To2, czyli techno w Bydgoszczy. Czy jeden klub może zbudować całą scenę? – wywiad

1 052
Wywiad
To2
to2

Wydawać się może, iż kultura klubowa jest zjawiskiem zarezerwowanym dla miast o określonej wielkości. Miejsca tworzą ludzie, co zatem zrobić gdy ich po prostu brakuje? Jak pokazuje przykład To2, kluczem jest stworzenie odpowiedniego programu i sposobu dotarcia. Ludzie zjawią się sami.

To2. Kultura klubowa poza centrum

Odwiedziliśmy bydgoski klub i przekonaliśmy się o tym na własne oczy. Budowanie miejsca opartego na ambitnym programie, zapewniającego najlepsze warunki zarówno artystom, jak i gościom, jest niemałym wyzwaniem. Sztuka staje się trudniejsza, jeśli ograniczeniami są m.in. wielkość lokalu czy samo miasto, będące często pomijane na trasie znanych muzyków. To2 odważnie stawia czoła tym przeciwnościom. Dzięki temu daje świetny przykład na to, iż kultura klubowa może doskonale rozwijać się także poza Warszawą, Krakowem, Trójmiastem, Poznaniem, Wrocławiem czy Łodzią. Być może już wkrótce Bydgoszcz stanie się wzorem dla innych podobnych sobie miast i stałym punktem odwiedzin artystów.

Co więcej, miejsca pokroju To2 mogą stać się istotnym argumentem dla wielu młodych ludzi, którzy często opuszczają rodzinne miasta w poszukiwaniu lepszego miejsca do pracy, nauki, ale i rozrywki.

To2

To2

To2, czyli Bydgoszcz świeci przykładem. Wywiad

O przeszkodach i sukcesach, o przeszłości i planach, a przede wszystkim o tym, jak się robi klub w mieście pokroju Bydgoszczy, porozmawiałem z Piotrem Rutkowskim, współodpowiedzialnym za To2.

Hubert Grupa: Bydgoszcz nie należy do tych największych jeśli chodzi o polskie miasta, jednak mieszka tu prawie tyle samo ludzi, co w całej Islandii, a zatem nikt nie powinien się nudzić. Wszak to miasto z pierwszej dziesiątki najliczebniejszych w kraju. Jak w tym wypadku było z Wami? Stworzyliście To2, bo szukaliście miejsca, gdzie sami chcielibyście się bawić, czy może uznaliście, że na mapie miasta brakuje jakichkolwiek interesujących punktów, do których chciałyby wpaść osoby Wam podobne?

Piotr Rutkowski: Pomysł był taki, aby stworzyć miejsce, które zastąpi inny lokal, który prowadziliśmy. Nazywał się Towarzyska Kafe, dlatego też To2 można czytać jako ToTu oraz ToDwa, nawiązując do Towarzyskiej.

Bydgoszcz to miasto dyskotek od wielu lat. Chcieliśmy nowym miejscem nawiązać do Towarzyskiej, do legendarnego Peppera/Sonobara a nawet TaBu baru – klubu, który również celował mocno w elektronikę.

Uznaliśmy, że jest na to miejsce, że zepnie się to zarówno finansowo, jak i frekwencyjnie. No i się chyba udało. 😉

Hubert Grupa: Wystartowaliście w kwietniu 2018 roku. Co było najtrudniejsze przed zainaugurowaniem działalności, a co takim się okazało już w trakcie kariery klubu?

Piotr Rutkowski: Nawiązując do pierwszego pytania, liczyliśmy na to, że zgarniemy ludzi, którzy nie mają gdzie chodzić po zamknięciu Towarzyskiej. To2 jest zdecydowanie mniejszym lokalem i chcieliśmy iść trochę na łatwiznę. Jak się okazało bardzo szybko, początki mieliśmy trudne, bo mimo wielu ciekawych imprez i aktywnej promocji, frekwencje były słabe.

To2 - Fot. Maciej Futyma

To2 – Fot. Maciej Futyma

To2. Przywrócić house na salony

Hubert Grupa: Wielu właścicieli klubów, restauracji czy kawiarni opowiada o tym, że do podjęcia decyzji o otwarciu własnego miejsca, popchnęła ich wizyta w miejscu, które szczególnie ich zainspirowało. Wiecie, w miejscu, w którym jakiś wewnętrzny głos powiedział im „też chcę mieć swój klub”. Czy macie podobnie? Czy istnieje jakieś miejsce, które w szczególny sposób wpłynęło na Was i na decyzję o stworzeniu To2?

Piotr Rutkowski: Pan Robert, który tworzył To2 jest wizjonerem i jedną z jego prac jest tworzenie miejsc „niszowych”, które łączą w sobie steampunk oraz industrial. On zajął się stronę wizualną klubu, ja marketingiem oraz PR. Pan Robert inspirował się sobą, ja – również. 😉 Staram się w swojej pracy wyznaczać trendy – nie odwrotnie.

Hubert Grupa: Wystarczy spojrzeć w kalendarium organizowanych przez Was wydarzeń, by zauważyć, iż nie ograniczacie się do kilku wybranych nurtów. Jednak jestem pewny, iż macie swoje ulubione gatunki lub klimaty imprez. Jakie?

Piotr Rutkowski: Obecnie To2 to głównie techno. Sporo też u nas hip-hopu i ogólnie elektroniki, mogę zdradzić, że teraz chcemy przywrócić house na salony. 😉

Muzyka, której słucham na co dzień, w klubie nie usłyszę. Odpowiem zatem ogólnie: klimat tworzą ludzie, ci są u nas wspaniali i gatunek muzyki spada na drugi plan. 😉

To2 - Fot. Maciej Futyma

To2 – Fot. Maciej Futyma

To2. Znaleźć złoty środek

Hubert Grupa: Wśród tych wszystkich wydarzeń, zdaje się, że najwięcej oscyluje wokół muzyki elektronicznej i hip-hopu. Zdajecie się być osobami bardzo konsekwentnymi – nie widzę tu ucieczek w jakieś skrajności czy pójścia na łatwiznę. Jak wygląda praca nad kalendarium To2?

Piotr Rutkowski: Praca nad kalendarzem jest trudna. Zagrało u nas wielu znakomitych artystów. Dobijają się do nas kolejni promotorzy, pojawiają się nowe pomysły. Miesiąc ma niestety tylko cztery weekendy (najczęściej) i trudno zrobić tak, aby zadowolić wszystkich.

Powtórzyć to, co wyszło? Coś nowego? Dać szansę komuś nowemu kto zaczyna? Mimo intensywnego kalendarza chyba znaleźliśmy złoty środek. Mam nadzieję, że pisząc to, nie zapeszę i coś się wysypie (a to się zdarza, rzadko, ale zdarza).

Hubert Grupa: To, co mnie ogromnie cieszy to fakt, iż w Waszym kalendarium dominują polscy artyści, w dodatku często nieszablonowi. Macie swoje sprawdzone metody, na podstawie których wynajdujecie muzyków, jacy następnie grają u Was? Jesteście subiektywni i sami słuchacie, sprawdzacie, oglądacie na żywo czy może bazujecie na czyiś opiniach lub rekomendacjach?

Piotr Rutkowski: Wszystkiego po trochu. Na początku bardzo pomógł mi Tomek Kemot Nowakowski z TBA Agency/Tylko Polskie Techno, do dzisiaj sprawdzam bookingi w innych klubach, pytam o opinie sprawdzonych źródeł (najczęściej Kemota). Z czasem wyrobiłem sobie odpowiednią wrażliwość i choć Kemot dalej jest moim sensei, to im dalej w las, tym bardziej samodzielny jestem. 😉

To2. Stara gwardia i millenialsi

Hubert Grupa: Kim są goście Waszego klubu? Czy to w większości studenci przebywający w Bydgoszczy czy może jednak miejscowi? Pytam o to, gdyż mam mnóstwo znajomych pochodzących Bydgoszczy. Część z nich odnalazła w tym mieście wszystko to, czego potrzebowała. Część jednak wyjechała stamtąd na stałe, np. do Poznania czy Wrocławia. Większość tych drugich argumentuje to lakonicznym „przecież w tym mieście nic nie ma”. Czy w 2020 roku to sformułowanie ma jakąkolwiek rację bytu?

Piotr Rutkowski: „Fajni” ludzie z Bydgoszczy uciekają od lat. A to Poznań, Trójmiasto czy Warszawa. Czy w Bydgoszczy nic się nie dzieje? Dzieje się dużo. Niestety mamy lokalny problem z dotarciem do ludzi.

Do To2 przychodzą ludzie różni. Stara gwardia bydgoskiej elektroniki, którzy mimo tego, że ich pesel zaczyna się od liczb 70 lub 80, znajdą czas aby wpaść do nas raz, czasami dwa razy w miesiącu. Pokolenie roczników od 1996 do 2000 jest mocno lifestylowe i rozumie trendy muzyczne oraz popkulturowe.

Najbardziej cieszę się z coraz liczniejszej grupy gości, którzy lubią nas oraz klimat lokalu. Muzyka dla nich jest (o dziwo) najmniej ważna. Powtarzam to zawsze i powtarzać będę: mamy najlepszych gości, zresztą byliście ostatnio i możecie potwierdzić. 😉

To2. Z Berlina i Pragi do Bydgoszczy

Hubert Grupa: Apetyt rośnie w miarę jedzenia. W Waszym klubie występują coraz większe nazwiska. Wystarczy wspomnieć, że zagrali u Was Aksamit, Piotr Bejnar, Oskar Szafraniec, DUSS, Siasia czy Glasse. To naprawdę czołówka polskiej sceny klubowej. Na pewno chodzą Wam po głowie postacie, o których marzycie, by wystąpiły w To2. Kto to taki? Nie musimy ograniczać się do krajowej sceny.

Piotr Rutkowski: Już 20 marca zagra u nas (dzięki pomocy Deasa – pozdrawiam Karola!) Michael Klein z Berlina. Będzie to pierwsza impreza True Music w Bydgoszczy. Pisaliśmy do VTSS. Niestety dla nas jej kariera nabiera niesamowitego rozpędu i To2 jest dla niej za małe.

Szukamy artystów już poza Polską, Dj Schwa z Pragi zagra u nas w maju (spoiler alert!) z okazji Otake Night, razem z AKME i najlepszym Piotrem Bejnarem. 😉

Klub pomieści niestety jednorazowo 200 osób. To trochę ogranicza nas bookingowo.

Hubert Grupa: Bujając jeszcze przez moment w obłokach – z całą pewnością macie swój prywatny highlight jeśli chodzi o dotychczasową działalność To2. Wiecie, taką chwilę, gdy czujecie, że robicie to, co kochacie i wygląda to dokładnie tak, jak sobie to wymarzyliście. Co to było za wydarzenie?

Piotr Rutkowski: Pierwsze Otake Night oraz rekordowe Tylko Polskie Techno w składzie Kemot, Sincz oraz Marcin Czubala. Teraz K2 dla nas to 20 marca i impreza True Music: pierwszy booking zza granicy, dystrybucja biletów tylko online. NA BYDGOSZCZ TO SERIO COŚ! 😉 Dla nas zresztą też. 😉

To2 świętuje drugie urodziny. Jakie plany?

Hubert Grupa: W kwietniu będziecie świętować 2. urodziny. Jakie są Wasze dalsze plany? Czy może macie w zanadrzu jakieś wyjątkowe bookingi lub zmiany samego klubu?

Piotr Rutkowski: Plan mamy taki, aby nauczyć ludzi przychodzić do nas w ciemno. Impreza techno w urodziny będzie pierwszą taką, gdzie o bookingu dowiesz się na miejscu. 😉

Booking z tej okazji mamy doskonały – tym razem jednak jest to tajemnica. Chcemy zaskoczyć gości. 😉

Hubert Grupa: Na sam koniec zapytam szczerze – myślicie, że w każdym mieście w Polsce powyżej, dajmy na to 200 tysięcy mieszkańców (a jest ich blisko 20 w całym kraju), możliwe jest stworzenie podobnego miejsca jak To2, czyli miejsca, w którym można poznać i spotkać się z naprawdę jakościową, ambitną muzyką?

Piotr Rutkowski: Tak, choć składowych jest bardzo dużo. To2 ma w kwietniu dwa lata, mamy stabilne frekwencje, a jednak czegoś JESZCZE brakuje.

Jeżeli dbasz o klimat, pracowników, artystów (a ci podobno bardzo nas chwalą) i ogólnie traktujesz to miejsce jak dom z myślą, aby traktować gości tak, jak sam chcesz być traktowany – to się może udać.

Realizacja planu, zaciśnięte zęby i uczciwość w swojej pracy – tylko w ten sposób (moim zdaniem, choć szefowie je raczej podzielają ;)) da się stworzyć takie miejsce w mieście potencjalnie trudnym.

TRUE MUSIC PRES. MICHAEL KLEIN X DEAS

Biletomat.pl
30 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.