Selekcja: Baby Meelo

253
Wywiad
Selekcja: Baby Meelo

Sprawdzamy przedweekendową selekcję najciekawszych polskich artystów. Tym razem na celowniku Baby Meelo aka 61st Draft Pick.

Czego aktualnie słuchasz?

Generalnie sprawdzam sporo premier i jeżeli regularnie wracam do rzeczy, które po pierwszym odsłuchu mnie porwały, to najczęściej dzieje się to po jakimś czasie, bądź w setach. Ostatnio dwa albumy przypomniały mi jednak, ile zajawy tkwi w ślepej wkrętce w coś świeżego. 70s-owy soul przywodzący na myśl Billy’ego Paula kontra współczesny wyspiarski jazz, czyli Aquamarine Asha Walkera i Flygod Is an Awesome God mojego ulubionego rapera 2019 roku – Westside Gunna. Broad day, bullets back and fourth like table tennis. Słucham od ponad tygodnia na zmianę w zasadzie bez przerwy.

Gdzie grasz w ten weekend?

W sobotę we wrocławskiej Podróży odwiedzi nas Juba. Poznaliśmy się w Ugandzie na festiwalu Nyege Nyege, a jej set to zdecydowanie jedno z najmocniejszych wspomnień wyjazdu. Tłuste, parkietowe brzmienia gqom, kuduro czy afro house’u. Za deckami dodatkowo najlepszy polski duet DJ-ski aka Young Majli i PLAL, no i ja.

5 utworów, które masz zawsze ze sobą

Wiadomo, że jest to najtrudniejsza rozkminka na świecie, więc postanowiłem ograniczyć się do swoich najbardziej zdartych placków, a z racji tego, że gram i tworzę na dwa projekty, przekraczam limit dodatkowym tunem i dzielę listę na pół. Baby Meelo pierwszy, 61st Draft Pick drugi.

1. Sinistarr – I Pop, I Jit

Jedna z moich ulubionych płyt w katalogu Exit Records. Chora fuzja Detroit, Chicago i Wielkiej Brytanii.

2. Rhythm Baboon – Head in the Clouds (DJ Fulltono Remix)

Mamy w Polsce chyba największe zagłębie niedocenianych artystek i artystów, którym bez dwóch zdań należy się międzynarodowe uznanie. Jednym z najlepszych przykładów jest mój człowiek Baboon, który jak siada do tracków to nie potrafi się pomylić. Tutaj dodatkowo w okrutnym remiksie legendarnego DJ-a Fulltono.

3. Dead Man’s Chest – Obeahman

Farseer EP było moim pierwszym zetknięciem z tym co Eveson robi jako Dead Man’s Chest. Chociaż muzyka jungle przeżywała wówczas swój revival już jakiś czas, ten numer i ta płyta nieprzerwanie w czołówce najświeższych wydawnictw sceny.

4. DJ Slyngshot – Ain’t Got No Time

Subtelny, trochę kwadratowy, genialny looper – tony hip-hopowej mgiełki Da Beatminerz lat 90-tych w tej prostej pętli, szorstkich cutach i sztywnej sekcji rytmicznej.

5. Edward – Dekta

Faworyt wśród surowego, analogowego, perkusyjnego electro.

6. The Maghreban – Wrong Move

Amenowy breakbeat, agresywny bassline i upliftingowy niepokój płynący z tłustych synthów i szczątkowych sampli wokalnych, czyli wszystko co w UK techno najlepsze.

Zobacz też pozostałe wywiady z cyklu Selekcja.