Muno TeleGram: DA VOSK DOCTA

246
Wywiad
Da Vosk Docta fot. R. Rogalski

Da Vosk Docta - wave'owy producent z Wrocławia nie gościł dotychczas na naszych łamach. Świetną okazją do rozmowy okazała się być niedawna premiera najnowszego albumu DOCCI, który Kamil Szczepanik właśnie wydał. W kolejnym Muno TeleGram opowiada nam o nagrywaniu płyty, emocjach w muzyce, łączeniu kultury tanecznej i rapu oraz scenie wrocławskiej.

Da Vosk Docta – nowy LP DOCCI

Artur Wojtczak: Twój nowy album DOCCI właśnie ujrzał światło dzienne. Co różni go od poprzednich płyt?

Da Vosk Docta: Oczywiście album DOCCI powstawał w czasie pandemii, więc miałem trochę czasu żeby doszlifować, a potem jeszcze raz dopracować wszystkie produkcje – więc moim zdaniem to materiał najbardziej perfekcyjny w detalach. Jest to też wizytówka mojego stylu, który postanowiłem uwolnić. Mam na myśli to, że szukałem prawdziwej inspiracji, melodii, które chwycą mnie za serce i wyrażą mnie jako artystę.

I tutaj pojawia się też kwestia postrzegania produkowania muzyki jako sztuki. Przez to, że produkcja często odbywa się głównie na komputerze, może to być postrzegane, nawet przez samych muzyków, jako zajęcie techniczne. I owszem jest, nie wolno jednak zapominać o tym, że jesteśmy artystami. Oprócz kompresji wielopasmowej, chcę odnajdywać w muzyce emocje. I tutaj zgrabnie przechodzimy do puenty – jest to najmocniej nacechowany emocjonalnie album spośród wszystkich, które wydałem.

Nie zamykajmy muzyki w gatunkach

Jesteś producentem, który nie zamyka się w wąskie gatunkowe ramy. Bardzo trudno zaklasyfikować Twoją muzykę, bo balansujesz od trapu po future garage i house. Czy nie myślałeś, by nagrać kiedyś płytę utrzymaną w jednym gatunku?

Da Vosk Docta: Nie lubię zamykania muzyki w ramy gatunkowe. Gatunki są stworzone po to, by ułatwić odbiorcy usystematyzowanie katalogów muzycznych. Największe dzieła w historii nie tylko muzyki, powstawały często przez bunt wobec paradygmatów gatunkowych. A ja bardzo nie lubię ani ram, ani sztywnych zasad, ani świętości. Ale myślę, że DOCCI, jak i inne moje albumy są dosyć spójne i nie trudno jest skatalogować. Owszem czasem przełamię album pojawiającą się naglę regularną stopą. Bardzo długo poruszałem się i w gruncie rzeczy poruszam się nadal, pod szyldem muzyki „wave” – czyli gatunku, który zrodził się niemal na całym świecie w tym samym czasie, jako dziecko witch-house’u i UK garage. Spoiwem tego wszystkiego był serwis Soundcloud. Narośl powstała w ten sposób, w końcu oderwała się, by żyć własnym życiem. Samo założenie jest więc bardzo eklektyczne i sami twórcy tego nurtu nie mają problemu z dubstepem (tym oryginalnym!), trapem, lo-fi housem, housem, rapem czy jazzem. I wracając do moich albumów, są one często wypadkową tego wszystkiego. W tym roku wydałem lo-fi housowe wydawnictwo z akcentem na jazzowe sample, by pół roku później wydać płytę oscylującą wokół 140 BPM i wave’u.

Hip-hopowe koneksje

Znany jesteś z flirtów ze sceną hip-hopową, byłeś nawet przez pewien czas bardziej postrzegany jako beat-maker, aniżeli producent elektroniczny. Właśnie poinformowałeś, że pracujesz nad rapowym krążkiem. Czy możesz już coś zdradzić na jego temat?

Da Vosk Docta: Mam na koncie produkcję dla takich raperów jak Wac Toja, Guzior, Palewave, Młody Dzban i wielu wielu innych. Do tej pory jednak wolałem budować swoją pozycję jako artysty solowego, by dopiero w odpowiednim momencie wejść do świata rapu. I ten odpowiedni moment nastał teraz, bowiem od jakiegoś czasu pracujemy, ja i mój manager Mateusz, nad płytą producencką. Na razie nie chciałbym za dużo zdradzać, ale mamy już parę kawałków i masę bitów. No i przede wszystkim dużo pomysłów na całą otoczkę. Mogę powiedzieć jeszcze, że na pewno pojawi się wielu ciekawych raperów, a muzycznie będzie w moim stylu. Z pewnością nie będą to przerobione już do ostateczności  trapowe bity w stylu brzmień z Omnisphere i paczek perkusyjnych ala Lex Luger. Chcemy by było to wydawnictwo kompletne, zarówno od strony muzycznej jak i wizualnej, wraz z takimi detalami jak komunikacja z fanami i nieszablonowe wydarzenie premierowe.

W latach 90., gdy kultury house i hip-hopowa były naczyniami połączonymi, bardzo popularny był m.in. hip-house i ghetto-house. Kiedy w Polsce doczekamy się tanecznej płyty z czołowymi raperami na tanecznych podkładach?

Da Vosk Docta: Polski rap już trochę zachłysnął się afro-trapem. Ten moment, kontynuowany chyba zresztą nadal, jest najmocniej tanecznym momentem w historii polskiego rapu w ogóle. Ja bardziej czekam na projekt, który nie będzie kalką z USA czy Francji, a będzie rodzimym projektem bez jarmarcznego sznytu w stylu quasi słowiańskim.

Jak wygląda obecnie sytuacja z labelem SOHO Palace? Jakie projekty ujrzą u Was światło dzienne niebawem?

Da Vosk Docta: SOHO Palace działa od dłuższego czasu beze mnie. Z tego co wiem, chłopaki wydają teraz nowy album Sokosa i będzie to gruby materiał. Mimo, że nasze drogi się rozeszły, to pozostajemy w dobrych stosunkach.

Wrocław w 2020 roku

Kto ze sceny wrocławskiej ( DJ-e i producenci) zasługuje obecnie na największą uwagę?

Da Vosk Docta: Ciężko mi powiedzieć coś o najmłodszych przedstawicielach, ale na pewno chłopaki z ekipy SuperSport, czyli PiNE i Asper robią dobrą robotę. PiNE to absolutny kosiarz jeżeli chodzi o ciężkie dropy. AetherBoy ostatnio coraz mocniej się rozwija, nie tylko jako producent Zdechłego Osy, ale jako muzyk w ogóle. Od wielu wielu lat działa też tutaj ekipa Regime, która skupia różnej maści artystów. Generalnie Wrocław jest  bardzo muzycznym miastem, które tętni różnorodnością. Przed Covidem działo się tutaj bardzo dużo. Mamy tutaj mocną scenę techno, mocną scenę bitową, mocną scenę alternatywną, w której budowaniu miasto nie przeszkadza, a wręcz wydaje mi się, że nawet pomaga. A i jeszcze ekipa YouthWave, która robi imprezy bitowe, myślę, że warto sobie ich sprawdzić z lokalsów.

Gdybyś miał podsumować rok 2020 jednym zdaniem, byłoby to…

Da Vosk Docta: Rok, w którym zatrzymała się Ziemia.

3 klubowe klasyki z przeszłości, jakie według Ciebie wciąż działają na parkiecie..?

Da Vosk Docta: Girl Unit – Wut

Kareful – Emerald Halls

MssingNo – 124th

Kup Bilet Otwarty na dowolny koncert lub imprezę

Biletomat.pl
50-500 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.