Nowy OP-1 – Teenage Engineering idzie na całość

Szwedzka firma Teenage Engineering nie zwalnia tempa – po premierze kolekcji kieszonkowych modularów oraz równie sensacyjnie niewielkiego miksera (!) TX-6, zaprezentowano nową, odświeżoną wersję standardowego produktu firmy oraz myślę, że klasycznego syntezatora OP-1. Sprawdźcie szczegóły!
OP-1, czyli wskrzeszenie klasyka
Nowy-stary sprzęt zostanie wydany jako część nowej linii produktów Teenage Engineering – Field System, które jak producenci zapewniają „zaprojektowano z myślą o mobilności, kompatybilności i trwałości”. OP-1 jest zbudowany wokół czterech podstawowych modułów – syntezatora, bębna, taśmy i miksera, a przerobiona iteracja syntezatora inspirowanego kalkulatorem (serio) oraz tym słynnym modelem Casio z klipu Da Da Da, została pierwszy raz zaprezentowana na targach w 2011 roku i podbiła cały świat muzyki od zajawkowiczów, hipsterów, youtuberów po gwiazdy muzyki każdego gatunku. Nowy OP-1 ma być „głośniejszy, cieńszy i 100 razy lepszy” – tak twierdzą producenci. Czy to przekona sceptyków? W opublikowanym kilka dni temu odcinku BadGear, AudioFilz przytoczył wady i zalety popularnego kieszonkowego syntezatora. Klasyczny model OP-1 był krytykowany za brak MIDI, jakość baterii czy mało intuicyjny i ograniczający interfejs, o określeniu go „zabawką dla hipsterów” nie wspominając.
Bad Gear – Teenage Engineering OP-1 – Modern Vintage???
Pomyśl o OP-1 jak o naturalnej kontynuacji jego poprzednika. Zaktualizowany o najnowszą technologię, ulepszony projekt i precyzyjnie dostrojony z myślą o profesjonalnych muzykach, artystach nagrywających i projektantach dźwięku. To wyższa jakość we wszystkich aspektach, od obwodów po łączność i elastyczność, jest dostosowana do potrzeb profesjonalistów w tej dziedzinie.
– czytamy w notce prasowej
Nowy OP-1 jest wyposażony w 100 nowych funkcji, w tym Bluetooth MIDI, 24-godzinną żywotność baterii, zupełnie nowy pogłos Mother, 20 nowych zaprogramowanych presetów syntezatora i wiele innych. Oczywiście nadajnik FM jest wciąż dostępny. Cena tego sprzętu to 1999 euro.
OP–1 field overview
Więcej szczegółów możecie sprawdzić na stronie producenta.
Sprawdź także
Bad Gear – o sprzęcie muzycznym na wesoło

Michał Jabłoński: „Scena muzyki elektronicznej nie kończy się na Polsce” [wywiad]

Klubowy dinozaur o początku nowojorskiej sceny

Jak Nina Kraviz przegrywa wojnę. Gdy scena klubowa przestaje milczeć

Sprawdź także

Bad Gear – o sprzęcie muzycznym na wesoło

Michał Jabłoński: „Scena muzyki elektronicznej nie kończy się na Polsce” [wywiad]

Klubowy dinozaur o początku nowojorskiej sceny
