Muzyczne studia na SAE Institute w Amsterdamie

News

Niedawno odwiedziliśmy szkołę SAE Institute w Amsterdamie, która kształci przyszłych inżynierów dźwięku, producentów, vj-ów, a także filmowców i postanowiliśmy podzielić się z wami wrażenami z tej wizyty.

Pierwsza placówka The School of Audio Engineering powstała w 1976 roku i była przedsiewzięciem całkowicie nowatorskim: po raz pierwszy pojawiła się przed studentami możliwość uczestnictwa w zajęciach praktycznych z zakresu edukacji audio. W ciagu ponad trzydziestu lat działalności, przekształciła się ona w międzynarodową sieć szkół o niekwestionowanej renomie. Z wizytą udaliśmy się do SAE Institute w Amsterdamie, a naszym przewodnikiem był Daniel Beentjes, z którym ucieliśmy sobie również krótką pogawędkę.

 

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

 

Studenci chcący kształcić się na SAE Institute w Amsterdamie, mogą wybierać spośród kierunków takich jak: Audio Engineering, Digital Film Making oraz Web Design&Development (studia roczne lub dwuletnie). Szkoła ma w swojej ofercie programowej również roczne kursy: Electronic Music Production, Home Studio Production, Vj Visual Production, Digital Video Making oraz Web Professional. Rocznie kształci się tu około 600 studentów, z czego dwie trzecie studiuje inżynierę dźwięku i produkcję.

 

„Kurs produkcji muzyki elektronicznej jest otwarty właściwie dla każdego, kto wykazuje zainteresowanie tym tematem. Kurs wybiera wielu djów, którzy chcieliby zająć się produkcją, ale również Ci, którzy do tej pory tworzyli muzykę w domu i chcą udoskonalić swoje umiejętności, nauczyć się czegoś więcej. Natomiast kandydatów na studia z zakresu inżynierii dźwięku czeka rozmowa kwalifikacyjna. W ten sposób chcemy sprawdzić czy oczekiwania i plany kandydata pokrywają się z tym, co my mamy mu do zaoferowania. Bardzo zależy nam na zmotywowanych studentach z określonymi zainteresowaniami. W końcu jest to pewna inwestycja czasu i pieniędzy” – mówi Daniel Beentjes.

 

 

Kiedy kandydat przebrnie już przez rekrutacje i stanie się studentem, będzie mógł korzystać z dość imponującego zaplecza techniczno-dydaktycznego uczelni. Między innymi do dyspozycji studentów są trzy studia nagraniowe. Dwa z nich posiadają analogową konsolę mikserską i są dostatecznie duże, aby pomieścić cały zespół.

 

Wszystkie połączone są ze sobą w sieci i panuje w nich idealne środowisko akustyczne. Studenci zdobywają praktyczne umiejętności również w studiu produkcyjnym urządzonym pod kątem produkcji muzyki elektronicznej. Pracują na MacPro zaopatrzonych w Pro Tools, Logic, Ableton, VirSyn, Cubase oraz bank sampli i instrumentów wirtualnych East West. Poznają funkcje syntezatorów analogowych oraz wszystkie rodzaje soft syntezatorów.

 

Amsterdamskie SAE może pochwalić się najlepszym wyposażeniem studyjnym w mieście, a sprzęt używa wyłącznie do celów edukacyjnych, nigdy komercyjnych. Studenci rozpoczynając studia otrzymują Apple MacBook, mają dostęp do serwera, z którego mogą ściągać potrzebne pliki, pracować w domu, a następnie wrócić z materiałem do studia.

 

„Przełomowym momentem było pojawienie się MIDI. Dzięki temu możliwe stało się tworzenie muzyki w domu. Siadasz za swoim komputerem, kupujesz syntezator, kupujesz kartę dźwiękową, jakiś mikrofon i możesz robić muzykę nie ruszając się z sypialni. Nie potrzebujesz już studia, w zasadzie wszystko możesz zrobić na swoim laptopie. Myslę, że niemal każdy chociaż raz próbował tworzyć muzykę. Technologia w ostatnich latach bardzo szybko się rozwija i zwłaszcza w minionych 5-10 latach można zaobserwować ogromne zmiany” – dodaje Beentjes

 

 

Program studiów jest bardzo elastyczny i wiele czasu przeznaczone jest na indywidualną pracę studenta w domu czy w studio. Ci, którzy wybrali kurs produkcji muzyki elektronicznej, uczą się wykorzystywać możliwości najnowszej technologii cyfrowej.

 

Poznają techniki miksowania, samplowania, nagrywania glosu. Software, hardware, elektroniczne instrumenty muzyczne, syntetyzatory… Na pierwszym roku studiów inżynierii dźwięku zdobywa się podstawową wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne podczas zajęć w studiu.

