The Very Polish Cut Outs przedstawiają Echo Wielkiej Płyty

News
Norbert Borzym i Maciej Zambon

The Very Polish Cut Outs kontynuują swoją misję diggowania w historii polskiej muzyki i przypominania o jej perłach, często nie tyle zapomnianych, co w ogóle nieznanych. Echo Wielkiej Płyty to przykład na to, że rodzima elektronika lat 80. była nie tylko krajową sensacją. Była czymś absolutnie wyjątkowym i przeciwieństwie do ówczesnego rocka czy popu, nie próbowała naśladować jakichkolwiek wzorców. Od samego początku miała własną, wyrazistą i na swój sposób skomplikowaną osobowość.

Jak celnie zauważa redaktor Bartek Chaciński w napisanej przez siebie nocie prasowej dołączonej do najnowszego wydawnictwa The Very Polish Cut Outs, polska elektronika rodziła się w zupełnie innych okolicznościach niż ta w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Inne realia społeczno-polityczne, inna mentalność, a przede wszystkim inna (czytaj gorsza) dostępność do instrumentów i urządzeń, zwłaszcza syntezatorów.

Eksperymenty lat 60.

Jednak zanim rodzima publiczność poznała Władysława Komendarka i Marka Bilińskiego, w latach 60. w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia w Warszawie fundamenty pod to, co miało zawojować polską sceną dwadzieścia lat później, budowali Eugeniusz Rudnik i Elżbieta Sikora. Zatrudnieni jako realizatorzy dźwięku i reżyserowie sesji nagraniowych, Rudnik i Sikora – mając dostęp do jednej z największych baz instrumentów elektronicznych bloku wschodniego – podejmowali pierwsze próby tworzenia muzyki elektronicznej. Jednak pisząc „instrumenty”, nie mam tu na myśli urządzeń Korga czy Rolanda, którego dopiero trafią do sprzedaży (jedynie syntezator Mooga był dostępny wcześniej, bo już od lat 60.). Wówczas role narzędzi pracy twórczej pełniły m.in. generator impulsów prostokątnych czy oscylograf.

Biletomat.pl

Kup Bilet Otwarty na dowolny koncert lub imprezę

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Tango App

Najlepsze imprezy w Twoim mieście! Bądź na bieżąco.

Odkryj Tango App

4,8 ocena w Apple Store!

Eugeniusz Rudnik w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia - fot. Piotr Cieśla

Eugeniusz Rudnik w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia – fot. Piotr Cieśla

Polscy artyści idą w elektronikę

Echa tych prób – choć spontanicznych i mocno eksperymentalnych – szybko rozeszły się po rodzimej scenie, co sprawiło, iż coraz większa liczba artystów i artystek zainteresowała się elektronicznym brzmieniem. Jednak zanim sięgnęli po nie Czesław Niemen, Kombi czy SBB, nowatorskie nagrania w Studiu Eksperymentalnym rejestrowali Krzysztof Penderecki, Włodzimierz Kotoński i Bogusław Schaeffer. To oni, obok Rudnika i Sikory, najwcześniej zauważyli potencjał „nowej muzyki”, jak i urządzeń wykorzystywanych przy jej tworzeniu.

Krzysztof Penderecki i Eugeniusz Rudnik - Fot. Andrzej Zborski

Krzysztof Penderecki i Eugeniusz Rudnik – Fot. Andrzej Zborski

Po premierze Minimooga w roku 1970 i sukcesie założonej w tym samym roku grupy Kraftwerk, rozwój muzyki elektronicznej w Europie znacznie przyspieszył i coraz częściej – choć nadal z ogromnymi problemami, o czym wspomina Chaciński – przedostawał się za Żelazną Kurtynę. Lata 80. to już jednak prawdziwy rozkwit elektroniki za sprawą dostępności sekwencerów czy automatów perkusyjnych, a także wykorzystywania na dużą skalę komputerów do tworzenia muzyki. To tu zaczyna się historia Echa Wielkiej Płyty.

Echo Wielkiej Płyty. Szarość czasów, koloryt nowości

I choć w historii tej raczej brakuje komputerów czy wspomnianych innowacyjnych, trudno dostępnych i po prostu drogich wówczas urządzeń jak np. zaprezentowany w 1981 roku Roland TR-303, to w niczym nie umniejsza to wspaniałości i unikalności polskiej elektroniki tamtych lat, której niesamowity koloryt The Very Polish Cut Outs przedstawiają na albumie Echo Wielkiej Płyty (Rare, unreleased & forgotten electronic music from Poland 1982-1987).

The Very Polish Cut Outs - Echo Wielkiej Płyty

The Very Polish Cut Outs – Echo Wielkiej Płyty

Wspomniany już redaktor Chaciński doszukuje się źródeł unikatowości rodzimej muzyki elektronicznej w wyjątkowym sposobie eksplorowania instrumentów przez polskich artystów i artystki, ale przede wszystkim w gatunkach, z jakich wywodzili się ówcześni twórcy i twórczynie. Mowa tu o muzykach mających swoje korzenie w grupach z pogranicza jazzu i rocka, co w mocny sposób warunkowało to jak korzystali oni z możliwości syntezatorów, ale także jak myśleli o konstrukcji utworów. Efektem tego jest brzmienie kompletnie inne od tego, jakie w tamtym czasie powstawało w pozostałej części Europy, a nawet świata. Łącząc nabyte już doświadczenia z ogromnym zapałem do poznawania i tworzenia nowych dźwięków, polscy artyści i artystki wykreowali kompletnie odmienną i autonomiczną estetykę.

Andrzej Mikołajczak – Tori

The Very Polish Cut Outs uczą historii

Zgodnie z tym, co powiedzieli nam w wywiadzie przy okazji premiery albumu Dotyk Renaty Lewandowskiej, Norbert Borzym i Maciej Zambon nie próżnują i dalej przeszukują archiwa w celu znalezienia kąsków godnych uwagi. Jak sami wspomnieli podczas naszej poprzedniej rozmowy, ogromne ilości muzyki wciąż skrywają lokalne studia nagraniowe, które w czasach PRL często znajdowały się w rękach Polskiego Radia. Zarejestrowane tam utwory powoli zaczynają być archiwizowane i katalogowane w cyfrowych bazach, jednak nadal ogromna ich część znajduje się na zwojach taśm czy na płytach szelakowych lub winylowych, schowanych w zakurzonych i nieotwieranych od dekad pudłach i szafach.

Grupa Jot – Pamiętnik Manekina

Echo Wielkiej Płyty. Polska elektronika na własnych warunkach

Echo Wielkiej Płyty to jedynie skromny, ale wielce wysmakowany wycinek poszukiwań Borzyma i Zambona. Umieszczone na płycie utwory Andrzeja Mikołajczaka, Wojciecha Jagielskiego, Krzysztofa Dudy, Jacka Skubikowskiego, Mikołaja Hertela i Stefana Sendeckiego stanowią arcyciekawą podróż do przeszłości, ale i lekcję historii o polskiej muzyce. Niesamowite struktury kompozycji robią wrażenie nawet po prawie 40 latach od ich powstania. Z tego kompletnie swobodnego i nieszablonowego podejścia do tworzenia wciąż bije świeżość, ale i swego rodzaju wyzwolona energia, która nie pozwalała ograniczyć siebie sztywnymi ramami czy wzorcami.

Echo Wielkiej Płyty to kolejny tom dopisany przez The Very Polish Cut Outs do ich trwającej, pasjonującej opowieści, która – miejmy nadzieję – odkryje przed nami jeszcze wiele skarbów przykrytych kurzem zapomnienia.

Album w formie fizycznej można nabyć w sklepach, lecz nakład jest już na wyczerpaniu. Krążek można zakupić także w wersji cyfrowej na profilu The Very Polish Cut Outs w serwisie Bandcamp.

Echo Wielkiej Płyty (rare, unreleased & forgotten electronic music from Poland 1982​-​1987)

Polub muno.pl na Facebooku:

Kup Bilet Otwarty na dowolny koncert lub imprezę

Biletomat.pl
50 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polecamy również