When Saints Go Machine – WYWIAD DLA MUNO.PL

Wywiad

Specjalnie dla czytelników Muno.pl, rozmawiamy z Nikolajem Manuelem Vonsildem, wokalistą zespołu When Saints Go Machine, który opowiedział nam o kulisach powstania albumu „Pool Infinity” oraz duńskiej scenie muzycznej.

Na arenie międzynarodowej zaistnieli dzięki albumowi „Konkylie”, który dwa lata temu ukazał się nakładem wytwórni !K7. Sukces przyszedł wraz z takimi singlami, jak „Kelly”, czy „Parix”, a zespół zaczął być wymieniany obok takich skandynawskich sław, jak The Knife czy Fever Ray.
Wiosną tego roku wydali album „Infinity Pool” oferując słuchaczom kolejną porządną dawkę eksperymentalnego elektro-popu. Mowa oczywiście o duńskim zespole When Saints Go Machine, który już w najbliższy czwartek wystąpi w Poznaniu.
Miejsce: Pod Minogą – Poznań

WYWIAD: WHEN SAINTS GO MACHINE (Kopenhaga)

Z Danii dociera do nas obecnie sporo nowej i bardzo dobrej muzyki. Zastanawiając się nad źródłem tego zjawiska, chciałam cię zapytać, czy edukacja muzyczna zajmuje istotne miejsce w programie waszych szkół?
Nie za bardzo. W normalnej szkole publicznej są dwie godziny lekcji muzyki w tygodniu.
A czy muzyka zajmuje ważne miejsce w duńskim życiu rodzinnym?
Tak, w niektórych rodzinach owszem. Ale ja mogę wypowiadać się jedynie w imieniu swojej własnej. Zwykle słuchało się dużo muzyki w domu mojej mamy. Szczególnie country i Boba Dylana.
Co bardziej wpływa na duńską muzykę- amerykańska, czy europejska scena muzyczna?
Myślę, że każda z nich w tym samym stopniu.
Jaki jest muzyczny background członków When Saints Go Machine. Co sprowadziło was do zespołu?
Wszyscy wywodzimy się z różnych środowisk muzycznych: techno, house, jazz, rap, soul z lat siedemdziesiątych i mroczny rock, ale generalnie słuchamy wszystkiego. Zawsze dzielimy się muzyką, co pozwala nam zrozumieć dokąd zmierzamy i co nas inspiruje. Zarówno jako grupę, jak i każdego z osobna.
Spędzacie dużo czasu na rozmowach o brzmieniu When Saints Go Machine?
Rozmawiamy dużo na temat konkretnych utworów, a także ogólnym brzmieniu podczas pracy nad albumem. Generalnie, dyskutujemy dopiero po wypróbowaniu wielu możliwości. Kiedy zaczynamy, nigdy tak naprawdę nie wiemy dokąd zmierzamy.
Wasz album “Infinity Pool” ukazał się wiosną tego roku. Jesteście zadowoleni z reakcji publiczności?
Wychodzenie z czymś,  w co włożyło się wiele energii i emocji, jest zawsze mocno stresujące. Ale, tak. Jesteśmy zadowoleni z reakcji publiczności.
Czy posługiwaliście się tymi samymi metodami tworząc “Infinity Pool”, jak przy innych albumach? Gdzie nagrywaliście płytę?
Próbowaliśmy wiele różnych rzeczy nagrywając „Infinity Pool”. Pojechaliśmy do mojego rodzinnego domku letniskowego w lesie, tak jak robiliśmy to wiele razy wcześniej pracując nad poprzednimi albumami. Byliśmy w ogromnym studiu, gdzie dużo eksperymentowaliśmy. Ale koniec końcem, najlepiej pracowało nam się w naszych domach w mieście. Chcieliśmy aby album był o człowieku, betonie, chaosie i samochodach. Będąc w środku tego wszystkiego, czułem się lepiej.
Jednym z utworów promujących wasz album jest “Love and respect”. Stworzyliście również serię gadżetów z tym hasłem. Dlaczego wydało wam się tak ważne umieszczać tę wiadomość na koszulkach czy wisiorkach?
Jest to gigantyczna sztampa, ale jednocześnie jedno z najmocniejszych i najbardziej pozytywnych haseł, jakie możesz umieścić na czymkolwiek. Jeśli posłuchasz piosenki, to znaczenie jest jednak nieco inne. Gdy idziesz przez miasto po raz pierwszy w koszulce z napisem „Love And Respect” masz ochotę zachowywać się nieco inaczej.

Kontrolujecie wizualną stronę waszych projektów?
Tak, kontrolujemy wizualną stronę wszystkich naszych projektów. Jesteśmy zaangażowani w każdy aspekt w procesie tworzenia albumu, od muzyki do projektu graficznego i video klipów.
Praca nad albumem to jedna rzecz. Ale potem przychodzi czas na trasę koncertową. Jak przygotowujecie się do swoich występów? Czy jest to również część pracy nad albumem, czy przychodzi to później?
Zazwyczaj pracujemy nad tym po skończeniu albumu. Generalnie, mamy próby każdego dnia przez kilka miesięcy i staramy się odtworzyć emocje każdego utworu w połączeniu z różnymi brzmieniami, poskładać całość z wielu części.
Jakie macie plany na przyszłość?
Więcej muzyki.
Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Magda Nowicka Chomsk.


Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →