„Stawiamy na dobre nagłośnienie i wolność” – KLUB 999

2 255
Wywiad Galeria
„Stawiamy na dobre nagłośnienie i wolność” – KLUB 999

Warszawa wzbogaciła się niedawno o nowy klub: w industrialnych wnętrzach przy placu Dąbrowskiego 8 znajdziecie miejscówkę 999, gdzie usłyszycie najlepsze brzmienia szeroko rozumianej muzyki house i techno.

O artystycznych planach związanych z tym miejscem, wyróżnianiu się na stołecznej scenie i polityce muzycznej „Dziewiątek” rozmawiam z DJ-ami i promotorami związanymi z tym miejscem: Piwowarem, Terstinem i chłopakami z Private Press.

KLUB 999 – ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ!

fot. Helena Majewska

Klub 999 właśnie oficjalnie wystartował – jeszcze podczas trwania małych remontowych prac wykończeniowych wnętrza. Baliście się o dotrzymanie terminu pierwszej zapowiadanej imprezy?

Piwowar: Ciężko znaleźć odpowiednie słowa, by opisać, jak bardzo stresujące to były dni. Głównie ze względu na to, że wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że otwarcie można mieć tylko jedno.
Popełniając błędy na samym początku, później musielibyśmy udowodnić, że wynieśliśmy z tego nauczkę i poprawiliśmy je przy następnych odsłonach naszych klubowych nocy. Na całe szczęście, dzięki staraniom wszystkich zaangażowanych w projekt osób, otwarcie przeszło gładko i bez negatywnych komentarzy. Jednak przed nami całkiem sporo roboty.

Terstin: Branża muzyczna to jedno wielkie szaleństwo, można to odczuć niezależnie od tego czy jest się DJ-em, promotorem czy organizatorem. Nie wiem czy się baliśmy, ponieważ dreszczyk emocji jest obecny w naszych życiach nieustannie, więc często trudno to zauważyć.(śmiech)

Skąd wziął się pomysł na ten klub? Czy stołeczny rynek nie jest jeszcze nasycony?

Piwowar: Pomysł wziął się właśnie z uwagi na fakt, że ciężko nasz lokalny rynek nazwać przesyconym. Owszem, istnieją dobrze prosperujące kluby, mające swoich odbiorców i własny charakter, ale chciałbym przypomnieć, że znajdujemy się w centrum stolicy prawie 40-milionowego kraju, który dopiero od niedawna zaczął dojrzewać do pozytywnego odbioru muzyki elektronicznej. Chcemy być częścią tej przemiany.

Private Press: Celem i główną ideą 999 jest tworzenie porządnego klubu, bez dokładania do tego niepotrzebnych narracji i dziwnej filozofii. Zależy nam przede wszystkim, aby stworzyć jak najlepsze warunki do swobodnej, długiej i niezobowiązującej zabawy. Nie chcemy jak reszta klubów tworzyć wokół klubu otoczki czy wpajać ludziom niepotrzebną ideologię. It’s all about freedom.(śmiech) Chcemy docierać do ludzi odpowiedzialnych, którzy wiedzą czego chcą od życia i czego życie chce od nich. Ludzi, którzy szanują swoje pieniądze i wiedzą, że dobra impreza kosztuje. Do ludzi, którzy nie mają problemu z zdrowym hedonizmem i nie przeszkadza im, że za clubbingiem nie stoi nic więcej poza dobrą, nieskrępowaną zabawą. Do odważnych kobiet i mężczyzn, którzy kochają siebie i lubią przyjemności!

Terstin: Rynek może być zawsze nienasycony – pod warunkiem, że uda nam się żyć w symbiozie. Jeśli wykonując swoją pracę skupimy się na rozwoju sceny, a nie tylko własnego podwórka to wróżę nam świetlaną przyszłość, szczególnie, że mamy w kraju bardzo unikatowe miejscówki, a temperament klubowiczów wyróżnia się na tle reszty Europy. Pewnie w najbliższym czasie czeka nas mały kryzys, ale najbardziej wartościowe projekty go przetrwają i będą gotowe pchnąć scenę na jeszcze wyższy poziom. Przynajmniej taką mam nadzieję… A ujmując odpowiedź bardziej lapidarnie: pomysł na klub wziął się z miłości i to nie tylko Kredytowej ! (śmiech)

Czym chcecie się wyróżnić na tle innych miejscówek w Warszawie?

Piwowar: Klub 999 ma być odpowiedzią na to, czego nasze miasto oczekuje od sceny klubowej. Ma to być miejsce z old-schoolową duszą, z konkretnym soundystemem od Voida i spójnymi line-up’ami – pełnymi nietuzinkowych bookingów. Nie musimy się wyróżniać sztucznie dopisywaną ideologią czy zasadami, w które sami byśmy nie wierzyli. Chcemy stworzyć idealne środowisko do świadomego odbioru muzyki.

Private Press: W naszej opinii 999 jest klubem, który skupia się na dostarczeniu odbiorcy jak najlepszych warunków do zabawy. Nie chcemy na siłę prowadzić słuchacza, czy edukować go „pod siebie” jak robi to reszta klubów. Nie potrzebujemy skomplikowanych narracji. Proponujemy rozrywkę ludziom z dobrym gustem, wracając do nieco tradycyjnej – wręcz zapomnianej –  tradycyjnej definicji clubbingu. Dobre nagłośnienie, postawienie na wolność, głębokie osadzenie w europejskiej kulturze klubowej i niezobowiązująca atmosfera to wyróżnia 999 na tle innych stołecznych klubów. Coraz bardziej tworzyć swoją własną atmosferę, trzymać się najlepszych tradycji europejskiego clubbingu i co najważniejsze stworzyć klub gdzie ludzie przychodzą nie dla dużych nazwisk czy rozhajpowanych DJ-ów, lecz dlatego, że wiedzą, że zawsze trafią w dobre miejsce, gdzie będą mogli oddać się sobie i swoim przyjemnościom.

Terstin: Nie mamy silnej potrzeby wyróżniania się. Na pewno chcemy poszukiwać świeżości w muzyce, a luźne podejście do świata klubowego, od samego początku wytwarza wokół „dziewiątek” dobrą atmosferę. Naszym przyziemnym atutem (a może kosmicznym) jest nagłośnienie Void Acoustics, które zadowoli nawet najbardziej wymagających słuchaczy.

Kto odpowiada za układanie programu klubowego na najbliższy sezon?

Piwowar: Jest nas wielu! W planowanie kalendarza oprócz mnie zaangażowany jest ojciec Revive – Terstin, Ola – pracująca z Follow The Step, autorka serii eventów Lost Pool związana wcześniej również z Audioriver. W ciężkich decyzjach pomagają nam również chłopaki z Private Press. Przedstawiając też krótko siebie – na co dzień zajmuję się katowickim klubem P23, kolektywem SZOK i festiwalem Upper. Mówią na mnie Piwowar, zazwyczaj bardzo różnie (śmiech).

Terstin: Każdy z nas „wkręcony” jest w nieco inne brzmienie, ale posiadające wspólny mianownik, przez co łatwo nam się porozumieć.

Private Press: Zależy nam, aby artyści, którzy występują w 999 byli to DJ’e i producenci, którzy umieją rozruszać parkiet i dać ludziom możliwość przyjemnej zabawy przy dobrej muzyce granej na najlepszym soundsystemie. Nie chcemy uganiać się za najbardziej hype’owymi nazwiskami czy na siłę poszukiwać nowości. Stawiamy na profesjonalizm DJ’ow, których bookujemy. Chcemy aby występowali u nas artyści z dużym zrozumieniem danceflooru,  którzy zamiast dawać techniczne występy czy z drugiej eksperymentować dla samego eksperymentu, będą potrafili oddać swój vibe publiczności.

W miejscu, w którym mieści się 999 funkcjonował kiedyś klub Utopia, a potem m.in. …Libido. Odbywały się też okolicznościowe eventy i nagrywana była nowa płyta Sokoła. Co fajnego jest w tej przestrzeni, że od lat przyciąga muzykę?

