Nicolas Jaar nie zwalnia tempa. W marcu premiera nowej płyty

345
News

Jeszcze nie ochłonęliśmy po premierze płyty Against All Logic, a tymczasem Nicolas Jaar wraca do nas z doskonałą wiadomością. W marcu ukaże się jego najnowszy album podpisany własnym imieniem i nazwiskiem.

Nicolas Jaar. Pod prąd po sukces

Można snuć domysły, że Amerykanin chilijskiego pochodzenia wszystko dokładnie zaplanował. Na dysku jego komputera od dawna leżał spokojnie gotowy materiał zarówno na ostatnią EPkę, a następnie płytę wydaną jako Against All Logic. Po premierze wspomnianych wydawnictw (i ich bezapelacyjnym sukcesie), Nicolas Jaar przeszedł do kolejnego punktu na swojej liście zadań na rok 2020. Jest nim własny album, pierwszy od czterech lat.

Nicolas Jaar jest przykładem na to, że konsekwentne kroczenie pod prąd, może być przepisem na sukces, a przede wszystkim zbudowanie własnej legendy (którą ma pełne prawo się stać). Ten wciąż młody, bo zaledwie 30-letni twórca udowodnił już, że postawienie na autorskie podejście do muzyki popłaca. Pomyślcie sobie jak niewielu jest artystów, których można porównać do Amerykanina. Jeszcze węższe grono należy do tych, którzy choć w drobnym procencie tworzą coś na wzór tego, czym czaruje słuchaczy Nicolas Jaar.

Nicolas Jaar. Cztery lata od premiery Sirens

Ostatnie wydawnictwo podpisane własnym imieniem i nazwiskiem, Nicolas Jaar zaprezentował w 2016 roku. Był to entuzjastycznie (a jakże) przyjęty album Sirens. Po udanej przystawce w postaci EPki Nymphs i koncept-eksperymencie w postaci ścieżki dźwiękowej Pomegranates (oba wydawnictwa z 2015 roku), założyciel wytwórni Other People zaprezentował krążek niesłychanie dojrzały i sycący. Nicolas Jaar kolejny raz, w sobie znany sposób, rozłożył muzykę na części pierwsze i stworzył z niej coś kompletnie nowego. Sirens zaskakiwało bogactwem użytych środków czy też odważnymi zabiegami w postaci implementacji organicznych brzmień, jazzowych sampli i przedziwnych, orientalnych motywów. Wszystko to, Jaar złożył w nasączoną własną estetyką całość – Sirens wręcz ociekało duszną sensualnością.

Nicolas Jaar. Człowiek wielu twarzy

Po premierze swojego ostatniego longplaya, Nicolas Jaar zaangażował się w inne przedsięwzięcia. Światło dzienne ujrzały kolejne wydawnictwa stworzone w ramach side-projectu, jakim dla Amerykanina jest Against All Logic. W międzyczasie Jaar udzielał się w produkcjach innych artystów, współpracując m.in. z FKA twigs. Od premiery Sirens nie usłyszeliśmy nic, co byłoby podpisane jego imieniem i nazwiskiem. Aż do dziś.

Nicolas Jaar zapowiada nowy album. Cenizas z premierą w marcu

Album zatytułowany Cenizas (po hiszpańsku popioły) pojawi się 27 marca nakładem należącego do Jaara labelu, Other People. Na wydawnictwo składać się będzie trzynaście kompozycji. Tracklista płyty dostępna jest na profilu artysty w serwisie Bandcamp. Tam również można dokonać jej preorderu. Z kolei najpewniej tak będzie prezentować się okładka albumu.

Nicolas Jaar – Sunder

Póki co, krążek zapowiada tylko jeden utwór. Sunder to mrugnięcie okiem w kierunku Space Is Only Noise. Pomimo minimalistycznej formy, numer potrafi rozpalić apetyt do czerwoności. Niespieszne tempo, oszczędne brzmienie – pomimo użycie zaledwie kilku dźwięków, w zaledwie trzech minutach trwania utworu Jaar bez trudu przemycił swój niepodrabialny charakter.

Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na kolejne zapowiedzi, a następnie premierę Cenizas. Kto wie, być może wraz z nowym albumem Nicolas Jaar ruszy w trasę, w ramach której odwiedzi Polskę? Czekam niecierpliwie na takie wiadomości.