UL/KR – Ament

1 817
Recenzje

Info

Data wydania:
2013/04/12
Ocena:
Wytwórnia:
Artysta:
28 minut 39 sekund – tyle wystarczyło gorzowskiemu duetowi UL/KR na oczarowanie publiczności i krytyków muzycznych swoim debiutanckim albumem. Bez wątpienia na postępującą popularność wpłynął również zeszłoroczny występ podczas Open’er. Swoją drogą na tegorocznego „Openera” rownież są zaproszeni. Dlaczego? Ponieważ albumem „Ament”, który od ponad dwóch tygodni jest już na rynku znów zwrócili na siebie uwagę. Moją również.
Zawierający 10 utworów „Ament” nie odsyła nas do kompletnie nowych, dziewiczych i nowatorskich dla zespołu dźwięków. Powracają surowe industrialne bity brzmiące czasem jak uderzający o dno oceanu statek („Stos”) czy stonowane instrumentalne partie dźwiękowe otoczone nutką romantyzmu („Głupio”). Głębokie i melodyjne kompozycje przypominają czasem twórczość Dead Can Dance. Wszystko to jest zawiłe i często nieprzewidywalne.
Istotne jest to, aby zbyt pochopnie nie próbować zrozumieć tego albumu. W moim odczuciu należy co najmniej kilkukrotnie się z nim zapoznać. Nie ominą nas wówczas produkcyjne smaczki zafundowane przez UL/KR. Są one jednak sprytnie ukryte. To ogromnie plus tej płyty. Twórcy zmuszają nas do bycia uważnym i spostrzegawczym. Celują oni bowiem w konkretną grupę odbiorców, którym nie zależy na prostolinijności.
Zapleczem wokalnym ponownie zajął się Błażej Król. Styl ekspresji jego tekstów na płycie w przeważającym stopniu należy do spokojnych. Momentami bywa jednak odrobine drapieżniej – trafny zabieg.
Uzasadnione rozczarowanie przychodzi w okolicach 29 minuty, kiedy to z albumem musimy się żegnać. Ciepłe, delikatne brzmienia utworu „Dzieci” kończą przygodę z „Ament”. Nie chodzi tu może o niedosyt, na co mogłoby mój wywód wskazywać. Wyprawa po albumie jest po prostu na tyle przyjemna, że ciężko jest się rozstawać. Doszukuję się tu jednak czegoś pozytywnego. Cieszy mnie bowiem fakt, że płyta Gorzowian nie została na siłę rozciągnięta. W rezultacie znalazł się na niej owoc i sama esencja pracy Błażeja Króla i Maurycego Kiebzak-Górskiego, za którą bardzo im dziękuję.
Tekst: Marek Cisek

Tracklista

01. Ament
02. Anonim
03. Magia
04. Menu
05. Stos
06. Piekło
07. Głupio
08. Bagno
09. Linia
10. Dzieci