Sienkiewicz i Przeździecki łączą siły jako Tumult Hands – WYWIAD!

4 653
Wywiad
Sienkiewicz i Przeździecki łączą siły jako Tumult Hands – WYWIAD!

Jacek Sienkiewicz i Jurek Przeździecki zdradzają jak doszło do narodzin projektu Tumult Hands i w jaki sposób powstaje ich muzyka. Występ duetu odbędzie się 16. listopada w poznańskim Eskulapie.

Jaceka Sienkiewicza i Jurka Przeździeckiego łączy wieloletnia przyjaźń i wspólna muzyczna droga. Ci dwaj doświadczeni i głęboko wierzący w siłę eksperymentalnej elektroniki muzycy postanowili pracować wspólnie jako Tumult Hands. Wynik fuzji to muzyka pełna twórczych napięć, ukrytych niewypowiedzianych fantazji i interaktywnego procesu improwizacji.

Duet Tumults Hands zagra po raz pierwszy 16. listopada w poznańskim Eskulapie, by uczcić 4. urodziny Internationaldayoff. Oprócz Jacka Sienkiewicza i Jurka Przeździeckiego zagrają inni wirtuozi elektroniki – Minilogue.

WYWIAD: JUREK PRZEŹDZIECKI (TUMULT HANDS)

 

Z  jaką motywacją przystąpiliście do realizacji waszego wspólnego projektu Tumult Hands?

Postanowiliśmy zrobić muzykę, której wcześniej osobno nie próbowaliśmy.

Zapowiadacie muzyczne kontrasty i napięcia. Już sama nazwa projektu obwieszcza, że będą „starcia”… Czy możesz szerzej powiedzieć na czym będą one polegały?

Będziemy coraz mniej oglądać się za siebie, jednocześnie nie patrząc w przyszłość. Skupienie na chwili, w której powstaje muzyka staje się nadrzędnym celem.

Jurek Przeździecki

Jakie nowe jakości i wartości wyniknęły dla was ze wspólnego procesu twórczego?

Wolność, jedność, braterstwo.

Czy wasza solowa twórczość jest mocnym punktem odniesienia do brzmienia Tumult Hands? Jeśli tak, to w jaki sposób się wyraża?

Jest. Solowe doświadczenia są fundamentem konstrukcji Tumult Hands. Muzyczne różnice tworzą muzyczne ciśnienie.

Więcej improwizujecie czy komponujecie? I z czego to wynika?

Muzyka Tumult Hands powstaje spontanicznie, z improwizacji. W studio pracujemy nad formą zderzając kompozycyjny porządek ze spontaniczną organicznością.

Tumult Hands tworzycie stacjonarnie w studiu, czy raczej korespondencyjnie?

W totalnej bliskości.

Jacek Sienkiewicz

Który element waszego projektu stanowił dla was największe wyzwanie?

Skorelowanie naszych osobowości / stworzenie trzeciej, muzycznej osobowości.

Czy będziecie rozwijać Tumult Hands głównie jako projekt sceniczny, czy planujecie jakieś wydawnictwa?

Tumult Hands to muzyczny podmiot, którego funkcji nie ograniczamy. Będziemy improwizować na scenie i wydawać improwizowaną muzykę.

Jakie macie plany? Razem i osobno?

Solowo: wkrótce nowe wydawnictwa jako Jurek Przeździecki, Epi Centrum. Razem: Tumult Hands!

 

Rozmawiała: Magda Nowicka ‚Chomsk’