Piwowar: Aktualnie to my jesteśmy tym magnesem. I nie będzie się łatwo oderwać, zadbamy o to.

Terstin: Ten świat rządzi się swoimi prawami i czasem ciężko je zrozumieć. Nie jestem w stanie napisać co przyciąga muzykę do tego miejsca, ale wyjątkowa energia jest odczuwalna od samego progu klubu.

Dopiero zaczęliście działalność, a tymczasem zaraz na początku ogłoszono waszą współpracę z World Wide Warsaw –  występ DJ Seinfelda. Jakie jeszcze niespodzianki nas czekają? Czy możecie coś zdradzić?

Piwowar: Na naszym fanpage’u już teraz pojawiło się sporo innych nazwisk i eventów tworzonych wspólnie z zewnętrznymi inicjatywami. Transmisja Boiler Room, podczas której wystąpili w czwartek twórcy Wixapolu SA, do tego otwarcie festiwalu Revive, drum and bassowy akcent i mnóstwo zagranicznych bookingów z nurtu ambitnej muzyki klubowej. Jakość jest tutaj wspólnym mianownikiem.

 

Terstin: Dodam od siebie, że czeka nas sporo niespodzianek i wiele różnorodnych wydarzeń.  W najbliższym czasie gościć będziemy między innymi wizjonerkę eksperymentalnego brzmienia Jasss, Young Marco, artystę kojarzonego ze słynnym labelem ARTS – Introversion, a także bardzo lubianego w Polsce – Manni Dee. Nie zabraknie również najciekawszych polskich artystów, zarówno przedstawicieli starszego, jak i młodszego pokolenia.

Wśród zapowiedzi DJ-skich na najbliższy czas wymieniliście m.in. Olivię, Zambona z The Very Polish Cut Outs czy Private Press. Czy klub będzie miał stałych rezydentów lub stałe cykle imprezowe?

Piwowar: Oczywiście, myśleliśmy o tym, ale z uwagi na to, że jesteśmy dopiero na początku naszej działalności, warto będzie odczekać z tego typu deklaracjami.

 

Z publicznością komunikujecie się dość tajemniczo, podając niewiele szczegółów. Czy to pomysł na początkową, enigmatyczną komunikację czy będzie to wasz znak rozpoznawczy?

Piwowar: Pozwolę sobie być kompletnie szczery. Mamy 2019 rok, opisów wydarzeń od 5 lat nie czyta nikt z własnej woli. Publiczność dostaje więc to, co najważniejsze: miejsce, datę i repertuar. Cała reszta wydarzy się już podczas danej imprezy i to właśnie to wszyscy zapamiętamy.

Terstin: Tylko światło potrafi podróżować z większą prędkością niż plotka, a już szczególnie w środowisku klubowym.(śmiech) To pozwala nam się skupić na tym, co najważniejsze –   dostrzegą to zapewne fani muzyki elektronicznej.

Jak będzie wyglądał program 999 na kwiecień?

Piwowar: Kwietniowy program 999 to mieszanka gatunków i emocji, w której każdy wielbiciel muzyki elektronicznej znajdzie coś dla siebie. Fanów lekkiego i zmysłów grania na pewno zainteresuje występ Young Marco, natomiast tych co lubią mocne i energiczne brzmienia czekają batalie z takimi artystami jak Manni Dee czy Introversion.

W „dziewiątkach” wystąpi również  wspomniana już przedstawicielka  eksperymentalnego nurtu – Jasss, a także nadzieja ukraińskiej sceny – Daria Kolosova.

Na fanów drum n bassu czeka impreza z Artifical Inteligence i pierwsze wydarzenie cyklu Bass In The Place.

Czego wam życzyć na początek?

Piwowar: Łaskawych poranków o 15.

Private press:   Wolności, świadomości i odwagi.

Terstin: 9-ciu żyć i mnóstwa energii!

 

Rozmawiał: Artur Wojtczak

Zdjęcia: Helena Majewska