewne spowoduje, że odważniejsi DJ-e sięgną po niektóre numery z „Brighter” w wersjach oryginalnych w najbliższych miesiącach. „Greyhound”, „The Sun”, oraz „Never Had The Time” to trzy różnego typu numery, ale każdy z nich ma potencjał w warunkach parkietowych.

 

Momentów nadających się idealnie do domowego odsluchu też tu nie brakuje – „Fireman” brzmi nieco jak Beatelsi z późniejszych okresów swojej działalności artystycznej (w wersji bardziej elektronicznej oczywiście), „Head On My Pillow” to jak najzwyczajniej w świecie ładna i dobrze zaaranżowana piosenka, a „Skinny Dipping” w ciekawy sposób łączy ze sobą funkową linie bassową podboną do tej z „Open For Service” Crazy P z przypominjącymi orientalne brzmienia partiami instrumentalnymi.

 

Warto wspomnieć, że wszędzie znajdzie się sporo momentów idealnie nadających się do radia, tak więc można śmiało i bez chwili wahania powiedzieć, że „Brighter” to wszechstronna płyta, która w najbliższych miesiącach ma ogromny potencjał stać się niemal wszechobecna. I tak pewnie też będzie.

Tekst: Adam Słowiński

Polub muno.pl na Facebooku:

Tracklista

Inside World
Running Man
Greyhound
The Sun
Fireman
The Divorce
Never Had the Time
Head On My Pillow
Skinny Dipping
The End
Below the Cherry Moon

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →