Podsumowanie 2012 – Jakub ‚Reza’ Imani

5 765
Artykuł
Podsumowanie 2012 – Jakub ‚Reza’ Imani

W naszych tegorocznych podsumowaniach nie mogło zabraknąć niezwykle popularnego w ostatnich 12. miesiącach nurtu drum n bass. Swoje refleksje spisał dla Muno.pl ekspert w tej dziedzienie - REZA.

REZA – producent drum ‚n bass z Gdańska. Jego utwory pojawiają się w setach takich postacu jak Goldie, Marcus Intalex, Loxy, Doc Scott, Consequence czy Ink. Jest pierwszym Polakiem, który zagrał swój set podczas legendarnej Renegade Hardware Night w Londynie.

http://soundcloud.com/rezadnb
https://www.facebook.com/rezadnb

PODSUMOWANIE 2012 – JAKUB REZA IMANI (CYLON RECORDS)

Kilka lat temu w Polsce wytworzyła się dość ciekawa opinia na temat muzyki drum & bass. Słynne stereotypowe zdanie, z którym spotykam się regularnie po dzień dzisiejszy brzmi:

„Muzyka drum & bass zjadła swój ogon”

Oznacza to mniej lub więcej to, iż drum and bass jako gatunek muzyczny od dawna już, nie ma za wiele do zaoferowania. Nic bardziej mylnego. To był bardzo dobry rok dla muzyki d’n b. Właściciele wytwórni oprócz nieprzeciętnych produkcji muzycznych tym razem zadbali również o nasz drugi zmysł – wzrok.

To był niewątpliwie rok teledysków drum and bassowych, który znakomicie otworzył numer Sabre, Stray & Halogenix Feat. Frank Carter III – Oblique, który w mojej opini jest jednym z najlepszych utwrów jakie ujrzały światło dzienne w 2012.

Pozostając w podobnym klimacie na zdecydowane wyróżnienie zasługuje debiutancki album duetu producenckiego – Spectrasoul. Album „Delay No More” produkcyjnie prezentuje najwyższy światowy poziom. Bardzo melodyjne, znakomicie zaśpiewane utwory zapraszają na bardzo ciekawą podroż, w którą bez wątpienia warto się wybrać.

Eksperymentalny drum and bass również podąża w bardzo interesującą stronę. Swoją pozycję na rynku zdecydownie ugruntowało EXIT prowadzone przez D-Bridge gdzie jak co roku wyszło wiele znakomitych innowacyjnych produkcji takich jak głeboki Synkro w numerze Progression czy też jukowy Fracture – Get Busy.

Jednak na specjalne wyróznienie w temacie eksperymentów zasługuje ASC – Auxiliary. Kapitalna dystrybucja pozwoliła im na wydanie znaczącej ilości doskonałych utworów producentów takich jak Synkro, Sam KDC, ASC, Indigo, Method One czy Abstract Elements – to wszystko na nośniku winylowym. Zatem w moim prywatnym rankingu to właśnie Auxiliary należy się pozycja numer jeden w rankingu wytwórni promującej eksperymentyalne odmiany drum and bass.

Do największych niespodzianek w roku 2012 zaliczam bez wątpienia muzyczną metamorfozę projektu Calyx & Teebee. Legendarna kolaboracja znana od zawsze ze względu na swoje charakterystyczne darkowe brzmienie przechodzi na jasną stronę mocy. Album dla kultowego Ram Records jest krokiem w zupełnie inną niż dotychczas stronę dla tego duetu. Czy dobrą? Wybór należy do Was.

W przysłowiowym szpitalu (Hospital Records) bez większych zmian. Na początku roku nowym albumem pozycję numer jeden ugruntował Netsky. Czasy się zmieniają i teraz jeśli myślimy o Hospitality to na początku piszemy Netsky a pod nim High Contrast.

To co jednak zwróciło moją uwagę w tym roku w Hospital records to przede wszystkim odważny, niekomercyjny ruch z ich strony. Swoją szansę otrzymał brazylijski producent – S.P.Y, który z miejsca odwdzięczył się wyśmienitą EP – Love & Hate, na której znalazł się moim zdaniem jeden z najepszych numerów 2012 roku – Sleepy Hollow oraz doskonałym albumem – What The Future Holds.

Pozostając w temacie długogrających wydawnictw, na które warto zwrócić uwagę to na pewno do tego grona musimy zaliczyć pierwszy album, którego głownym bohaterem nie jest producent a MC. DRS, bo o nim mowa, wydał w tym roku rewelacyjną LP dla wytwórni SOUL:R prowadzonej przez Marcusa Intalexa, na którym pokazał w pełni swój talent, znakomite flow i niebanalną warstwę tekstową. Dodatkowo kooperację z artystami takimi jak Lenzman, Dub Phizix czy Enei sprawiają, że to zdecydowanie jedna z ciekawszych pozycji roku 2012.

Ze względu na dużą spójność oraz wierność muzyczną na wyróżnienie u mnie zasługuje również album Black Sun Empire – From The Shadows. Jeśli chodzi o najlepszą 12′ jaka ujrzała światło dzienne w roku 2012 to mój głos oddaje na singiel, który stworzył Escher dla Narratives Music. Numery Late Snare i Rugged to muzyka dla bardzo wymagającego słuchacza, ale posiadająca ogromną moc odziaływania również na parkiecie. Jest to sound, wobec którego nie można pozostać obojętnym. Albo to kochasz albo nienawidzisz. Pod względem produkcyjnym absolutny majstersztyk…

W moim podsumowaniu również kilka ciepłych słow chciałem skierować do wydawnictwa Samurai Music, prowadzonego przez Preshe. To label,  który w roku 2012 w mojej opini poczynił największe postępy. Bardzo podoba mi się styl oraz kierunek jaki reprezentuje Samurai, a ekskluzywna obecność w jego szeregach projektu Tokyo Prose, który ma naturalny talent do tworzenia pięknych utworów jest znakomitym posunięciem.

Na koniec kilka słów o polskich producentach oraz projektach, dla których również było to bardzo udane 12 miesięcy. Debiut Mortema na Metalheadz, utworem Iceberg to wiadomość, której w podsumowaniu zabraknąć nie może.

Dobrze sobie równiez radzą nasi soulfulowi producenci. Indeed, którego produkcja ma się pojawić na legendarnym Good Looking Records – Ltj Bukema, czy też producent Skeletone, który trzyma wysoki poziom produkcjami między innymi dla bardzo dobrego holenderskiego Fokuz Recordings. Jeśli chodzi o polskie wytwórnie drum and bass to tu zdecydowany prym wiedzie Absys Records. Serce rośnie na widok ciężkiej pracy jaką rok w rok systematycznie wkładają w rozwój wydawnictwa jej założyciele. I wiecie co ? Ciągle im mało…

Na scenie klubowej – sopocki Sfinks700 zdecydowanie wygrywa jeśli chodzi o promocje muzyki drum and bass. Mnogość eventów oraz gwiazd muzyki odwiedzająych to miejsce jest trudna do przecenienia. Z drugiej strony bardzo podoba mi się warszawski 1500m2, gdzie jakość imprez drum & bassowych jest również bardzo wysoka choć pojawiają się one zdecydowanie rzadziej.

Text: Jakub Reza Imani