Mark Knight: „W centrum wszystkiego jest muzyka house” WYWIAD

1 362
Wywiad
Mark Knight: „W centrum wszystkiego jest muzyka house” WYWIAD

Na dwa tygodnie przed występem w Warszawie, prezentujemy Wam wywiad z szefem Toolroom Records.

Mist oraz Soundtrade Agency zapraszają do kubu ISKRA Pole Mokotowskie na 5h występ szefa Toolroom Records. Impreza w ramach trasy „All Knight Long” w Warszawie odbędzie się już 14 sierpnia, a przed nią prezentujemy Wam rozmowę z artystą.

MARK KNIGHT – WYWIAD

Mówi się, że Berlin jest stolicą techno. Ty dość dużo czasu spędzasz zapewne w Londynie, który kiedyś wyznaczał trendy – jakie brzmienia są aktualnie popularne w stolicy UK, czy obserwujesz jakieś nowe trendy?
Właściwie to nie mieszkam na co dzień w Londynie, więc nie spędzam tam tak dużo czasu. W rzeczywistości przebywam częściej na pokładzie samolotu niż tam! Co do trendów –  to jedna z muzycznych stolic świata, więc cechuje się dużą różnorodnością i dzieje się tam bardzo dużo. Jeżeli chodzi o samą elektronikę, to wydaje mi się, że organizowanych jest więcej imprez techno niż 10 lat temu, ale myślę też, że ludzie są coraz bardziej otwarci na słuchanie innych gatunków podczas jednej nocy. To był jeden z celów trasy All Knight Long, którą zrobiliśmy rok temu i to właśnie show w Londynie było szczególnie wyjątkowe.
Historia Toolroom przez ostatnie 15 lat. Czy masz jakieś przełomowe momenty, które szczególnie zapadły Ci w pamięć, jesteś z czegoś szczególnie dumny?
Toolroom Takeover w Brixton Academy to wydarzenie, z którego jestem szczególnie dumny. Miejsce to nie było nigdy wcześniej wykorzystywane do imprez z muzyką elektroniczną, a na pewno nie w trybie “label takeover”. Byliśmy mocno zestresowani, bo przestrzeń do wypełnienia jest ogromna, ale wszystko wyszło bardzo dobrze. Z niedawnych dokonań – fantastycznym projektem było zebranie artystów do produkcji albumu Toolroom15. A także Toolroom Academy, która odnosi coraz większe sukcesy i staje się ważnym elementem naszego biznesu oraz przynosi nam dużo satysfakcji.
Skąd pomysł na All Knight Long – jak podchodzisz do tego, że grasz całą noc. Masz jakieś specjalne przygotowania?
Od zawsze tworzyłem szeroki przekrój muzyki i nigdy nie chciałem być szufladkowany do jednego czy drugiego gatunku. Często, gdy decyduję się na wyprodukowanie utworu o danym stylu, to najpierw zastanawiam się, do jakiego mojego seta pasowałby najbardziej. Przykładowo, gdy tworzę coś wolniejszego lub głębszego, to gdybym grał całą noc, to z pewnością chciałbym zaprezentować to podczas warm-upu. To zawsze było moje podejście w studio, więc trasa All Knight Tour to po prostu przełożenie tego podejścia na granie na żywo.

Czy masz jakieś wskazówki dla dj’ów, którzy decydują się na granie w ten sposób? Utrzymanie uwagi publiki przez cały ten czas oraz wytrwanie w pełnym skupieniu na muzyce na pewno nie należą do najłatwiejszych.
Wydaje mi się, że tak jak w przypadku każdego seta, musisz wykorzystywać takie utwory, które wywołają konkretną reakcję publiki. Potrzebujesz ich po prostu znacznie więcej, gdy grasz ponad 8 godzin! Myślę, że jednym z największych wyzwań jest uszczęśliwienie jak największej ilości ludzi na parkiecie. Jesteś tam od samego początku, ale niektórzy przychodzą później i mają swoje konkretne oczekiwania. Czasem przed Tobą są tysiące słuchaczy, więc stworzenie takiej atmosfery, która jest doceniana i dzielona przez wszystkich przez kilka godzin to zdecydowanie coś, co nie dzieje tak po prostu.
Sezon na Ibizie w pełni, Ty gościsz tam od dawna. Czym osobiście jest dla Ciebie Biala Wyspa, a jakie znaczenie ma dla elektroniki?
Zakochiwałem sie i odkochiwałem w Ibizie przez lata, ale nigdy nie pozwoliła mi tego odczuć. Nawet teraz, po tylu wizytach, za każdym razem gdy tam ląduję – odczuwam lekką ekscytację. To naprawdę wyjątkowe miejsce. Przez dekady było wizytówką kultury muzyki elektronicznej i wciąż można tam bić rekordy. Kluby dojrzały i dostosowały się do obecnych czasów w sensie jakości muzyki i atmosfery, nie ma drugiego takiego miejsca na świecie. Jedyna rzecz, która mnie martwi, to co raz większe ograniczenia w organizacji imprez na wolnym powietrzu. To jedna z rzeczy, którą uwielbiam w Ibizie – clubbing na plażach i w innych miejscach. Teraz niestety jest ich znacznie mniej.
Jakie są Twoje plany na rozwój Toolroom Records na kolejne (oby co najmniej 15!) lata?
Kluczem do długofalowości jest zbudowanie trwałej więzi z naszymi artystami oraz ciągłe wypatrywanie nowych talentów. Szczerze mówiąc nie wiem, czy sam będę wciąż tworzył klubowe utwory przez kolejne 15 lat, więc to bardzo istotne, abyśmy zachowali ciągłość biznesu beze mnie oraz bez artystów, którzy kreują markę od dawna. To dlatego Toolroom Academy jest tak ważna, zarówno pod kątem wspierania talentów, jak też jako dodatkowe źródło dochodu dla naszego biznesu.
Gdzie jest tech-house i house w obecnej elektronice? Czy widzisz zmiany w postrzeganiu tej muzyki, spadek lub wzrost popularności w stosunku do techno?
Szczerze mówiąc, staram się nie zwracać szczególnej uwagi na trendy. Są chwilowe i zawsze przemijają. W centrum wszystkiego jest muzyka house i nie widzę w tym kontekście szczególnych zmian. W Toolroom zawsze trzymaliśmy się jednego stylu i byliśmy w tym konsekwentni, co moim zdaniem jest jednym z powodów, dla którego przetrwaliśmy tak długo.
Całkiem niedawno wydałeś wraz z Shovellem utwór o wdzięcznej nazwie „Selecao”. Skąd nawiązanie do reprezentacji Brazylii? Czy masz jeszcze podobne do tej inspiracje przy tworzeniu muzyki?
Czerpię inspirację z wielu rzeczy, z reguły w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewam. Ciężko po prostu usiąść i powiedzieć sobie “no dobra, muszę się czymś zainspirować!”. Ten utwór jest tego najlepszym przykładem.

rozmawiał: Wiktor Zdzienicki