 

Kontynuując naukę na drugim roku, studenci skupiają się na najbardziej interesujących ich zagadnieniach przygotowując się do bycia specjalistami w danej dziedzinie (po dwóch latach nauki otrzymuje się tytuł licencjata). Zapytaliśmy pana Daniela Beentjesa, jak bardzo rozwój technologii miał wpływ na program studiów.

 

„Pod tym względem program studiów nie zmienił się aż tak bardzo. Nadal musisz znać podstawy, miksowanie jest ciągle miksowaniem, nagrywanie nagrywaniem, mikrofon używasz w ten sam sposób. Proces jest dokładnie ten sam, a róznica polega na tym, że teraz wielkie konsole mikserskie masz w komputerze. Wielu naszych studentów wcześniej tworzyło muzykę w domu, używając do tego programów Logic czy Pro Tools. Często robili to źle. Możesz uczyć się metodą prób i błędów, ale brak zrozumienia podstawowych zasad spowoduje, że w pewnym momencie pracy napotkasz bariery. A podstawowe zasady pozostały te same. Tak więc jedyne co się zmieniło to to, że teraz częściej pracujesz przy komputerze, wszystko odbywa się znacznie szybciej oraz na wyższym poziomie jakościowym.”

 

 

Wielu młodych ludzi tworzy muzykę, a kupno sprzętu nie stanowi już wielkiego problemu. Interesowało nas, co zawodowiec myśli o amatorach i samoukach.

 

„Myślę, że od 20-30 lat można zaobserwować pewną prawidłowość. Technologia cały czas się rozwija. W pewnym momencie sprzęt staje się przystępny cenowo, więcej ludzi ma do niego dostęp przez co jakość muzyki spada. Z biegiem czasu producenci oswajają się z nową technologią, wiedzą jak się nią obsługiwać, więc są bardziej kreatywni. Wówczas jakość muzyki się poprawia. I znowu, technologia idzie naprzód… i tak w kółko. Cztery, pięć lat temu pojawiło się wiele kiepskiej muzyki. Wszyscy wrzucali swoją muzykę na MySpace i w pewnym momencie trudno było ocenić, co jest naprawdę dobre, a co złe. Obecnie można zaobserować znaczną poprawę jakości. Myślę, że duży wpływ mają na to nowe inicjatywy, takie jak Soundcloud czy Facebook i sposób w jaki ludzie dzielą się muzyką. Wrzucając do sieci swoje produkcje wiesz, że ludzie zareagują i skomentują twoją twórczość. Możesz zostać skrytykowany, dlatego zamiast załadować bit, który stworzyłeś w ciągu nocy, najpierw zastanowisz się, czy jest dobry i będziesz starać się go dopracować. Co więcej, w Internecie pojawiają się  filmiki instruktażowe, z których możesz się wiele nauczyć. Wielu ludzi tworzy muzykę i uczą się oni od siebie nawzajem. Jednak nie możemy zapominać, że technologia jest tylko narzędziem. Aby tworzyć dobrą muzykę, musisz ją najpierw zrozumieć i nauczyć się nią posługiwać.”

 

 

A przyszłość? Zapytaliśmy pana Daniela jak według niego wygląda przyszłość muzyki.

 

„Nie dobrneliśmy jeszcze do granic możliwości rozwoju technologicznego i wiele mamy jeszcze do osiągnięcia. Myślę, że przyszłość będzie należeć do nowych urządzeń, takich jak chociażby iPad, który stanie się instrumentem. Technologia będzie odgrywać coraz większą rolę w muzyce i jesli się nią zajmujesz nie możesz tego ignorować. Myślę również, że coraz bardziej zacierać się będą granice gatunkowe. Osobiście uważam, że jest to bardzo ekscytujące.”

 

Kończąc SAE Institute znajdziesz zatrudnienie w studiach nagraniowych, stacjach radiowych, telewizyjnych, przy obsłudze imprez muzycznych. Masz potrzebną wiedzę i umiejętności, aby być producentem muzycznym, realizatorem czy operatorem dźwięku.

 

„Fakt, że skończyłeś SAE Institute świadczy o tym, że poważnie myślisz o karierze w branży muzycznej. Na rynku pracy nie jest łatwo, zwłaszcza przy obecnej sytuacji ekonomicznej inwestuje się mniej pieniędzy w muzykę. Właściwie podobnie jest z absolwentami konserwatoriów muzycznych. Nie jest łatwo, ale mimo wszystko wielu ludziom się udaje.”

 

Więcej informacji na temat SAE Institute znajdziecie na: www.amsterdam.sae.edu

 

Tekst: Magda Nowicka ’Chomsk’.

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →