Muno.pl Podcast 95 – Bubble Chamber

1 767
Podcast
Muno.pl Podcast 95 – Bubble Chamber

Do nagrania podcastu z numerem 95 zaprosiliśmy trójmiejski zespół, który kilka tygodni temu wydał swój debiutancki album. Posłuchajcie miksu chłopaków z Bubble Chamber!

Zespół BUBBLE CHAMBER powstał w 2011 roku w Trójmieście. Aktualnie zespół tworzą Michał Górecki (bas i syntezatory), Jacek Prościński (perkusja) oraz Michał Miegoń (klawisze i syntezatory). Grupa zadebiutowała EP-ką pt. „Live at Sfinks700”, obecnie promuje pierwszy długogrający album „Sound_A”, wydany nakładem Sony Music.
Dewizą chłopaków z BUBBLE CHAMBER jest szukanie syntezy między elektronicznymi i akustycznymi instrumentami, co sprzyja „ożywianiu” elektroniki. Jak sami mówią, przełamują wizję grających statycznie DJ-ów z laptopem.

POBIERZ I POSŁUCHAJ: MUNO.PL PODCAST 95 – BUBBLE CHAMBER

BUBBLE CHAMBER – WYWIAD

Kim jesteście?
Ludźmi wielkiej energii. Bękartami basu. Kolegami.
Pierwsza w Waszym życiu muzyczna inspiracja, którą pamiętacie to…
Michał Miegoń: Pierwszą kasetą, którą posiadłem był singiel „What is Love” Haddaway. Później przełomem była kaseta „Californication” Red Hot Chilli Peppers. Myślę, że i sekwencery Haddaway’a i gitary Red Hotów były pierwszą, wielką, nieprzemijającą inspiracją.
Michał Górecki: „Californication” jest mega, ale chyba na początku moich przygód z instrumentem to niestety Dream Theater. Na szczęście mi przeszło i potem nauczyłem się „Californication”.

Jacek Prościński: Będąc małym chłopcem równie mocno czerpałem inspiracje z Sepultury, The Prodigy jak i… Backstreet Boys 🙂
Moment, w którym pierwszy raz usłyszeliście brzmienie elektroniki sprawił…
Michał Miegoń: Pierwsi wielcy elektronicy, których w młodości słyszałem to KLF. Wcześnie otworzyłem się na klasyków, takich jak Mike Oldfield. Spotkanie muzyczne z KLF i Oldfieldem sprawiło, iż zajrzałem za uchylone przez ich muzykę drzwi do nieznanej wcześniej nowej percepcji.

Michał Górecki: Nie pamiętam tego momentu. Dość długo tego nie kumałem. Niewykluczone, że dalej nie kumam, ale moją uwagę na możliwość grania takiej muzyki zwrócili Jojo Mayer i Uri Caine.
Jacek Prościński: Pamiętam, że po pierwszym zetknięciu z „Fat Of The Land” pierwszą myślą była: ale super jest perkusja w tej muzyce!!!!!. Zamykałem się w pokoju, włączałem The Prodigy przekraczając akceptowalny poziom decybeli przez moich rodziców i machając rękoma w powietrzu, wyobrażając sobie, że gram „Mindfields”.
Gdyby nie muzyka to?
Michał Miegoń: Badałbym stan wód w kaszubskich potokach.
Michał Górecki: Zawsze lubiłem puszczać latawce, ale kto wie, może zaryzykowałbym robienie czegoś pożytecznego?
Jacek Prościński: Pewnie bym próbował swoich sił w którejś z plastycznych dziedzin sztuki. Póki co, te „zdolności” są nieco zahibernowane.
Michał Górecki: Hibernują na ścianach naszej próbowni. Pytam się: jak w takich warunkach robić normalną muzykę?
W muzyce ważne dla nas jest…
Spontaniczność, wyrażanie emocji, jak niektórzy mówią – przekaz – ale ten przekaz rzecze – słuchając bawcie się przy tych dźwiękach tak samo jak my świetnie się bawimy je dla was komponując i grając.

W życiu ważne dla nas jest…
Nieuleganie nerwom i chwilowym modom. W miarę możliwości uciekanie od rutyny. Rodzina.
W muzyce elektronicznej lub kulturze klubowej nie podoba nam się…
Michał Miegoń: To, że wśród niektórych środowisk etos zabawy przykrywa nierzadko sferę
twórczą i dźwiękową.
Michał Górecki: Omijam szerokim łukiem to, co mi się nie podoba, więc nie wiem. Zawsze byłem kiepskim imprezowiczem.
Jacek Prościński: To, że Avicii ma więcej lajków niż: Aphex Twin, Squarepusher, DeathGrips, Moderat, Venetian Snares, Nine Inch Nails i Flying Lotus ŁĄCZNIE.
Michał Górecki: Oooo, to to to.
Najlepiej wspominamy imprezę…
W Bubble Chamber absolutnego kopa dało spotkanie na jednej scenie z Epromem oraz Tricky’m. Będziemy wspominać wnukom. Z drugiej strony, nawet granie trzech osób dla dwóch osób jest kolejnym przeżyciem wartym kolekcjonowania.
Utwór, który towarzyszyłby nam w samotnej podróży na koniec świata…
Michał Miegoń: Pewnie do ostatniej chwili nie mógłbym się zdecydować. Ale może póki bateria nie siądzie w takiej podróży dobrze sprawdziłby się album „Spirit of Eden” Talk Talk.
Jacek Prościński: „Stakes Is High” De La Soul
Michał Górecki: Samotnie na koniec świata? Chyba delektowałbym sie ciszą i tym co można w niej usłyszeć, gdy trwa wystarczająco długo. Na wszelki wypadek wziąłbym tez „Spirit of Eden” i „Stakes Is High”, bo nie znam, a jeśli kolegom się podoba, to warto sprawdzić.

W najbliższym czasie zamierzamy…
Grać koncerty. Być fajni. Nagrać kolejną płytę.
Czy możecie powiedzieć nam coś o nagranym przez Was miksie?
Kilka naszych numerów i kilka cudzesów, które utkwiły nam szczególnie w pamięci. Mamy nadzieję, że się spodoba – będzie to ciekawa podróż.

KONKURS

Mamy dla Was 5 płyt CD Bubble Chamber – „Sound_A”. Aby wziąć udział w konkursie, wyślij mail na adres [email protected], w treści wpisz swoje imię i nazwisko, login na muno.pl i adres pocztowy do wysyłki. Wygrywają zgłoszenia nr 1, 7, 11, 15 i 21. Powodzenia 🙂