Balans pomiędzy głębokimi dźwiękami a ciężkim techno – rozmawiamy o ‚closing setach’

5 200
Artykuł
Balans pomiędzy głębokimi dźwiękami a ciężkim techno – rozmawiamy o ‚closing setach’
dj

Jak kończą się imprezy w Berghain czy Tresorze? Jak skończyć imprezę po dużej gwieździe wieczoru? Rozmawiamy z takimi didżejami, jak Pris (Avian), Mareena (Tresor) i Juerga (Urbanum).

Jako jedną z najtrudniejszych didżejskich sztuk zazwyczaj podaje się warm-upowe sety. Istnieje na ten temat wiele opracowań, a i my rok temu poświęciliśmy mu spory „kawałek internetu” w artykule „Prawdziwego didżeja poznaje się po tym jak zaczyna, a nie jak kończy„.
Tytuł niesie nieco prowokacyjny, daleko idący wniosek. Tak więc, żeby oddać sprawiedliwość sztuce „zamykania” imprez, postanowiliśmy porozmawiać i przyjrzeć się sprawie z niezwykle doświadczonymi graczami.
Głos zabrali tacy artyści jak: Pris, świeża twarz w legendarnej techno wytwórni Avian, który m.in. zamykał showcase tego labelu w Berghain, Mareena – winylowa wyjadaczka, która od lat jest rezydentką legendarnego berlińskiego Tresora, czy rodzimy didżej, Juerga, szef projektu Urbanum, który w Polsce przejmował decki po takich artystach jak m.in. Oscar Mulero, Tommy Four Seven, Lucy czy Rommek.
Sprawdźcie jak oni widzą ideę ostatniego setu nocy i jak sobie z nim radzą.

Pris (Avian)

Pierwsza rzecz, która Ci przychodzi do głowy, kiedy dowiadujesz się, że będziesz grać closing?
W zasadzie to uwielbiam grać ostatni set imprezy, widzę to jako wyzwanie. Wchodzisz w noc w momencie, w którym ludzie mogą się zastanawiać czy wracać do domu czy jeszcze zostać. Lubię tego rodzaju odpowiedzialność. Sety też zazwyczaj są dłuższe, czyli tak jak lubię. To daje mi szansę stworzenia prawdziwej podróży dla ludzi.
Jak powinien wyglądać ostatni set imprezy? Wyciskanie resztek sił z ludzi czy raczej miłe i powolne lądowanie?
Wydaje mi się, że to zależy od klubu czy tłumu. Na przykład kiedy grałem closing w Tresorze, celem było dostarczenie energii i utrzymanie jej w ludziach tak długo, jak to tylko możliwe. Tresor nie jest klubem, który jest otwarty cały weekend, więc chcesz, żeby ludzie tańczyli – po to tu w końcu przyszli. Jednak w takich miejscach jak Berghain jest więcej możliwości do lawirowania, jeśli chodzi o poziom energii. Gasz za mocno? Ludzie się zmęczą – wtedy możesz dać im odpocząć… Ale nie zbyt długo!
Czy to, że grasz np. po jakimś „wielkim nazwisku” robi jakąś różnicę?
Szczerze mówiąc, dla mnie to nic w sumie nie znaczy, to nie powinno mieć wpływu na to co robisz. Jako dj musisz być gotowy do przejęcia panowania po każdym innym artyście. Jednak granie po gwieździe to pozytywna rzecz. Ściągają wielkie tłumy, więc dla mnie to szansa do wkroczenia i zatrzymania ich w klubie oraz podtrzymania vibe’u, który po sobie zostawił headliner.
Jaki powinien być idealny ostatni kawałek closingowego seta?
Mam w zanadrzu kilka różnych kawałków, których używam zamakając sety. Generalnie nie brakuje im pędu, ale są bardzo przestrzenne, a czasem wnoszą „rozmarzony” nastrój. Ten klimat ułatwia wszystkim myśl, że w zasadzie mogą już wracać do domu.

Mareena (Tresor)


fot. JOI BIX PHOTOGRAPHY

Pierwsza rzecz, która Ci przychodzi do głowy, kiedy dowiadujesz się, że będziesz grać closing?
Świetnie, kocham to. Closingi w Tresorze zazwyczaj zaczynają się o 6 rano, bez wcześniej ustalonej godziny końca. Więc w sumie pierwsze pytanie, które pojawia się w mojej głowie to czy zostanę do tej pory na nogach, czy raczej będę wcześniej spać 😉 Następne pytanie to ile powinnam zabrać toreb z płytam: dwie czy więcej?
Jak powinien wyglądać ostatni set imprezy? Wyciskanie resztek sił z ludzi czy raczej miłe i powolne lądowanie?
Oczywiście wyciskanie resztek sił i może gdzieś pomiędzy bycie bardzo eklektycznym. Balans pomiędzy resetowaniem energii bardziej głębokimi dźwiękami i powrót do ciężkiego techno. Zawsze staram się zaskoczyć ludzi i utrzymać ich tak długo, jak to tylko możliwe, ale każda noc jest inna.
Czy to, że grasz np. po jakimś „wielkim nazwisku” robi jakąś różnicę?
Nie dbam o to czy jakaś gwiazda gra przede mną, ale robi to wielką różnice czy wcześniejszy dj set lub live act był bardzo dobry czy super nudny. Jeśli to pierwsze, czuje się niesamowicie dobrze, że mogę to podchwycić i kontynuować noc. Świetna muzyka przede mną wprawia mnie w świetny nastrój.
Jaki powinen być idealny ostatni kawałek closingowego seta?
Zawsze wysyłam ludzi szczęśliwych do domu (jeśli mogę powiedzieć szczęśliwych z mojego subiektywnego punktu widzenia). Więc dla mnie tym kawałkiem jest Dj Gilb´r – Pressure (Original version). To mój ulubiony drum n bassowy kawałek. Ale to może też być Photek – Infinity.

Juerga (Urbanum)


fot. RaveView

Pierwsza rzecz, która Ci przychodzi do głowy, kiedy dowiadujesz się, że będziesz grać closing?
Radość. Uwielbiam grać na końcu. Zostają wtedy na parkiecie osoby z niezaspokojonym głodem muzycznym. Ja te osoby rozumiem i mam tak samo. Dlatego w ciągu tych ostatnich godzin, pragnę pokazać im kompletną fajną historię, której mogą stać się częścią poprzez taniec ze mną.
Jak powinien wyglądać ostatni set imprezy? Wyciskanie resztek sił z ludzi czy raczej miłe i powolne lądowanie?
Trudne pytanie, ale raczej ludzie przychodzą do klubu aby się „wyszaleć”. Zatem zawsze daję im mocny wycisk, ale końcówkę staram się grać bardziej lirycznie, tak aby właśnie ona pozostała w ich pamięci. Uważam, że mocniejsza muzyka pozwoli ludziom zostać na parkiecie dłużej, bo ona zawsze dodaje nieco adrenaliny i siły. Podoba mi się współczesny trend, w którym część ludzi w klubie traktuje kilkugodzinny taniec jako formę aktywności fizycznej, pijąc przez całą noc, np: wodę. Te osoby wręcz pragną, aby kierować ich ruchy w bardziej dynamicznym kierunku. I to też staram się robić.
Czy to że grasz np. po jakimś „wielkim nazwisku” robi jakąś różnicę?
Nie. Jestem raczej bezkompromisowy i prezentuję to co tworzy dla mnie pełną całość. Dużo planuję w domu i dlatego wiem jak chcę przeprowadzić ludzi przez swój set. Szanuję klimat jaki ktoś grał przede mną, ale traktuję to jako jego opowieść. Ja do opowiedzenia mam swoją i zawsze staram się nią zaskoczyć tych, którzy zostali ze mną po gwieździe wieczoru.
Jaki powinien być idealny ostatni kawałek closingowego seta?
Bardzo lubię grać stare techno hity, zatem fajnie sprawdza się Emmanuel Top „Turkish Bazar”, ale lubię też tempo, a jednocześnie głębie numeru Dax J „Devine Right”. Dla kompletnego zakończenia gram czasem Alfredo Mazzilli „Moving Bells”.



A jak według Was, czytelników i klubowiczów, powinen wyglądać ostatni set imprezy? Gdzie ostatnio słyszeliście dobrze wykonaną robotę? Dajcie nam znać w komentarzach!

Zdjęcie główne: rooda102