Tommy Four Seven dla Muno.pl – WYWIAD

3 027
Wywiad
Tommy Four Seven dla Muno.pl – WYWIAD

"Często chodziłem na imprezy z moimi miksami na płytach CD i rozdawałem je promotorom i ludziom z branży. To ważne by być samodzielnym i samowystarczalnym, niezależnym od nikogo" - mówi Tommy Four Seven w wywiadzie dla Muno.pl.

Gwiazda wytwórni CLR stawia kolejne kroki w swojej ekspresowej karierze. Tommy Four Seven kilka miesięcy temu rozpoczął współpracę z berlińskim klubem Arena, w którym prowadzi serię imprez pod nazwą „47„. Zgodnie z zapowiedzią, Tommy rozwija ideę imprez w muzyczną oficynę… ale o tym więcej w poniższym wywiadzie!

WYWIAD: TOMMY FOUR SEVEN (CLR/47)

Ostatnio Muno.pl miało okazję z Tobą porozmawiać trzy lata temu. Co było największą zmianą w Twoim życiu/karierze przez ten czas?
Od tamtego czasu rozpocząłem realizację nowych projektów, takich jak np. These Hidden Hands. Przeniosłem się do nowej agencji bookingowej oraz wystartowałem z „47” – cyklem imprez i wytwórnią.

Jak udała się pierwsza impreza „47”?
Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszej imprezy. Wszystkie występy były doskonałe, a zwłaszcza Ancient Methods, który po prostu „roztopił” mnie i publiczność. Ludzie w klubie znali się na rzeczy, atmosfera była elektryzująca. Budynek Areny był kiedyś częścią starej fabryki, wciąż posiada oryginalne elementy, które nadają industrialnego wyglądu temu miejscu. Dancefloor jest dość kameralny a stoisko dja jest blisko tłumu, więc dla mnie to idealne miejsce na imprezę
Uruchomienie wytwórni to zdecydowanie duży krok w Twojej karierze. Możesz nam coś opowiedzieć o pierwszym wydawnictwie?
Czuję, że „47” to nowy rozdział w mojej karierze. Koncepcja jest taka, żeby wydawać numery artystów, którzy wystąpili na ostatniej edycji imprezy w Berlinie. Pierwsze wydawnictwo to kawałki od Kwartz, Killawatt, Isolated Lined no i ode mnie.
Powstanie oficyny to może dobry czas na nowy album? Twoi fani czekają na kolejne LP już kilka lat.
Obecnie label wspiera serię imprez i nie mam planów na wydawanie solowych EP czy albumów. Nagrywanie LP to długi i powolny proces, co w obecnej sytuacji nie ma sensu, bo jestem zbyt zajęty prowadzeniem wytwórni, imprezami i wspieraniem wydawnictw „47” swoimi utworami. Czuje, że mój poboczny projekt „These Hidden Hands” bardziej nadaje się do stworzenia albumu. Bardzo dobrze pracuje mi się z Alainem. Wydamy w tym roku nowy materiał, mam nadzieję, że to zadowoli moich słuchaczy.
Dziś wielu młodych DJ-ów/producentów musi być także promotorami, grafikami, czy specami od mediów społecznościowych w jednej osobie. Zaczynałeś podobnie? A może skupiałeś się tylko na pracy w studio?
Od najmłodszych lat zawsze dawało mi radość angażowanie się na scenie, nie tylko poprzez tworzenie muzyki. Kiedy miałem 17 lat, organizowałem pierwsze imprezy, projektowałem plakaty czy grałem w pirackich rozgłośniach radiowych. Często chodziłem na imprezy z moimi miksami na płytach CD i rozdawałem je promotorom i ludziom z branży. To ważne by być samodzielnym i samowystarczalnym, niezależnym od nikogo. Te działania nie są tylko „zarządzaniem”. Pomagają budować długoterminowe relacje.
Po tylu kilometrach pokonanych w trasie, grając w każdym zakątku świata, jest jeszcze w stanie coś Cię zaskoczyć?
Podróż do miejsc, które są tak bardzo oderwane od moich codziennych kulturalnych doświadczeń, jak na przykład Japonia, to zawsze wielka niespodzianka. Uwielbiam odkrywać kuchnię wegańską w różnych krajach. Byłem ostatnio kilka tygodni w Paryżu i byłem zaskoczony mnogością świetnych wegańskich restauracji. To naprawdę interesujące, być świadkiem rozwijającej się kultury. 

Jesteś w Polsce dość częstym gościem. Występowałeś w ostatnich latach zarówno w klubach jak i na festiwalach. Co możesz powiedzieć o polskiej publiczności?
Polska publika bardzo szanuje odwiedzających ją artystów oraz potrafi ich docenić. Znają się na rzeczy i wiedzą jak się zabawić. Wizyty w Polsce to zawsze przyjemność.
Twoje sety DJ-skie są bardzo urozmaicone i świetnie techniczne. Co sądzisz o nowym formacie pliku audio od Native Instruments? Myślisz, że Stems przyniesie jakąś rewolucję?
Jeszcze nie korzystałem z tego formatu, więc ciężko mi się szczegółowo do niego odnieść. Myślę jednak, że to interesująca opcja, która ma potencjał, aby wnieść dużo dynamiki do miksu.

rozmawiał: Mariusz „Zariush” Zych